Zakaz prowadzenia działalności gospodarczej - analiza polskiej praktyki
Sądy upadłościowe orzekają go częściej niż karne, mimo że kodeks karny też ma takie rozwiązanie, i to zbliżone do tego z prawa upadłościowego
Prawo upadłościowe i naprawcze przewiduje instytucję, której zastosowanie staje się coraz częstsze w polskiej praktyce upadłościowej jako sankcja dla niesumiennych dłużników i ich reprezentantów. Chodzi o orzeczenie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej oraz pełnienia funkcji członka rady nadzorczej, reprezentanta lub pełnomocnika.
Orzeczenie takiego zakazu na okres od 3 do 10 lat stanowi bardzo poważną sankcję o charakterze karnym dla osób, których dotyczy. Oczywiście zakaz ma także pełnić funkcję odstraszającą oraz prewencyjną - uniemożliwić osobie, która swoim działaniem doprowadziła do pokrzywdzenia wierzycieli, dalsze działania gospodarcze. Sądy upadłościowe orzekają zakaz znacznie częściej niż sądy karne, choć kodeks karny także przewiduje zakaz prowadzenia określonej działalności gospodarczej lub zajmowania określonego stanowiska, zbliżony do tego z prawa upadłościowego. Na czym polega ta zwiększona popularność orzekania zakazu w trybie przepisów z prawa upadłościowego i naprawczego?
Zakaz można orzec tylko w określonych przypadkach związanych z naruszeniem obowiązków dłużników i osób reprezentujących dłużników wynikających z prawa upadłościowego (np. złożenie wniosku w terminie, współpraca z sądem i organami postępowania etc.) oraz w szczególnych wypadkach doprowadzenia do niewypłacalności świadomym działaniem lub rażącym niedbalstwem. Sąd może to uczynić wyłącznie na wniosek wierzycieli, organów postępowania oraz prezesa UOKiK oraz przewodniczącego KNF.
Zakres orzekania jest dosyć wąski, co hipotetycznie powinno przemawiać za niewielką popularnością tej instytucji. Należy jednak zwrócić uwagę, iż w toku postępowania upadłościowego sąd ustala większość okoliczności, które stanowią podstawę do orzeczenia zakazu. Chodzi np. o spóźniony wniosek o ogłoszenie upadłości czy brak dobrej woli dłużnika przy współpracy z organami postępowania upadłościowego, w tym np. z syndykiem (niewydanie syndykowi majątku czy dokumentacji spółki). Zarówno więc wierzyciele, jak i syndycy - bo to te dwie kategorie podmiotów najczęściej występują z wnioskami o orzeczenie zakazu - mają ułatwione zadanie. Dowody znajdują się już bowiem w aktach postępowania.
Najczęściej zakazy orzekane są w wyniku przeprowadzonej upadłości likwidacyjnej. W układowej rzadko ma to miejsce - jeżeli bowiem istnieją przesłanki do orzeczenia zakazu, to tym bardziej oznaczają one, iż dłużnik nie będzie działał lojalnie w wykonaniu układu. Zatem w takich przypadkach sąd zmienia upadłość układową na likwidacyjną. Syndycy wnoszą o zakaz w związku z ustaleniami, iż działania dłużników lub ich reprezentantów doprowadziły do uszczuplenia masy upadłości, którą to mają ustawowy obowiązek chronić. Motywacją wierzycieli zaś, poza chęcią ochrony swych interesów w przyszłości, jest przygotowanie gruntu pod pozwy o odszkodowanie lub z tytułu odpowiedzialności solidarnej za długi upadłego do przedstawicieli dłużnika. Ponadto w przypadku gdy wierzyciele w toku postępowania odzyskują jedynie ułamek swojej wierzytelności, czyli de facto ponoszą finansowy koszt błędnych działań dłużnika, mają pełne prawo domagania się działań sądu, by takie sytuacje w przyszłości nie wystąpiły.
Nie należy zapominać także o czynniku emocjonalnym, w postępowaniach upadłościowych pojawiającym się często. Na szczęście sąd rozstrzyga na podstawie faktów. Zatem jakkolwiek skrzywdzony i poirytowany czułby się wnioskodawca, zakaz orzeczony zostanie sprawiedliwie i bezstronnie, po uprzednim ustaleniu winy i zarzucanego upadłemu (lub jego reprezentantowi) zaniedbania.
Dłużnik, który prawidłowo wykonał wszystkie swoje obowiązki, w tym przede wszystkim złożył na czas wniosek o upadłość oraz wydał syndykowi całą dokumentację i majątek spółki, powinien obronić się przed orzeczeniem zakazu. Nie należy także pomijać tego, iż wierzyciele uczestniczący w postępowaniach upadłościowych są coraz bardziej świadomi swoich praw i chętniej je egzekwują. Stopniowo rośnie bowiem przygotowanie merytoryczne przedsiębiorców do postępowań upadłościowych i ich wiedza prawna w tym zakresie.
@RY1@i02/2012/215/i02.2012.215.215000300.802.jpg@RY2@
Piotr Zimmerman radca prawny, Zimmernan i Wspólnicy Sp.k.
Piotr Zimmerman
radca prawny, Zimmernan i Wspólnicy Sp.k.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu