Pierwsi zadłużeni występują już do sądów o upadłość konsumencką
Prawie do każdego wydziału gospodarczego sądu wpłynął już przynajmniej jeden wniosek o upadłość konsumencką. Możliwość taka istnieje od trzech tygodni.
- W Warszawie o upadłość stara się były przedsiębiorca. Jego niewypłacalność wynika z braku zapłaty znacznej należności przez kontrahenta - mówi Katarzyna Żuchowicz z biura prasowego sądu okręgowego.
Zrujnowanego biznesmena nie stać teraz na spłatę zaciągniętego kredytu konsumenckiego w banku.
Z kolei rencista z Lublina przecenił swoje możliwości finansowe. Nie ma możliwości spłaty kredytów i chce ogłosić upadłość konsumencką.
- To pierwszy wniosek złożony do naszego wydziału. Wezwaliśmy wnioskodawcę do usunięcia braków formalnych - mówi sędzia Grzegorz Kister, przewodniczący XVIII Wydziału Gospodarczego.
Na razie w kraju nie zapadł jeszcze żaden wyrok w sprawie o upadłość konsumencką. Jednak każdy, kto chce ją ogłosić, powinien dwa razy zastanowić się, zanim złoży wniosek.
- Wbrew popularnym opiniom upadłość konsumencka nie powinna być traktowana tylko jako pozbawiona niekorzystnych skutków szansa na rozpoczęcie życia z czystą kartą. Dłużnik może być zmuszony do sprzedaży należących do niego składników majątkowych, takich jak samochód, mieszkanie czy dom. Uzyskane w ten sposób pieniądze posłużą na spłatę zobowiązań - mówi Monika Durka z Kancelarii Furtek Komosa Aleksandrowicz.
212
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.