Dziennik Gazeta Prawana logo

Spółki cywilne działające na wielką skalę będą niebezpieczne dla kontrahentów

6 stycznia 2009

Część przedsiębiorców, którzy podlegaliby obowiązkowi przekształcenia z art. 26 par. 4 k.s.h., przyjmie uproszczenie z zadowoleniem. Nie będą już bowiem musieli zawierać nowej umowy, odpowiadającej wymaganiom przewidzianym dla spółki jawnej, ani tworzyć aneksu do umowy spółki cywilnej. Nie będą też musieli prowadzić procedury rejestrowej i ponosić kosztów (m.in. postępowania rejestrowego - w wysokości 1000 zł czy 500 zł - za ogłoszenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym). Wydaje się jednak, że obowiązki formalne i koszty nie powinny mieć większego znaczenia przy ocenie słuszności utrzymania lub zniesienia obowiązkowego przekształcenia spółki cywilnej prowadzącej działalność w większym rozmiarze. Powstaje bowiem pytanie, jakie zmiana zrodzi skutki dla bezpieczeństwa obrotu?

Otóż spółka jawna jest w praktyce obrotu odpowiednikiem spółki cywilnej. Główna różnica polega na obowiązku ujawnienia w nazwie co najmniej nazwiska (firmy) jednego ze wspólników oraz na subsydiarnej odpowiedzialności wspólnika za zobowiązania spółki całym majątkiem osobistym, ponoszonej jednak solidarnie ze spółką i z pozostałymi wspólnikami (oznacza to, że wierzyciel może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich wspólników i spółki łącznie, od kilku z nich lub od każdego - w tym od spółki - z osobna).

Dotychczasowy obowiązek przekształcenia spółki cywilnej w jawną wynikał przede wszystkim z przekonania, że dla zapewnienia bezpieczeństwa kontraktowania działalność gospodarcza w większym rozmiarze powinna być prowadzona przejrzyście. Takie wymaganie spełnia spółka jawna. W odróżnieniu od spółki cywilnej podlega bowiem obowiązkowej rejestracji w KRS. W związku z tym proces jej zakładania i funkcjonowanie podlega sądowej kontroli. Ponadto kontrahenci spółek cywilnych, w odróżnieniu od tych, którzy zawierają umowy ze spółkami jawnymi, nie zawsze mają możliwość sprawdzenia, czy osoba, która działa w imieniu s.c., jest do tego umocowana (w zasadzie nie wiadomo, jakie jest umocowanie poszczególnych wspólników do działania w imieniu spółki cywilnej i tym samym, kto w jej imieniu może skutecznie dokonać czynności prawnej). Problemem może być nawet uzyskanie informacji na temat wspólników s.c. To wszystko przyczynia się do zwiększenia ryzyka, na jakie narażeni są kontrahenci. Do transparentności działania spółek jawnych przyczynia się również obowiązek składania przez nie sprawozdań finansowych do KRS. Nie można też zapominać, że spółka cywilna nie jest przedsiębiorcą. Dlatego w odróżnieniu od jawnej nie może we własnym imieniu nabywać praw ani obowiązków, nie można nawet jej pozwać. Podmiotem stosunków prawnych nie jest bowiem spółka cywilna, tylko wszyscy jej wspólnicy.

Z drugiej strony wiadomo, że obowiązek wynikający z art. 26 par. 4 k.s.h. nie zawsze był egzekwowany. Niewątpliwie jednak zmiana jest odejściem od dotychczasowego kierunku legislacji. Wcześniejsze poprawki k.s.h. miały na celu wzmocnienie spółki jawnej i poprawę przejrzystości funkcjonowania przedsiębiorców działających w większym rozmiarze. Nie można więc oprzeć się wrażeniu, że zniesienie obowiązku przekształcenia spółek cywilnych w jawne najprawdopodobniej będzie prowadziło do osłabienia bezpieczeństwa obrotu gospodarczego.

ca9fc3df-4499-4812-abd6-6116a60484d1-38880045.jpg
Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.