Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak można bronić się przed nieuczciwymi konkurentami

27 listopada 2009
Ten tekst przeczytasz w 31 minut

Przedsiębiorcy nierzadko próbują zdobyć pozycję na rynku, odbierając klientów rynkowym rywalom przy wykorzystaniu czynów nieuczciwej konkurencji. Chociaż takie zabiegi mogą być na pozór nieszkodliwe w oczach konsumentów, to ich stosowanie naraża firmy na duże straty finansowe.

Oznaczanie produktów w sposób wprowadzający klientów w błąd, rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o konkurencyjnym sklepie sąsiada, czy stosowanie reklamy niesłusznie wywyższającej towar ponad produkty innych producentów to działania sprzeczne z prawem. Przedsiębiorcy, którzy w ich wyniku mogą stracić renomę, zaufanie klientów i wpływy ze sprzedaży towarów lub usług, powinni bacznie obserwować, jakie przedsięwzięcia marketingowe podejmują inni przedstawiciele branży. To tylko od nich zależy, czy sprawcy takich działań zostaną pociągnięci do odpowiedzialności i będą zmuszeni do wyrównania im wyrządzonych strat.

Czynem nieuczciwej konkurencji jest każde działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta. Nie musi to być zawsze działanie w celu osiągnięcia zysku. Co istotne, odpowiedzialność za popełnienie czynu nieuczciwej konkurencji może wypływać tylko z samego podjęcia działań sprzecznych z ustawą. Sąd Najwyższy uznał, że przedsiębiorca poszkodowany takim działaniem może na drodze sądowej żądać zaprzestania naruszeń niezależnie od stwierdzenia winy sprawcy (por. wyrok z dnia 1 grudnia 2004 r., sygn. akt III CK 15/2004).

Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (u.z.n.k.) wymienia katalog zakazanych czynów, których stosowanie ma lub przy najmniej może mieć szkodliwy wpływ na funkcjonowanie zdrowej konkurencji (np. fałszywe lub oszukańcze oznaczenie pochodzenia geograficznego towarów albo usług, wprowadzające w błąd oznaczenie towarów lub usług, naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa, nakłanianie do rozwiązania lub niewykonania umowy). W praktyce może się jednak zdarzyć, że określone działanie nie będzie mieścić się w katalogu czynów wyraźnie zakazanych przez ustawę. Wtedy należy na podstawie przewidzianej w art. 3 klauzuli generalnej, jako uniwersalnego zakazu nieuczciwej konkurencji, ocenić charakter takiego działania, z uwzględnieniem przesłanek przewidzianych w tym przepisie (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 31 lipca 1995 r, sygn. akt I ACr 308/95). Są nimi działanie lub zachowanie podjęte w związku z działalnością gospodarczą, które jest szkodliwe, ponieważ narusza interes innego przedsiębiorcy lub klientów lub zagraża mu. Musi ono być jednocześnie bezprawne, to znaczy sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami.

Jednym z podstawowych czynów nieuczciwej konkurencji jest stosowanie wprowadzającego w błąd oznaczenia własnego przedsiębiorstwa, które będzie wywoływało u konsumentów mylne wrażenie co do tego, z jakim podmiotem mają rzeczywiście do czynienia. Nie wolno używać firmy, nazwy, godła, skrótu literowego lub innego symbolu, który wcześniej był używany do oznaczenia innego przedsiębiorstwa.

Jak stwierdził Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 3 listopada 2006 r., wyrazem działania obliczonego na wywarcie wpływu na odbiorców może być już samo posłużenie się niemieckobrzmiącym dodatkiem w nazwie przedsiębiorstwa. Dostarcza ono nie tylko błędnej informacji co do pochodzenia przedsiębiorstwa, ale też stwarza wrażenie, iż ma się do czynienia ogólnie z firmą solidną. Sugerowanie, iż przedsiębiorca jest spółką prawa niemieckiego (podczas gdy jest spółką prawa polskiego) sprawia, że dopuszcza się on czynu nieuczciwej konkurencji. O tym, czy informacja wprowadza w błąd, czy nie, decyduje sposób jej odbioru przez klientów, a nie tylko jej obiektywna treść.

