Co zmienia się w prawie gospodarczym od nowego roku
1 stycznia 2010 r. oraz w kolejnych dniach nowego roku wchodzi w życie wiele nowych regulacji istotnych dla obrotu gospodarczego. Dotyczą one m.in. elektronicznego postępowania upominawczego, egzekucji oraz obowiązków związanych z ochroną środowiska, jakich muszą dopełnić przedsiębiorcy.
Można składać pozwy przez internet
Z nowym rokiem do kodeksu postępowania cywilnego wprowadzony zostaje nowy rozdział "elektroniczne postępowanie upominawcze". Jego przepisy dopuszczają składanie pozwów do sądu w formie elektronicznej. Wszystkie sprawy w elektronicznym postępowaniu upominawczym - bez względu na wartość przedmiotu sporu - będzie rozpatrywał jeden Sąd Rejonowy z siedzibą w Lublinie. Oznacza to, że jeśli wartość dochodzonych należności przekroczy 75 tys. zł, to i tak pozew w tej sprawie powinien być kierowany do Sądu Rejonowego w Lublinie.
Datą wniesienia pisma procesowego drogą elektroniczną jest data wprowadzenia pisma do systemu teleinformatycznego. Osoba niekorzystająca z pomocy profesjonalnego pełnomocnika (np. radcy prawnego, adwokata) może wypełnić pozew na swoim komputerze w domu i nie musi posiadać specjalnego podpisu elektronicznego (weryfikowanego za pomocą certyfikatu). Natomiast od podmiotów wnoszących dużą liczbę pozwów oraz od adwokatów, radców prawnych i rzeczników patentowych wymagany jest bezpieczny podpis elektroniczny na potrzeby tego postępowania.
Warunkiem wszczęcia postępowania będzie wniesienie opłaty sądowej przy wykorzystaniu systemu elektronicznego. W pozwie powód powinien wskazać dowody na poparcie swoich twierdzeń, ale nie dołącza ich do pozwu.
Pozew powinien zawierać również:
● numer PESEL powoda będącego osobą fizyczną, jeżeli obowiązany jest on do jego posiadania,
● numer NIP powoda, który nie jest osobą fizyczną, jeżeli jest on obowiązany do jego posiadania, oraz numer w Krajowym Rejestrze Sądowym, a gdy takiego nie posiada - w innym rejestrze lub w ewidencji.
Jeśli sąd stwierdzi brak podstaw do wydania nakazu zapłaty - sąd przekazuje sprawę do sądu według właściwości ogólnej. Dzieje się tak również wtedy, gdy pozwany wniesie sprzeciw od nakazu zapłaty. Wtedy kończy się postępowanie elektroniczne i sprawa jest przekazywana do sądu według właściwości ogólnej. Sprzeciw od nakazu zapłaty pozwany może wnieść albo w formie elektronicznej, albo papierowej. Nie wymaga on uzasadnienia i przedstawienia dowodów, jednak w sprzeciwie pozwany powinien przedstawić zarzuty, które pod rygorem ich utraty należy zgłosić przed wdaniem się w spór, co do istoty sprawy.
W kodeksie postępowania zmieniły się też przepisy dotyczące egzekucji. Artykuł 773 w nowym brzmieniu stanowi, że w przypadku zbiegu egzekucji administracyjnej i sądowej co do tej samej rzeczy lub prawa majątkowego, administracyjny organ egzekucyjny i komornik wstrzymują czynności egzekucyjne na wniosek wierzyciela, dłużnika lub z urzędu i przekazują akta egzekucji administracyjnej i egzekucji sądowej sądowi rejonowemu, w którego okręgu wszczęto egzekucję. Sąd ten rozstrzygnie, który organ egzekucyjny - sądowy czy administracyjny - ma dalej prowadzić łącznie egzekucje w trybie właściwym dla danego organu. Sąd wyda postanowienie w terminie 14 dni, biorąc pod uwagę stan każdego z postępowań egzekucyjnych, a jeżeli są one w równym stopniu zaawansowane, wysokość egzekwowanych należności i kolejność ich zaspokojenia. Jeżeli jednak egzekucje są prowadzone w celu zrealizowania zastawu rejestrowego lub skarbowego, łączne prowadzenie egzekucji przejmuje organ egzekwujący należność korzystającą z pierwszeństwa zaspokojenia. Gdy natomiast egzekucja sądowa jest prowadzona na podstawie tytułu wykonawczego (art. 783 par. 4 k.p.c.), łączne prowadzenie egzekucji przejmuje komornik.
