Resort rozwoju zapewnia: chaosu nie będzie
Liczne i obszerne uwagi, często o wzajemnie wykluczającym się charakterze, a także czasochłonny proces zajęcia stanowiska prawidłowo wyważającego interesy r ó żnych uczestnik ó w obrotu gospodarczego - tak Kamila Kr ó l, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, uzasadnia duże op ó źnienie w procedowaniu nowego prawa własności przemysłowej (nr z wykazu UD263; dalej: p.w.p.). Stwierdzenia te padły w odpowiedzi na zarzuty posł ó w opozycji zawarte w interpelacji poselskiej (nr 37332), kt ó rą niedawno opisywaliśmy na łamach DGP.
Przedstawicielka resortu podkreśla w swoim stanowisku, że sygnalizowane przez posłów pojedyncze usterki w opublikowanej w kwietniu br. wersji projektu nowego p.w.p. nie uzasadniają zaniechania dalszych prac nad regulacją.
Posłowie przytaczali stanowiska ekspertów, zgodnie z którymi niedopracowane przepisy i koncepcje mogą spowodować niepotrzebny chaos. Kamila Król odpowiedziała, że niektórzy z nich faktycznie użyli tego typu stwierdzeń, ale nie w kontekście całego projektu, a jedynie zawartego w nim pomysłu wprowadzenia rejestrowego systemu udzielania ochrony wzorów użytkowych. Tego argumentu użył Sąd Najwyższy, który wskazał, że taka zmiana wprowadziłaby zamieszanie, bo praktycy są przyzwyczajeni do dotychczasowych rozwiązań. Wiceminister zapewniła, że resort podejmuje działania, które wyjdą naprzeciw zgłaszanym postulatom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.