Przykładowe praktyki zakazane przez ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji:

● wprowadzające w błąd oznaczenie przedsiębiorstwa,

● fałszywe lub oszukańcze oznaczenie pochodzenia geograficznego towarów albo usług,

● wprowadzające w błąd oznaczenie towarów lub usług,

● naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa,

● nakłanianie do rozwiązania lub niewykonania umowy,

● naśladownictwo produktów,

● pomawianie lub nieuczciwe zachwalanie przedsiębiorstwa i oferowanych przez nie towarów i usług,

● utrudnianie dostępu do rynku konkurentom,

● przekupstwo osoby pełniącej funkcję publiczną,

● nieuczciwa lub zakazana reklama,

● organizowanie systemu sprzedaży lawinowej (tj. dawanie lub obiecywanie gratyfikacji finansowych przy zakupie w zamian za nakłonienie innych osób do dokonania takich samych transakcji).

Każdy przedsiębiorca ma prawo i obowiązek prawdziwie informować, gdzie wytwarza towar. Za bezprawne uznawane jest bowiem opatrywanie towarów lub usług fałszywym lub oszukańczym oznaczeniem geograficznym, które wskazuje (zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio) na kraj, region lub miejscowość ich pochodzenia. Podobnie jest traktowane używanie takiego oznaczenia w działalności handlowej, reklamie, listach handlowych, rachunkach lub innych dokumentach. Jeśli więc producent wskazuje na produkowanym w Polsce winie, że jest to wino francuskie, mamy do czynienia z nieuczciwą konkurencją.

Jeżeli dany towar lub usługa jest objęta ochroną w miejscu pochodzenia, a w związku z pochodzeniem z danego regionu ma szczególne cechy lub właściwości (np. wody termalne), wówczas nie można bezprawnie wykorzystywać takich oznaczeń regionalnych. Nawet wówczas, gdy dodamy słowo "rodzaj", "typ", "metoda" lub inne równoznaczne. Użycie rozbudowanych haseł mogących jedynie pośrednio naprowadzać na pochodzenie towaru czy użycie niecharakterystycznych nazw obcojęzycznych nie mieści się jednak w kategorii zachowań polegających na oznaczaniu towarów oszukańczymi czy fałszywymi oznaczeniami geograficznymi. Hasła te i nazwy nie są oznaczeniami geograficznymi w rozumieniu art. 8. Czynem nieuczciwej konkurencji jest również takie oznaczenie towarów lub usług, bądź, przeciwnie, brak oznaczenia, które może wprowadzić klienta w błąd co do: pochodzenia, ilości, jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy, konserwacji lub innych istotnych cech. Nie wolno również zatajać ryzyka, jakie wiąże się z korzystaniem z towaru lub usługi.

Za czyn nieuczciwej konkurencji uważa się także wprowadzanie do obrotu towarów w takim opakowaniu, które może sprawić, że klient będzie w błędzie co do wymienionych cech towaru lub usługi. Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy zastosowanie takiego opakowania jest uzasadnione względami technicznymi.

Czynem nieuczciwej konkurencji jest również stosowanie nieuczciwej reklamy, czyli takiej, która jest sprzeczna z przepisami prawa (np. ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi), dobrymi obyczajami lub uchybiającej godności człowieka. Zgodnie z art. 16 ust. 1 pkt 2 nieuczciwa reklama to też taka, która wprowadza w błąd. Może mieć takie właściwości, gdy po zapoznaniu się z nią adresaci reklamy mogą błędnie ocenić właściwości oferowanego towaru lub usługi (np. reklama soku ze 100 proc. świeżych owoców, podczas gdy naprawdę jest ich 60 proc.). Nie chodzi nawet o to, że pod jej wpływem podjęli oni decyzję zakupu określonego towaru.

Za niedopuszczalną została uznana także reklama nierzeczowa (odwołująca się do uczuć klientów przez wywoływanie lęku, wykorzystywanie przesądów lub łatwowierności dzieci) i ukryta (wypowiedź, która, zachęcając do nabywania towarów lub usług, sprawia wrażenie neutralnej informacji).

W większości przypadków za bezprawną może zostać uznana coraz częściej stosowana reklama porównawcza. Jej celem jest poinformowanie nabywcy o równorzędności, a najczęściej - przewadze własnej oferty nad ofertą innego przedsiębiorcy. Skutkiem zaś ma być nieodparte wrażenie, że produkty konkurencyjne są gorsze niż reklamowane. Tak zwana reklama porównawcza jest co do zasady sprzeczna z dobrymi obyczajami. Żeby można było wykluczyć taką sytuację, reklama nie może być m.in. reklamą wprowadzającą w błąd, musi w sposób rzetelny i dający się zweryfikować na podstawie obiektywnych kryteriów porównywać towary lub usługi zaspokajające te same potrzeby lub przeznaczone do tego samego celu czy nie dyskredytować towarów, usług, jak również działalności przedsiębiorstwa lub innych oznaczeń odróżniających, a także okoliczności dotyczących konkurenta.

