UOKiK nie odpuszcza Gazpromowi
Prawie 213 mln zł kary dla rosyjskiego koncernu za brak współpracy przy postępowaniu w sprawie Nord Streamu 2 może być trudne do wyegzekwowania. Świadczy jednak o determinacji UOKiK, by ukarać udziałowców projektu.
fot. Andrey Rudakov/Bloomberg
UOKiK wszczął postępowanie przeciw Gazpromowi w 2018 r.
O karze nałożonej przez Tomasza Chróstnego, prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, poinformowano wczoraj. „W trakcie trwania tego postępowania prezes UOKiK zwrócił się o dokumenty istotne dla sprawy także do Gazpromu, jednak spółka odmówiła udzielenia informacji (…)” – czytamy w komunikacie.
Kara to pokłosie sprawy z 2015 r. Wówczas do polskiego urzędu antymonopolowego wpłynął wniosek sześciu spółek (Gazprom, Uniper, Engie, OMV Nord Stream II, Shell i Wintershall) o zgodę na utworzenie konsorcjum odpowiedzialnego za budowę i eksploatację gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec. W 2016 r. urząd uznał, że planowana koncentracja może doprowadzić do ograniczenia konkurencji na polskim rynku, na którym Gazprom jest dominującym dostawcą. W reakcji na to spółki wycofały wniosek, co w praktyce – jak wskazuje urząd – oznaczało zakaz połączenia. Spółki podpisały jednak umowę na finansowanie gazociągu, czyli dorzuciły się do projektu, choć jedynym udziałowcem Nord Stream AG, firmy realizującej inwestycję, jest Gazprom. To wzbudziło podejrzenia, że spółki obchodzą prawo antymonopolowe, w związku z czym UOKiK wszczął w 2018 r. postępowanie przeciw Gazpromowi i jego pięciu kontrahentom o dokonanie transakcji bez zgody prezesa urzędu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.