Nowelizacja wprowadza też nowe rozwiązanie dotyczące egzekucji. Wniosek o wszczęcie egzekucji może być złożony do komornika za pośrednictwem systemu elektronicznego e-sądu. Komornik będzie mógł wejść do systemu za pomocą łączy internetowych i zweryfikować, czy uprawomocnił się nakaz zapłaty, czy istnieje tytuł wykonawczy i jaką ma treść.
Podstawa prawna
Ustawa z 9 stycznia 2009 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 29, poz. 156).
Stare zezwolenia zachowują ważność
Przez kilka lat pozostaną jeszcze budki z jednorękimi bandytami (przez gry na automatach o niskich wygranych, nazywanych potocznie właśnie w ten sposób, ustawa rozumie gry na urządzeniach mechanicznych, elektromechanicznych i elektronicznych o wygrane pieniężne lub rzeczowe, z których jednorazowa, losowo uzyskana, korzyść nie może przekraczać 60 zł, natomiast wartość maksymalnej stawki za udział w jednej grze nie może być wyższa niż 50 gr). Potem automaty będą miały już tylko koncesjonowane kasyna. Bingo pieniężne mogą prowadzić specjalne salony, oczywiście na podstawie zezwolenia. Zakłady wzajemne o wygrane pieniężne lub rzeczowe mogą - podobnie jak inny hazard (ruletę, gry w karty takie jak poker czy baccarat czy gry w kości) - urządzać wyłącznie spółki akcyjne i z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Polsce. Zakłady polegające na odgadywaniu wyników zawodów sportowych ludzi albo zwierząt, gdzie wygrane zależą od wpłaconych stawek, są totalizatorami. Te, których istotą jest przewidywanie różnych zdarzeń, np. wyników wyborów, gdzie wygrana zależy od umówionego między przyjmującym zakład a wpłacającym stawkę stosunku wpłaty do wygranej to bukmacherstwo.
Prowadzenie gier liczbowych, loterii pieniężnych i telebingo stanowi monopol państwa. Warunkiem urządzania takich gier jest zatwierdzenie ich regulaminu przez ministra finansów. Wysokość kapitału zakładowego spółki akcyjnej lub z o.o. prowadzącej kasyna nie może być niższa niż 4 mln zł. Przedsiębiorca prowadzący salony z bingo pieniężnym lub zakłady totalizatorów czy bukmacherskie nie może mieć niższego kapitału zakładowego niż 2 mln zł. W spółkach tych wydawane są wyłącznie akcje imienne. W spółkach hazardowych nie może być również akcji ani udziałów uprzywilejowanych, zaś jeden właściciel nie powinien ich mieć więcej niż 1/3. Nie dotyczy to tylko Skarbu Państwa.
Liczba kasyn będzie limitowana - na każde 250 tys. mieszkańców może przypadać jedno. Łączna ich liczba w województwie nie powinna przekraczać jednego na każde pełne 650 tys. mieszkańców. Niemniej mogą one działać również na pełnomorskich statkach pasażerskich i na promach. Warunkiem jest jednak, by gra była prowadzona w czasie rejsu i nie rozpoczynała się wcześniej niż po 30 minutach po wypłynięciu, a kończyła się nie później niż pół godziny przed wejściem jednostki do portu przeznaczenia.
W miejscowościach do 100 tys. mieszkańców może być zlokalizowany jeden salon gry w bingo, przy czym nie powinno ich być w województwie więcej niż jeden na każde 300 tys. mieszkańców.
Hazard wolno uprawiać tylko dorosłym. Osoby, które nie skończyły 18 lat, nie mają wstępu do ośrodków gier ani do punktów przyjmowania zakładów. Dzieci i młodzież mogą uczestniczyć jedynie w loteriach fantowych i promocyjnych.