Czynem nieuczciwej konkurencji jest również przekazanie, ujawnienie lub wykorzystanie cudzych informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa albo ich nabycie od osoby nieuprawnionej, jeżeli takie działanie zagraża lub narusza interes przedsiębiorcy. Przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności. O takie nierzetelne działanie może zostać oskarżony nie tylko inny przedsiębiorca. Z zarzutem stosowania nieuczciwej praktyki może spotkać się także osoba, która była zatrudniona u poszkodowanego (przez okres trzech lat od ustania stosunku pracy, chyba że umowa stanowi inaczej albo ustał stan tajemnicy).

Zgodnie z art. 12 zabronione jest prócz powyższego również nakłanianie osoby świadczącej na rzecz przedsiębiorcy pracę do niewykonania lub nienależytego wykonania swoich obowiązków pracowniczych w celu przysporzenia korzyści sobie lub osobom trzecim albo szkodzenia przedsiębiorcy. Podobnie traktowane jest nakłanianie klientów przedsiębiorcy do rozwiązania z nim umowy. Jeśli więc przedstawiciele handlowi nowej hurtowni kosmetycznej zamierzają przejąć klientów konkurenta i odwiedzają jego klientów, namawiając ich do rozwiązania dotychczasowej umowy, to bez wątpienia działają bezprawnie.

O nieuczciwą konkurencję może również zostać posądzony przedsiębiorca, który rozpowszechnia nieprawdziwe lub wprowadzające w błąd informacje, zarówno o swoim, jak i o innym przedsiębiorstwie. Z naruszeniem prawa mamy do czynienia wówczas, gdy działa on w celu przysporzenia korzyści lub wyrządzenia szkody. Takie fałszywe informacje mogą dotyczyć w szczególności osób kierujących przedsiębiorstwem, wytwarzanych towarów lub świadczonych usług, stosowanych cen, sytuacji gospodarczej lub prawnej (np. rozpowszechnianie plotki, że konkurent ma poważne kłopoty finansowe i wkrótce zostanie postawiony w stan upadłości).

Niezgodnie z prawem będzie działała każda firma, która utrudniała innym przedsiębiorcom dostęp do rynku. Takie działanie może polegać na stosowaniu cen dumpingowych, czyli sprzedaży towarów lub usług poniżej kosztów ich wytworzenia lub świadczenia, w celu eliminacji innych przedsiębiorców. Dotyczy to również sytuacji, w której towary są odsprzedawane poniżej kosztów zakupu. Czynem nieuczciwej konkurencji będzie również nakłanianie innych osób (np. producentów, hurtowników) do odmowy sprzedaży innym przedsiębiorcom. Podobnie jest traktowane namawianie (np. klientów) do niedokonywania zakupu towarów lub usług u innych przedsiębiorców.

Zwolnienie byłych pracowników z zakazu konkurencji po ustaniu stosunku pracy nie jest równoznaczne z godzeniem się przez byłego pracodawcę na ujawnienie (upowszechnienie) tych informacji przez pracowników lub na uczynienie z nich dowolnego użytku, zwłaszcza sprzecznego z interesem pracodawcy.

Dla zaistnienia deliktu z art. 13 ust. 1 nie jest konieczne, aby skopiowany produkt był identyczny z oryginałem, wystarczy bowiem stopień podobieństwa tak wysoki, aby na podstawie całościowego wrażenia nie można było ich odróżnić.

Ochronie przewidzianej w art. 5 podlega każde oznaczenie przedsiębiorstwa rzeczywiście używane w obrocie gospodarczym, choćby oznaczenie to nie było zarejestrowane we właściwym rejestrze i zostało zbudowane niezgodnie z wymogami określonymi przez właściwe przepisy.

Reklamy oferujące w rzeczywistości opust cenowy znacznie niższy niż obiecany wprowadzają konsumentów w błąd. Zachęcanie do zakupów reklamami i ulotkami, które wprowadzają klientów w błąd w przypadku ceny, rabatów, warunków sprzedaży jest praktyką zakazaną przez prawo.

Adam Makosz

adam.makosz@infor.pl

Ustawa z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz.U. z 2003 r. nr 153, poz. 1503 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.