Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

O zmianie zarządu spółki może zdecydować syndyk

15 listopada 2011
Ten tekst przeczytasz w 21 minut

Syndyk i zarządca mogą wykonywać wszystkie uprawnienia przysługujące upadłemu z akcji lub udziałów w spółce kapitałowej, niezależnie od tego, czy mają one charakter majątkowy, czy też nie

W obrocie gospodarczym bardzo często zdarza się, że w skład majątku przedsiębiorstwa wchodzą także jednostki uczestnictwa w innych podmiotach. Najczęściej są to udziały w kapitale zakładowym spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz akcje spółki akcyjnej. Upadłość wspólnika lub akcjonariusza spółki kapitałowej nie zawsze oznacza niewypłacalność także tej spółki. Często jest bowiem tak, że choć jeden ze wspólników lub akcjonariuszy popadł w stan niewypłacalności, to spółka kapitałowa, w której ma udziały lub akcje, prowadzi działalność normalnie i osiąga zyski i nie ma podstaw do ogłaszania jej upadłości.

Udziały lub akcje w spółce, od chwili ogłoszenia upadłości dłużnika będącego właścicielem tych udziałów lub akcji, stają się składnikami masy upadłości. W przypadku upadłości układowej zarząd nad masą upadłości, co do zasady, zostaje pozostawiony samemu upadłemu pod nadzorem nadzorcy sądowego, chyba że upadły nie daje rękojmi należytego sprawowania zarządu. W takiej sytuacji upadły może korzystać z praw udziałowych/akcyjnych w zasadzie bez ograniczeń, pod warunkiem iż na czynności przekraczające zwykły zarząd dotyczące tych udziałów (np. zbycie, obciążenie etc.) uzyska zgodę nadzorcy sądowego.

Jednak w przypadku odebrania zarządu upadłemu w upadłości układowej to ustanowiony przez sąd zarządca uzyskuje prawo do dysponowania wchodzącymi w skład masy upadłości udziałami/akcjami, zaś upadły całkowicie traci nad nimi kontrolę. To samo dotyczy upadłości likwidacyjnej, gdzie zarząd nad całością masy upadłości przejmuje syndyk, zaś upadły traci wszelkie prawa do dysponowania jej składnikami.

Do 2 maja 2009 r., tj. do dnia wejścia w życie ustawy z 6 kwietnia 2009 r. nowelizującej prawo upadłościowe, ogłoszenie upadłości nie miało wpływu na uprawnienia organizacyjne, które upadły ma w innych spółkach, fundacjach, spółdzielniach oraz innych organizacjach. Przez uprawnienia organizacyjne rozumiano te elementy praw udziałowych lub akcyjnych, które nie miały majątkowego charakteru. Oznaczało to, iż syndyk albo zarządca mogli korzystać z praw przysługujących upadłemu z tytułu udziałów i akcji tylko w ich majątkowym zakresie. Mogli więc głosować nad uchwałą dotyczącą wypłaty dywidendy lub np. uchwałą o obowiązkowej dopłacie do udziałów, ale nie mogli odwoływać członków organów tych podmiotów.

Nowelizacja z 6 kwietnia 2009 r. zlikwidowała całkowicie ograniczenia w zakresie prawa do dysponowania przez syndyka oraz zarządcę prawami z udziałów oraz akcji lub jednostek uczestnictwa w podmiotach trzecich. Od tej chwili syndyk oraz zarządca uprawnieni są do wykonywania wszystkich uprawnień przysługujących upadłemu, niezależnie od tego, czy mają charakter majątkowy, czy nie. Mogą więc nie tylko głosować na zgromadzenia wspólników lub akcjonariuszy nad wszelkimi uchwałami, ale nawet korzystać z większości głosów wynikających z udziałów lub akcji, by zmieniać skład organów spółek.

Celem nowelizacji było zlikwidowanie niejasności co do czynności, jakich dokonywać mogli syndyk oraz zarządca, która częstokroć paraliżowała sprawne przeprowadzenie postępowania upadłościowego.

Niestety ustawodawca nie przewidział, iż nowelizacja wprowadziła prawo upadłościowe na drogę konfliktu z polskim prawem spółek. Mianowicie obowiązujące zasady polskiego prawa handlowego przewidują bezwzględny obowiązek dbałości członków zarządu o interesy spółki, którą reprezentują. Obowiązek ten ma być realizowany z wyłączeniem wszelkich innych interesów. Oznacza to, że nawet gdy członek zarządu działa z wyraźnego polecenia wspólników spółki, podlega odpowiedzialności za działanie na jej szkodę, nawet jeżeli szkoda ta skutkuje znaczącym zyskiem grupy kapitałowej, w której spółka się znajduje. Jest to konsekwencją braku uregulowania sytuacji grup kapitałowych w polskim prawie, gdzie interes grupy kapitałowej mógłby podlegać takiej samej ochronie jak interes jednostkowej spółki.