Zakazana jest reklama i promocja rulety, gier w karty, w kości, zakładów wzajemnych oraz gier na automatach. Niedozwolona promocja polegałaby na publicznej prezentacji, rozdawaniu rekwizytów związanych z grą, wręczaniu żetonów lub dowodów uczestnictwa, względnie na ich sprzedaży w miejscach publicznych. Niedopuszczalne są również inne formy publicznego zachęcania do uczestnictwa w grze i przekonywania o ich zaletach. Nie można też zachęcać do wstępu do kasyn lub do punktów przyjmowania zakładów wzajemnych. Swobodną reklamę pozostawiono tylko w miejscach, gdzie hazard może być prowadzony. Tym samym zakaz nie będzie obowiązywał ani w kasynach, ani w punktach totalizatorów czy bukmacherskich. Z zakazu wyłączone zostały (podobnie jak obecnie) określone gry - liczbowe, loterie pieniężne, loterie audioteksowe i fantowe, bingo pieniężne i fantowe, telebingo. Restrykcje nie będą obejmowały także informowania o sponsorowaniu przez podmiot prowadzący działalność wyłącznie w dziedzinie zakładów wzajemnych albo tę działalność razem z inną, niepodlegającą ograniczeniom reklamy czy sponsoringu.
Podstawa prawna
Ustawa z 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych (Dz.U. nr 201, poz. 1540). Większość jej przepisów wchodzi w życie 1 stycznia 2010 r.
Nowe wymogi dla producentów baterii
Nowe obowiązki wprowadzają przepisy ustawy z 24 kwietnia 2009 r. o bateriach i akumulatorach. Numer rejestrowy będzie musiał znaleźć się także na dokumentacji związanej z gospodarowaniem odpadami powstałymi ze użytych baterii i akumulatorów.
Część przepisów tej ustawy, w tym wprowadzająca obowiązek zarejestrowania się w Głównym Inspektoracie Ochrony Środowiska, weszła w życie jeszcze w październiku 2009 r. Jednak z początkiem 2010 roku dochodzą przedsiębiorcom kolejne obowiązki. Producenci i importerzy muszą także mieć podpisaną umowę z firmami, które zajmują się zbieraniem zużytych baterii i akumulatorów. Umowa taka musi określać m.in. warunki finansowania zbiórki zużytych ogniw. Ponadto musi się znaleźć zobowiązanie firmy zbierającej zużyte baterie do składania producentowi bądź importerowi, z którym jest podpisana umowa, sprawozdania o ilości zgromadzonych zużytych ogniw. Firma taka musi przedstawić np. producentowi baterii wykaz punktów, w których prowadzona jest zbiórka.
Z początkiem roku producentom i importerom baterii dojdzie obowiązek składania marszałkowi województwa sprawozdania o rodzaju, ilości i masie wprowadzonych do obrotu baterii i akumulatorów w poprzednim roku. Dane te trzeba będzie przedstawić do 15 marca. W tym samym terminie trzeba będzie złożyć sprawozdanie informujące o osiągniętych poziomach zbierania wraz z wykazem punktów, w których prowadzi zbiórkę zużytych baterii lub akumulatorów. W sprawozdaniu musi się znaleźć także wykaz zakładów przetwarzania, z którymi producent bądź importer współpracuje.
Od nowego roku przedsiębiorcy, którzy w myśl ustawy są wprowadzającym baterie lub akumulatory, będą musieli osiągnąć odpowiednie poziomy zbiórki odpadów ze starych ogniw. Zgodnie z rozporządzeniem ministra środowiska z 3 grudnia 2009 r. w sprawie rocznych poziomów zbierania zużytych baterii przenośnych i zużytych akumulatorów przenośnych (Dz.U. nr 215, poz. 1671) w 2010 roku ilość zużytych baterii, jaką przedsiębiorcy będą musieli zebrać, ma stanowić 18 proc. wprowadzonych na rynek ogniw.
Wprowadzający baterie lub akumulatory przy obliczaniu poziomów zbierania muszą uwzględniać dane dotyczące produkcji lub importu z poprzednich lat. Zgodnie z ustawą poziom zbierania oznacza wyrażony w procentach stosunek masy zużytych baterii i zużytych akumulatorów zebranych zgodnie z ustawą w danym roku kalendarzowym do średniej masy tych ogniw wprowadzonych do obrotu w danym roku kalendarzowym oraz w dwóch latach poprzednich. Oznacza to, że przedsiębiorcy muszą brać pod uwagę średnią ilość wprowadzonych na polski rynek baterii w ciągu trzech lat.
Ministerstwo Środowiska zaznacza, że ewidencja taka powinna być prowadzona w poprzednich latach na podstawie innych przepisów - ustawy z 11 maja 2001 r. o obowiązkach przedsiębiorców w zakresie gospodarowania niektórymi odpadami oraz o opłacie produktowej i opłacie depozytowej (Dz.U. z 2007 r. nr 90, poz. 607 z późn. zm.) oraz ustawy z 29 lipca 2005 r. o zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym (Dz.U. nr 180, poz. 1495 z późn. zm.). Dlatego, przedsiębiorca, który wprowadził do obrotu baterie lub akumulatory przed wejściem w życie ustawy o bateriach i akumulatorach, musi posiadać informacje o ilości i masie wprowadzonych baterii i akumulatorów w poprzednich latach. Dane te należy uwzględnić przy obliczaniu poziomów zbierania zużytych baterii i akumulatorów przenośnych.
Od 1 stycznia 2010 r. wprowadzający baterie lub akumulatory muszą przeznaczać 0,1 proc. swoich przychodów na finansowanie społecznych kampanii edukacyjnych. Są to np. działania mające na celu podnoszenie wiedzy społeczeństwa o prawidłowym postępowaniu z takimi odpadami, jak zużyte baterie i akumulatory. Oprócz informowania społeczeństwa o wpływie na środowisko odpadów ze zużytych ogniw przedsiębiorcy mają przybliżać istniejące możliwości pozbywania się starych baterii lub akumulatorów.
Jeżeli przedsiębiorca nie chce samodzielnie przeprowadzać kampanii edukacyjnych, to wówczas powinien wpłacić 0,1 proc. swoich dochodów na rachunek urzędu marszałkowskiego. Za brak prowadzenia ekoedukacji lub przeznaczania na ten cel odpowiedniej kwoty grozi kara w wysokości od 10 tys. do 100 tys. zł.
Podstawa prawna
Ustawa z 24 kwietnia 2009 r. o bateriach i akumulatorach (Dz.U. nr 79, poz. 666).
Zakaz wykorzystywania substancji chłodniczej
Od 1 stycznia 2010 r. zacznie obowiązywać wymóg rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2037/2000 w sprawie substancji zubażających warstwę ozonową (Dz.U. WE L 244 z 29.09.2000 r.), które zabrania stosowania na terenie całej Unii Europejskiej czynnika chłodniczego R-22. Dopuszczone będą inne substancje chłodnicze. Ewentualnie nadal dopuszczony będzie czynnik R-22, ale taki, który został poddany odzyskowi i pozbawiony chloru.
Czynnik R-22 jest wykorzystywany do naprawy i obsługi przemysłowych urządzeń chłodniczych i klimatyzacji. Znajduje on zastosowanie niemal w każdej branży. Używa się go w chłodniach w branży spożywczej, ale nie tylko. Nawet huty czy producenci pewnych urządzeń korzystają z klimatyzacji działającej w oparciu o ten czynnik chłodniczy. Również w branży informatycznej stosowane są substancje chłodnicze. Na przykład w serwerowniach stosuje się urządzenia klimatyzacyjne, które wykorzystują czynnik R-22 lub inny. Szacuje się, że w Polsce w użyciu jest około 5 tys. ton substancji R-22.
Zgodnie z art. 4 ust. 3 rozporządzenia czynnika R-22 nie można będzie można wprowadzać do obrotu. Oznacza to, że przedsiębiorcy, którzy w swoich chłodniach czy urządzeniach klimatyzacyjnych wykorzystują tę substancję, nie kupią już jej na rynku, by uzupełnić np. jej braki. Ale nawet jeżeli przedsiębiorca ma zapasy czynnika R-22, to i tak nie będzie mógł go użyć. Zgodnie z prawem od 1 stycznia 2010 roku zapasy czynnika R-22 będzie trzeba przekazać do utylizacji. Artykuł 5 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego w sprawie substancji zubażających warstwę ozonową określa, że czynnik ten nie będzie mógł zostać wykorzystany także do serwisowania. Dlatego firmy zajmujące się konserwacją chłodni nie uzupełnią braków.
Wprowadzenie zakazu handlu substancją R-22 i wykorzystaniem jej w serwisie urządzeń nie oznacza od razu prawnego obowiązku pozbywania jej z chłodni i zastępowania jej nową. Aczkolwiek takie działanie jest wskazane, by uniknąć innych problemów. Substancja ta może dalej być używana (np. w starych chłodniach) pod warunkiem, że cała instalacja jest szczelna i nie dochodzi do wycieków. Jednak w przypadku pojawienia się niedoborów i mniejszej sprawności urządzeń przedsiębiorca zostanie zmuszony do przystosowania chłodni do stosowania innych czynników. W niektórych przypadkach konieczna może się okazać wymiana wszystkich urządzeń, gdyż modernizacja nie zawsze jest możliwa. W wielu przypadkach może to powodować przestoje w funkcjonowaniu firmy.
