Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Upadłość konsumencka przyśpiesza

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Dłużnicy

Resorty sprawiedliwości i gospodarki przygotowują projekt osobnej ustawy o upadłości konsumenckiej. Liczy się czas.

- Nadmierny rygoryzm i formalizm przy wszczynaniu postępowania w sprawach upadłości konsumenckiej, niemożność zawarcia układu z wierzycielami, wygórowane koszty i nieczytelne przepisy spowodowały, że w ciągu czterech lat sądy orzekły tylko 60 upadłości tego typu, mimo że otrzymały ok. 2 tysięcy wniosków od dłużników - tłumaczy potrzebę zmian sędzia Cezary Zalewski, członek zespołu ds. przygotowania projektów prawa restrukturyzacyjnego i naprawczego.

Projekt o upadłości konsumenckiej ma się oprzeć na projekcie założeń do ustawy - Prawo restrukturyzacyjne, który obejmował m.in. propozycje w tym zakresie. Resorty chcą go przedstawić wkrótce po Nowym Roku, tak by regulacje mogły wejść w życie w 2014 r.

Zaproponowano trzy opcje postępowania, zakończone:

likwidacją majątku dłużnika i jego oddłużeniem,

zawarciem układu z wierzycielami pod nadzorem sądu,

układem z ewentualną częściową likwidacją majątku dłużnika.

- Złagodzeniu ulegną przesłanki ogłoszenia upadłości, np. będzie ją można ogłosić, nawet gdy konsument zaciągnął długi tylko u jednego wierzyciela. Zostanie też wprowadzona nowa przesłanka nawiązująca do wzorca staranności konsumenta. Oznacza to, że sąd będzie mógł oddalić ogłoszenie upadłości, tylko gdy niewypłacalność powstała na skutek umyślnego działania albo rażącego niedbalstwa wnioskodawcy, a nie - jak do tej pory - tylko gdy spowodowały ją inne przyczyny niż wyjątkowe i niezależne okoliczności, np. choroba albo śmierć małżonka - wyjaśnia minister sprawiedliwości Marek Biernacki.

Z kolei Jerzy Kozdroń, sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, zwraca uwagę, że wiele wniosków dłużników sądy obecnie oddalają z uwagi na ubóstwo masy: nie ma majątku wystarczającego na pokrycie kosztów postępowania. Dlatego proponuje się m.in. obniżyć koszty i wysokość opłat (np. opłatę stałą od wniosku o upadłość konsumencką z 200 zł do 30 zł) oraz zrezygnować z płatnych ogłoszeń sądowych i zastąpić je internetowymi, zamieszczanymi w Centralnym Rejestrze Upadłości. Za szczególnie ubogich dłużników zaliczkę na koszty postępowania wykładałby Skarb Państwa - po sprzedaży rzeczy wchodzących do masy upadłości pieniądze byłyby zwracane.

Propozycje zmian przewidują też odstąpienie od formalizmu:

pozwolą dłużnikowi na samodzielną sprzedaż majątku, gdy może on uzyskać wyższe kwoty niż syndyk,

wprowadzą gotowe formularze zamiast wniosku o ogłoszenie upadłości,

razem z wnioskiem o ogłoszenie upadłości konsument będzie mógł zgłosić w sądzie propozycje układowe, które wcześniej uzgodnił z wierzycielami, np. umożliwiające mu zachowanie mieszkania.

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

malgorzata.piasecka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.