Dziennik Gazeta Prawana logo

Teraz upadać będą też mogli małżonkowie i rolnicy

1 lipca 2018

Zmiany w upadłości konsumenckiej idą w dobrym kierunku, ale nie likwidują wątpliwości interpretacyjnych

Projekt nowelizacji prawa upadłościowego i naprawczego rozszerza możliwość upadłości konsumenckiej i wyjaśnia dotychczasowe wątpliwości interpretacyjne. Ale specjaliści uważają, że rząd mógłby pójść jeszcze dalej.

Oprócz możliwości zachowania mieszkania i wprowadzenia obowiązku pozasądowych układów z wierzycielami, rozszerza grupę osób objętych tym prawem oraz wprowadza możliwość bankructwa dla małżeństw.

Autorzy projektu chcą, aby prawo do ogłoszenia upadłośc miały nie tylko osoby, które stały się niewypłacalne na skutek wyjątkowych i niezależnych od nich okoliczności, lecz także te, które popadły w stan niewypłacalności z powodu konieczności zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych swoich oraz osób będących na ich utrzymaniu. - Choć trudno przewidzieć, jak będą to interpretowali sędziowie, prawo to obejmie osoby, które zamiast spłacać długi, zabezpieczały życie swoje i rodziny - mówi Jacek Świeca, ekspert z Kancelarii prawnej Świeca i Wspólnicy.

Inną zmianą jest ta, że z upadłości będą mogły korzystać osoby prowadzące gospodarstwo rolne - do tej pory sądy odrzucały taką możliwość. Nowe przepisy mają także doprecyzować, jak ma wyglądać wniosek o upadłość.

Choć eksperci podkreślają, że zmiany są krokiem w dobrym kierunku, nie wykluczają sprzecznych interpretacji prawa przez sędziów. Najwięcej niezgodności dotyczy interpretacji przyczyny, dla której dłużnik wnioskuje o ogłoszenie upadłości. Według przepisów musi być ona wyjątkowa i niezależna, nie może też wynikać z działania ze złej woli lub z chęci pokrzywdzenia wierzycieli. W tych sprawach, w których udało się uzyskać upadłość, przyczyną najczęściej była choroba i utrata pracy. - W jednym z przypadków sąd uznał, że ciąg zdarzeń w życiu dłużniczki, takich jak śmierć dziecka i choroba nowotworowa, mógł spowodować niewypłacalność i został uznany za powód do ogłoszenia upadłości - mówi mecenas Marek Jaślikowski, autor raportu dotyczącego upadłości dla Ministerstwa Sprawiedliwości.

Jednak często nie było pewności co do tego, czy kredyty były brane już w trakcie choroby, kiedy dłużnik mógł podejrzewać, że nie będzie mógł ich spłacić, czy to choroba lub utrata pracy spowodowała, że długi przestały być spłacane. Obecne zmiany niekoniecznie pomogą sędziom w ujednoliceniu interpretacji. I choć Jaślikowski pozytywnie ocenia niektóre zmiany, to podkreśla, że nadal upadłość zostanie przywilejem bogatych. Czyli tych, którzy mają pieniądze na pokrycie kosztów sądowych albo przynajmniej w miarę dobrze zarabiają. Podobne zastrzeżenia ma Paweł Dobrowolski, prezes Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju. - Zmiany nie dotykają najbardziej istotnej kwestii, czyli przyczyny, z jakiej dłużnik może zwrócić się do sądu - mówi. Jego zdaniem możliwość skorzystania z upadłości powinni mieć nie tylko ci, którzy z niezależnych od siebie powodów stracili pieniądze, ale każdy, kto wpadł w pętlę długów.

@RY1@i02/2011/244/i02.2011.244.00000040b.803.jpg@RY2@

Jak nie działa upadłość konsumencka

Klara Klinger

klara.klinger@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.