Prawo dopuści jednak do 2015 roku uzupełnianie instalacji chłodniczych z czynnikiem R-22, który został poddany recyklingowi. Jest to alternatywa dla tych systemów, których użytkownicy nie zdąża w terminie dostosować się do wymagań prawa. Jednak z danych organizacji Prozon, która zajmuje się m.in. odzyskiem tego czynnika chłodniczego, wynika, że takiej substancji po przetworzeniu jest zbyt mało, aby zaspokoić potrzeby rynku.
Zmiana przepisów jest istotna dla tych przedsiębiorców, którzy nie zdążyli do tej pory dostosować swoich chłodni i urządzeń w nich wykorzystywanych do wymogów prawa. W konsekwencji firmy, które mają urządzenia z czynnikiem R-22, nie nabędą go już do uzupełnień. Wówczas np. sklepy mogą mieć problem ze sprzedażą mrożonek do czasu modernizacji systemów. W takiej samej sytuacji mogą znaleźć się także te firmy, które liczą, że będą używać substancji R-22 po recyklingu. Z danych organizacji Prozon wynika, że takiego przetworzonego czynnika zabraknie na Polskim rynku 400 ton, które mogłoby zostać użyte do serwisowania chłodni.
Przedsiębiorcy, którzy w swoich rządzeniach chłodniczych czy klimatyzacyjnych wykorzystują czynnik R-22, narażają się także na wysokie koszty opłat związanych z korzystaniem ze środowiska. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 14 października 2008 r. w sprawie opłat za korzystanie ze środowiska (Dz.U. nr 196, poz. 1217) za jeden kilogram substancji R-22 wyemitowanej do atmosfery trzeba zapłacić 50 zł. Oznacza to, że w przypadku nawet niewielkiego wycieku, w wyniku którego do środowiska przedostanie się zaledwie 10 kg tego czynnika chłodniczego, firma będzie musiała zapłacić 500 zł. Takie same stawki za emisję tej substancji będą obowiązywały w 2010 roku.
Podstawa prawna
Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2037/2000 w sprawie substancji zubażających warstwę ozonową (Dz.U. WE L 244 z 29.09.2000 r.).
Dłuższa umowa na przewozy kolejowe
Znowelizowana ustawa o transporcie kolejowym od 1 stycznia 2010 r. reguluje na innych zasadach sposób udostępniania infrastruktury kolejowej i opłaty za korzystanie z niej. Zmieni się długość okresu, na jaki zawierane będą umowy z zarządcą infrastruktury kolejowej przez przewoźników, czyli przedsiębiorców, którzy na podstawie licencji wykonują przewozy kolejowe lub świadczą usługi trakcyjne w celu umożliwienia im korzystania z infrastruktury kolejowej oraz przydzielania im tras pociągów na liniach kolejowych.
Umowy będą zawierane na czas obowiązywania rozkładu jazdy pociągów. Natomiast na uzasadniony wniosek przewoźnika kolejowego umowa może być zawarta na czas dłuższy niż obowiązywanie jednego rozkładu jazdy pociągów, ale nie dłuższy niż pięć lat. Będzie ją jednak można przedłużać na kolejne okresy pięcioletnie.
Dopuszczalne będzie też zawieranie umowy ramowej na okres dłuższy niż pięć lat. Jednak zawarcie tak długiej umowy przewoźnik musi uzasadnić tym, że wcześniej już zawarł długoterminowe umowy handlowe albo zrealizował bądź też planuje zrealizować inwestycje. Umowy ramowe będzie można zawierać na 15 lat w wyjątkowych, uzasadnionych przypadkach gdy usługi są świadczone z wykorzystaniem infrastruktury kolejowej wymagającej długoterminowych inwestycji na dużą skalę oraz gdy takie inwestycje zostały objęte zobowiązaniami umownymi, a także wieloletnim planem amortyzacji. Zatwierdza je prezes Urzędu Transportu Kolejowego.
