Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawnicy dbają o formalną stronę oferty publicznej

27 marca 2009

Prawnik nie należy do kategorii doradców najbardziej lubianej przez firmy. Procedura wejścia na giełdę jest jednak taka, że udział doradcy prawnego jest niezbędny. Błędy popełnione podczas samodzielnej realizacji projektu, podyktowane chęcią oszczędności, mogą być bardzo kosztowne. Nie oznacza to oczywiście, że zatrudnienie zewnętrznej kancelarii jest gwarancją sukcesu i nieomylności. Wpadki zdarzają się bowiem każdemu, także i najbardziej doświadczonym. Prawdopodobieństwo wystąpienia błędu po stronie kancelarii prawnej jest jednak zdecydowanie niższe.

Na czym polega rola doradcy prawnego w procesie wchodzenia spółek na giełdę? Ujmując rzecz w skrócie, można na to pytanie odpowiedzieć tak: zadaniem doradcy prawnego jest zidentyfikować ryzyka prawne, przygotować niezbędne projekty uchwał, sporządzić odpowiednią część prospektu (tzw. część prawną), a także doradzać na bieżąco w trakcie procedury zatwierdzania prospektu przed Komisją Nadzoru Finansowego (KNF) i w trakcie rozpatrywania wniosku o dopuszczenie i wprowadzenie na odpowiedni rynek Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW). W systemach anglosaskich rola prawnika jest jeszcze ważniejsza - jego zadaniem jest nie tylko przygotowanie tzw. części prawnej prospektu, ale także pozostałych jego części (we współpracy z innymi doradcami). Należy jednak pamiętać, że usługi prawnicze w tych krajach są droższe. Zapłata za usługi kancelarii prawnej kwoty 50 tysięcy euro i więcej to standard. W Polsce koszt wynajęcia doradcy prawnego waha się zwykle w granicach 50-150 tysięcy złotych, choć i u nas zdarzają się droższe zlecenia.

Identyfikacja ryzyk następuje na etapie analizy stanu prawnego spółki, czyli tzw. badania due diligence. Przeprowadza się je zarówno w ramach tradycyjnego sposobu wchodzenia na giełdę (zwykle przez podwyższenie kapitału zakładowego spółki i zaoferowanie nowych i części dotychczasowych akcji nowym inwestorom), jak i w przypadku przejęcia spółki już notowanej na GPW (w tym wypadku bada się spółkę przejmowaną). W toku due diligence doradca prawny bada m.in. dokumentację korporacyjną, nieruchomości, umowy, kwestie związane ze stosunkami pracy, postępowania sądowe i administracyjne, własność intelektualną itd. Efekt tego etapu prac uwzględniany jest albo w prospekcie (w części poświęconej ryzykom związanym z inwestycją), albo w umowach zawieranych z głównymi akcjonariuszami przejmowanej spółki (różnego rodzaju klauzule zabezpieczające lub określające sposoby dzielenia się tym ryzykiem).

Kolejnym etapem prac jest przygotowanie uchwały walnego zgromadzenia zezwalającej na ubieganie się o dopuszczenie i wprowadzenie akcji do obrotu na GPW i zawarcie umowy o rejestrację akcji w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych w Warszawie. Ponieważ wejściu na GPW zwykle towarzyszy nowa emisja akcji, zadaniem doradcy prawnego jest też przygotowanie uchwały o podwyższeniu kapitału zakładowego (w tym zadbanie o to, by w ogłoszeniu o zwołaniu walnego zgromadzenia znalazły się wymagane prawem punkty porządku obrad, by uchwała zawierała wszystkie elementy wymagane przez kodeks spółek handlowych, a także by walne zgromadzenie odbyło się bez żadnych nieprawidłowości - by uchwały były podjęte w sposób skuteczny i prawidłowy).

Należy pamiętać, że prospekt jest dokumentem sformalizowanym. Powinny się w nim znaleźć przede wszystkim informacje na temat członków władz spółki, toczących się postępowań sądowych i administracyjnych, opis znaczących umów zawieranych poza normalnym tokiem działalności, a także uzależnień od zawartych umów handlowych, finansowych i innych. Pomimo tego, że zakres informacji jest jednolity w całej Unii Europejskiej (uregulowany Rozporządzeniem Komisji (WE) NR 809/2004 z 29 kwietnia 2004 r., wykonujące Dyrektywę 2003/71/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie informacji zawartych w prospektach emisyjnych oraz formy, włączenia przez odniesienie i publikacji takich prospektów emisyjnych oraz rozpowszechniania reklam), każdy organ nadzorczy, w tym KNF, ma swoje własne podejście i praktykę zatwierdzania prospektu. Znajomość tej praktyki pozwala usprawnić procedurę i szybciej osiągnąć cel, jakim jest pozyskanie kapitału i wejście na parkiet GPW. Aspekt ten nabrał szczególnego znaczenia w zeszłym roku, kiedy Komisja Nadzoru Finansowego oznajmiła uczestnikom rynku, że nie będzie w nieskończoność zgłaszać poprawek do projektów prospektów. Do 2008 roku KNF starał się pomóc spółkom aspirującym do wejścia na GPW i z dużą cierpliwością zgłaszał uwagi (czasami po kilka razy). Obecnie, przynajmniej oficjalnie, KNF stanowczo twierdzi, że w przypadku, gdy jakość prospektu nie będzie odpowiadać właściwym standardom, szybciej podejmować będzie decyzję o odmowie zatwierdzenia danego prospektu. Takie podejście wymusza na spółkach i jej doradcach, w tym także i prawnych, zwrócenie szczególnej uwagi na treść i jakość prospektu na etapie jego przygotowywania, czyli przed złożeniem do KNF wniosku o jego zatwierdzenie (do 2008 roku powszechne było zjawisko, że wszelkie braki w dokumencie uzupełniało się w toku procedury zatwierdzania, wiedząc, że będzie na to i tak sporo czasu, gdyż KNF gotowy był to tolerować).

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.