Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Interes spółki to interes wspólników

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

W Ministerstwie Sprawiedliwości i w Ministerstwie Gospodarki powstały dwa projekty dotyczące prawa holdingowego. Określają one w różny sposób relacje spółek zależnych i spółki matki w jednej grupie kapitałowej.

Projekt prawa holdingowego powstały pod auspicjami ministra sprawiedliwości jest oparty na założeniu istnienia autonomicznego interesu spółki kapitałowej jako osoby prawnej, oderwanego od interesu jej wspólników, oraz nadrzędności tak rozumianego interesu spółki kapitałowej nad interesem grupy kapitałowej. Centralnym punktem projektu jest przepis stanowiący, że spółka dominująca oraz spółka zależna, uczestnicząca w grupie spółek, może kierować obok interesu spółki interesem grupy spółek, o ile nie narusza to uzasadnionego interesu wierzycieli i wspólników mniejszościowych spółki zależnej.

Projektodawcy proponują objęcie definicją grupy spółek także podmiotów niemających osobowości prawnej. Skutkiem regulacji byłoby normatywne zadekretowanie, że spółka osobowa ma także autonomiczny interes pozostający w naturalnym konflikcie z interesem jej wspólników, co staje się prawdziwym kuriozum. Proponowana zmiana co prawda legitymizuje interes grupy, ale wprowadza stan niepewności, co ustawodawca chciał osiągnąć. Najważniejszy problem to wyraźne odseparowanie interesu spółki zależnej od interesu spółki matki. Powoduje to, że de facto projekt utrzymuje nadrzędność interesu spółki zależnej nad interesem grupy. Skoro bowiem spółka zależna ma interes autonomiczny, a członek spółki zależnej ponosi odpowiedzialność cywilną i karną za prowadzenie spraw spółki zależnej, to ma on obowiązek definiować i kierować się wyłącznie interesem zarządzanej przez siebie spółki i konfrontować ten interes ze strategią grupy. Jeżeli oceni, że strategia grupy jest wbrew interesowi spółki zależnej lub będzie miał w tym zakresie wątpliwości, to projekt de facto nakazuje mu odrzucić realizację strategii grupy pod rygorem osobistej odpowiedzialności cywilnej i karnej. W takim ujęciu sformułowanie, że zarząd spółki zależnej może kierować się interesem grupy, jest pozbawione jakiegokolwiek znaczenia normatywnego, ponieważ tak długo, jak długo interes osób trzecich wobec spółki jest zbieżny z interesem spółki, nie występuje problem konfliktu. W regulacji prawa grup kapitałowych chodzi o wpisanie interesu grupy jako treści interesu spółki zależnej. Autorzy projektu przyjęli jako aksjomat, że podmiotowość prawna oznacza powstanie autonomicznego interesu podmiotu prawa oderwanego od interesu założycieli tego podmiotu. Jest to pogląd błędny, który nie znajduje potwierdzenia ani w historii ewolucji osobowości prawnej, ani w naturze spółki, ani w intuicyjnym postrzeganiu spółki przez jej wspólników. Przekonywanie np. 100-proc. wspólnika spółki z o.o., że nie jest on właścicielem spółki, z powołaniem się na koncepcje prawne jest wysoce ryzykowne. W przypadku większej grupy wspólników metoda rozumowania jest taka sama, a trudność dotyczy wyłącznie odnalezienia wypadkowej ich interesu. W istocie projekt wychodzi z założenia, że oparcie funkcjonowania spółki kapitałowej na kapitale zakładowym prowadzi do wniosku, że spółkę tę konstytuują nie osoby, ale majątek. Projekt nie dostrzega, że podmiotowość prawna jest tylko pewną konstrukcją prawną, której celem jest uproszczenie wspólnej aktywności ludzkiej. Substratem osoby prawnej są zawsze ludzie.

Autorzy projektu najwyraźniej ustawiają spółkę i jej wspólników w opozycji, tzn. spółka to "ona", a wspólnicy to "oni" (wspólnicy). Jednak przyczyną zakładania spółek nie jest to, że istnieje prawo spółek. Przyczyną jest potrzeba realizacji konkretnych, prywatnych interesów wspólników. Spółka stanowi swoistą koncepcję dobra wspólnego jej wspólników, a więc służy realizacji interesu jej wspólników. Spółka jest wyłącznie wehikułem organizacyjnym, narzędziem do realizacji interesów jej wspólników. Parafrazując Immanuela Kanta, o ile człowiek jest celem samym w sobie, o tyle spółka nie jest nigdy celem samym w sobie. Każda spółka jest spółką celową realizującą cele jej wspólników. Dostrzeżenie tego faktu oraz tego, że spółka jest przede wszystkim związkiem ludzi, ma kluczowe znaczenie dla określenia pojęcia interesu spółki. Projekt ministra sprawiedliwości stara się zadekretować zasadę, że spółka jest celem samym w sobie, skoro przypisuje się jej autonomiczny interes. Wdrożenie tego projektu stanowi bardzo duże zagrożenie, które nie jest, jak sądzę, uświadamiane dostatecznie przez przedsiębiorców. Prowadzi ono do zaprzepaszczenia ostatniego wyroku SN z 5 listopada 2009 r., w którym SN uznaje, że interes spółki to wypadkowa interesu jej wspólników. Obecna wersja projektu nie tylko nie rozwiązuje żadnego z problemów grup kapitałowych, ale stanowi wyraźne pogorszenie nawet w odniesieniu do obecnego stanu prawnego.

Obecnie pojęcie interesu spółki nie ma ustawowej definicji. Pozwala to w drodze zabiegów interpretacyjnych na wyprowadzenie wniosków, do jakich doszedł SN. Skutkiem proponowanego rozwiązania będzie nie tyle legitymizacja interesu grupy spółek, ile zadekretowanie autonomii interesu spółki kapitałowej (a także innych spółek handlowych) w odniesieniu do interesu jej wspólników. Jest to rozwiązanie, które nie zasługuje na aprobatę, ponieważ prowadzi de facto do sprowadzenia modeli zarządzania segmentowego (dywizjami czy macierzowego) grupami kapitałowymi do szarej strefy. Projekt zawiera wiele innych rozwiązań wywołujących krytyczną ocenę.

Pozytywnie należy natomiast ocenić projekt ministra gospodarki. W świetle tego projektu spółka-matka określa strategię realizacji celu zgrupowania spółek z uwzględnieniem interesu wszystkich spółek zgrupowania (interes zgrupowania spółek). Interes spółki wchodzącej w skład zgrupowania spółek wymaga uwzględnienia interesu zgrupowania spółek. Projekt ten właściwie rozpoznaje zatem ekonomiczną istotę grupy kapitałowej oraz uznaje fakt, że interes spółki jest interesem jej wspólników, a spółka kapitałowa może być założona w każdym celu dozwolonym przez prawo, a więc jest narzędziem w rękach jej wspólników. Projekt ministra gospodarki zawiera także zasługujące na aprobatę rozwiązania chroniące interesy wierzycieli i wspólników mniejszościowych, czego brakuje projektowi ministra sprawiedliwości.

@RY1@i02/2010/100/i02.2010.100.087.002a.001.jpg@RY2@

prof. dr hab. Michał Romanowski, wspólnik w kancelarii Romanowski i Wspólnicy profesor Uniwersytetu Warszawskiego członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego

prof. dr hab. Michał Romanowski

wspólnik w kancelarii Romanowski i Wspólnicy profesor Uniwersytetu Warszawskiego członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.