Syndyk oraz zarządca działają w jednym podstawowym celu - maksymalizacji wpływów do masy upadłości i osiągnięciu jak najwyższego stopnia zaspokojenia wierzycieli. W związku z powyższym w przypadku kiedy spółka, w której wspólnikiem lub akcjonariuszem (często większościowym lub wręcz wyłącznym) jest upadły, dysponuje znaczącym majątkiem, zamiast sprzedawać udziały lub akcje w tej spółce, syndyk lub zarządca mogą powołać siebie do jej zarządu i wykorzystać składniki majątku tej spółki do zaspokojenia masy upadłości w prowadzonym przez siebie postępowaniu upadłościowym. Mogą oni zatem np. podjąć uchwałę o rozwiązaniu spółki i ustanowić siebie jej likwidatorami. Mogą też powołać się na stanowisko członków zarządu spółki i prowadzić jej sprawy w celu maksymalizacji zysku spółki i tym samym zwiększenia przysługującej upadłemu dywidendy. W tym celu mogą także wyprzedawać majątek tej spółki, by następnie zyski wypłacać masie upadłości jako zaliczkę na poczet spodziewanej dywidendy. Wszystkie te działania są usprawiedliwione obowiązkami syndyka oraz zarządcy wynikającymi z prawa upadłościowego, ale jeżeli nie są dokonywane na warunkach rynkowych lub przynoszą spółce szkody (np. sprzedane składniki majątku uniemożliwiają spółce dalsze prowadzenie działalności), mogą narażać syndyka oraz zarządcę na ryzyko odpowiedzialności za działanie na szkodę spółki.

Syndycy oraz zarządcy będący specjalistami w prawie upadłościowym nie zawsze bowiem dysponują wystarczającą wiedzą, by móc skutecznie prowadzić działalność, którą dotychczas zajmowała się konkretna spółka zależna ani nie są w pełni świadomi ryzyka, jakim obciążone są działania w ramach polskiego prawa handlowego. Osoby powołane do organów spółki nie są już chronione postanowieniami prawa upadłościowego i traktowane będą na równi z wszystkimi innymi podmiotami, choć przecież nie można porównać sytuacji syndyka, który działa w interesie wierzycieli, z sytuacją członka zarządu, którego celem jest maksymalizacja zysków reprezentowanej przez siebie spółki. Możliwe jest wszak pociągnięcie syndyka oraz zarządcy, którzy zostali likwidatorami lub członkami zarządu spółki, korzystając z prawa głosu znajdujących się w masie upadłości udziałów lub akcji, do odpowiedzialności subsydiarnej za jej długi, w przypadku niewypłacalności tej spółki np. z art. 299 kodeksu spółek handlowych. Do kogo w takiej sytuacji należy kierować roszczenia? Do syndyka jako reprezentanta masy upadłości wspólnika danej spółki czy może do syndyka jako osoby prywatnej albo jako przedsiębiorcy?

Dłużnicy także nie są w pełni świadomi, że obecnie jeżeli w masie upadłości znajdują się udziały lub akcje w innych spółkach, nie grozi im jedynie zbycie tych udziałów lub akcji, ale także bezpośredni udział syndyka lub zarządcy w funkcjonowaniu tych spółek. Jeżeli na przykład upadłość likwidacyjna zostanie przekształcona w upadłość układową z zachowaniem prawa zarządu majątkiem własnym upadłego, czynności dokonanych przez syndyka z wykorzystaniem praw z udziałów lub akcji nie będzie już można cofnąć. Samo ulokowanie najważniejszych elementów majątku w spółkach, w których wspólnikiem lub akcjonariuszem jest późniejszy upadły, nie daje obecnie już żadnej gwarancji usunięcia tych składników z zasięgu masy upadłości.

Często bowiem dłużnicy, spodziewając się niewypłacalności w niedalekiej przyszłości, przenosili składniki majątku na swoje spółki, by uniemożliwić wykorzystanie tych składników do zaspokojenia wierzycieli w postępowaniu upadłościowym. Jeżeli syndykowi lub zarządcy nie udało się podważyć tych czynności na gruncie art. 127 - 130 prawa upadłościowego oraz art. 527 kodeksu cywilnego (skarga pauliańska), niewiele więcej mogli zrobić. Obecnie ulokowanie mienia w spółkach podległych nie stanowi już bezpiecznego sposobu dłużników na zmniejszenie stopnia zaspokojenia swoich wierzycieli.

Upadłość jednej ze spółek z grupy kapitałowej nie musi pociągać za sobą niewypłacalności pozostałych członków grupy

Syndyk oraz zarządca dysponują potężną bronią, która niestety może okazać się bronią obosieczną na gruncie prawa handlowego, jeżeli nowo nadane uprawnienia nie będą wykorzystywane w pełnej świadomości praw i obowiązków z nich płynących. Zarówno dłużnicy, ci upadli i ci wypłacalni, jak i syndycy i zarządcy powinni mieć powyższe na uwadze, by nie narażać się na dodatkowe ryzyko

@RY1@i02/2011/220/i02.2011.220.215000300.805.jpg@RY2@

Piotr Zimmerman, radca prawny Zimmerman i Wspólnicy Sp. k.

Piotr Zimmerman

radca prawny Zimmerman i Wspólnicy Sp. k.

Ustawa z 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe i naprawcze (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 175, poz. 1361 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.