Liczba znajdująca się w tytule krzyżówki jest znakiem towarowym
Oznaczenie numeryczne na okładce czasopisma krzyżówkowego może wprowadzać przeciętnego odbiorcę w błąd co do pochodzenia towaru, jeżeli jest umieszczone w miejscu zwyczajowo przyjętym dla tytułu prasowego.
Spółka A.W.T. (powódka) wniosła do sądu pozew o zakazanie Beacie K. wprowadzania do obrotu czasopism krzyżówkowych z oznaczeniami numerycznymi 100, 200, 222, 300, 333, 500, 1000 oraz czasopism z barwnymi ramkami wokół diagramów krzyżówek, określeniem trudniejsze wyrazy na bokach diagramów i innych - w sumie 28 czasopism, które wydawała. Sąd Okręgowy w Krakowie uznał częściowo powództwo i zabronił m.in. wprowadzania do obrotu krzyżówek z oznaczeniami numerycznymi na okładkach, objętymi zastrzeżonymi na rzecz powódki znakami towarowymi. Jak podkreślił sąd, powódka i pozwana Beata K. działają na tym samym rynku jako wydawcy czasopism krzyżówkowych (są więc konkurentkami). Powódka jest podmiotem praw ochronnych z rejestracji znaków towarowych wykorzystywanych przez nią w działalności wydawniczej. Oznacza to, że osoba, której prawo ochronne na znak towarowy zostało naruszone, może żądać m.in. zaniechania naruszania i ogłoszenia w prasie stosownego oświadczenia (art. 296 ust. 1 Prawa własności przemysłowej). Sąd uznał, że pozwana Beata K. stosowała charakterystyczne dla wydawnictw powódki oznaczenia numeryczne i ich kolorystykę. Biorąc pod uwagę, że produkty powódki i pozwanej wykazują podobieństwo zewnętrzne, adresowane są do tego samego kręgu odbiorców, a ponadto ich wprowadzanie do obrotu następuje w tych samych punktach sprzedaży, należało stwierdzić, że podobieństwo stosowanych oznaczeń sprzyja wprowadzeniu odbiorców w błąd.
Pozwana odwołała się od wyroku, jednak Sąd Apelacyjny podtrzymał stanowisko sądu niższej instancji w zakresie stwierdzenia naruszenia praw ochronnych do czasopism krzyżówkowych z oznaczeniami numerycznymi. Pozwana złożyła skargę kasacyjną i stwierdziła w niej przede wszystkim, że oznaczenia numeryczne na okładkach czasopism krzyżówkowych nie mogą wprowadzać przeciętnego odbiorcy w błąd. Jej zdaniem, są one oznaczeniami ogólnoinformacyjnymi, które nie mają konkretnej zdolności odróżniającej.
W ocenie Sądu Najwyższego pozwana nie wzięła pod uwagę faktu, że nie wszystkie używane przez nią oznaczenia numeryczne były kwestionowane przez powódkę, ale tylko te, które są umieszczane w miejscu zwyczajowo przyjętym dla tytułów prasowych. Pozwana całkowicie pominęła też istotną kwestię tzw. wtórnej zdolności odróżniającej, uzyskanej przez sporne oznaczenia wskutek wielkości udziału w rynku, intensywnej kampanii reklamowej itp. Podzielenie stanowiska pozwanej co do ogólnoinformacyjnego charakteru oznaczeń numerycznych, nie pozwala pominąć tego, że zarejestrowany znak towarowy, pozbawiony nawet pierwotnie zdolności odróżniania, w wyniku używania go staje się nośnikiem informacji o pochodzeniu towaru. Powstaje więc ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia danego produktu.
Wbrew twierdzeniom pozwanej, nie można było zastosować w tej sprawie art. 156 ust. 1 pkt 2 Prwp, zgodnie z którym prawo ochronne na znak towarowy nie daje uprawnionemu prawa zakazywania używania przez inne osoby w obrocie oznaczeń wskazujących w szczególności na cechy i charakterystykę towarów, ich rodzaj, ilość, jakość, przeznaczenie, pochodzenie czy datę wytworzenia lub okres przydatności. Zastosowanie tego przepisu mogłoby mieć miejsce tylko wtedy, gdyby powódka żądała zakazania pozwanej informowania czytelników o liczbie krzyżówek w danym czasopiśmie. Domagała się ona orzeczenia zakazu wprowadzania do obrotu tylko określonych czasopism, w których oznaczenia numeryczne, zarejestrowane jako znaki towarowe, są umieszczane w miejscu zwyczajowo przyjętym dla tytułów prasowych.
Podstawa prawna
●
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.