Postanowienia umów ramowych nie będą mogły uniemożliwiać innym przewoźnikom kolejowym korzystania z tej linii. Korzystanie z linii kolejowej nie może też naruszać zasad bezpieczeństwa ruchu kolejowego, bezpiecznego przewozu osób i rzeczy oraz ochrony środowiska i ochrony zabytków.
Podstawa prawna
Ustawa z 25 czerwca 2009 r. o zmianie ustawy o transporcie kolejowym (Dz.U. nr 214, poz. 1658).
Elektroniczne odpisy z rejestru zastawów
Oprócz odpisów i zaświadczeń wydawanych w formie papierowej przez centralną informację o zastawach rejestrowych moc dokumentów urzędowych będą miały również dokumenty przesyłane drogą elektroniczną i opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu. Zmiany takie wprowadza znowelizowana 20 listopada 2009 r. ustawa o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów. Z centralną informacją zarejestrowany użytkownik, któremu został przydzielony unikalny adres internetowy powiązany z niepowtarzalną nazwą i hasłem oraz ważnym kwalifikowanym certyfikatem, kontaktuje się tylko przez internet. W jego imieniu może to zrobić też jego pełnomocnik, czyli osoba uprawniona do działania przed sądem. Tylko w ten sposób może się domagać dostarczenia przez internet odpisów i zaświadczeń z centralnej informacji.
Do czasu wejścia w życie znowelizowanych przepisów, tj. do 18 stycznia 2010 r., moc takich dokumentów urzędowych mają jedynie odpisy i zaświadczenia wydane w formie papierowej przez centralną informację o zastawach rejestrowych. Natomiast odpisy i zaświadczenia z rejestru zastawów wydawane drogą elektroniczną są dokumentami wyłącznie o charakterze informacyjnym. Nie są więc traktowane w postępowaniu sądowym jak dokumenty urzędowe, lecz jako prywatne. Obecnie doręczane są zamawiającemu w formacie PDF i opatrzone podpisem uprawnionego pracownika centralnej informacji o zastawach rejestrowych. Procedurę wydawania ich reguluje rozporządzenie ministra sprawiedliwości z 11 grudnia 2008 r. w sprawie warunków organizacyjno-technicznych dotyczących formy wniosków i dokumentów oraz ich składania do sądów prowadzących rejestr zastawów i do centralnej informacji o zastawach rejestrowych drogą elektroniczną, a także orzeczeń, odpisów, zaświadczeń i informacji doręczanych wnioskodawcom tą drogą przez sądy oraz centralną informację.
Odpisy z rejestru zastawów, które stanowią dowód wpisu do niego, oraz zaświadczenia o braku takiego wpisu zastawcy, zastawnika i przedmiotu zastawu wydawane są na wniosek każdego, kto tego zażąda.
W rejestrze zastawów znajdują się wpisy umów zastawniczych zawieranych między zastawcą (czyli osobą uprawnioną do rozporządzania przedmiotem obciążonym zastawem rejestrowym) a zastawnikiem (czyli wierzycielem). Aby został ustanowiony zastaw rejestrowy, umowa musi być wpisana do rejestru zastawów.
Dokonuje ich sąd, w którego okręgu ma miejsce zamieszkania albo siedzibę zastawca na wniosek zastawnika albo zastawcy. Może zrobić to także z urzędu. Wniosek składany jest na urzędowym formularzu albo drogą elektroniczną. Powinien być wówczas opatrzony bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu. Wydruk wniosków złożonych drogą elektroniczną i załączniki dokumentów ze wskazaniem osób, które je podpisały, są przechowywane w aktach sprawy.
Zarówno rejestr, jak i złożone do niego dokumenty są jawne. Dlatego od wpisania umowy zastawniczej do rejestru nikt nie może się zasłaniać tym, że nie zna danych, które tam zostały ujawnione. Wyjątek od tej zasady ma miejsce wówczas, gdy ktoś, mimo zachowania należytej staranności, nie mógł o nich wiedzieć.
Podstawa prawna
Ustawa z 20 listopada 2009 r. o zmianie ustawy o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów (Dz.U. nr 215, poz. 1663 ze zm.).
Ustawa z 6 grudnia 1996 r. o zastawie rejestrowym i rejestrze zastawów (Dz.U. nr 149, poz. 703 ze zm.).
Autorzy: Teresa Siudem, Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk, Łukasz Kuligowski, Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu