Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Im więcej danych, tym pewniejszy biznes

16 grudnia 2013

Biura informacji gospodarczej powinny pełnić nie tylko funkcję windykacyjną, lecz także informacyjną. Mają pomagać oceniać wiarygodność kontrahentów, a nie tylko służyć do egzekwowania należności. To jedna z konkluzji debaty DGP

Pretekstem do debaty nad przyszłością rynku były postulaty zawarte w Zielonej Księdze "System informacji o wiarygodności płatniczej w obrocie gospodarczym", przygotowanej przez resort gospodarki. Otwiera ona dyskusję na temat nowelizacji przepisów ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych (Dz.U. z 2010 r. nr 81, poz. 530 z późn. zm.). Rozważane jest wpisywanie do BIG zobowiązań publicznoprawnych (np. zaległe podatki, opłaty lokalne, sądowe, składki ZUS i KRUS). Kluczowe znaczenie ma także rozstrzygnięcie zakresu informacji zamieszczanych w biurach (informacje pozytywne i archiwalne).

- Poddaliśmy pod debatę kilkanaście postulatów uczestników rynku. W pierwszym kwartale nowego roku chcielibyśmy na tej podstawie przedstawić projekt założeń zmian - deklarował Mariusz Haładyj, wiceminister gospodarki.

Zatory i wiarygodność

Resort gospodarki chce, aby system informacji służył nie tylko likwidacji zatorów płatniczych, lecz takie zapewniał przedsiębiorcy możliwie kompleksową ocenę wiarygodności przyszłego kontrahenta i służył zwiększeniu bezpieczeństwa obrotu.

- Kluczowe pytanie brzmi: jaką rolę mają spełniać biura? Czy głównie windykacyjną, czyli przyspieszać dochodzenie należności, czy bardziej informacyjną, czyli zmniejszać ryzyko transakcji między poszczególnymi kontrahentami - pytał Mariusz Haładyj.

Wskazywał, że dziś przedsiębiorcy są zwykle biernymi bohaterami tego systemu: są wpisywani jako dłużnicy przez swych kontrahentów. Biznes nie patrzy na BIG-i jako narzędzia oceny ryzyka. - A system powinien ewoluować w tym kierunku: pełnić funkcję prewencyjną i uwiarygodniającą relacje handlowe - dodawał wiceminister Haładyj.

Przedstawiciele BIG-ów zgodzili się z tą diagnozą.

- Nie ma konkurencji między funkcją windykacyjną a informacyjną biur. Nie ma rozłączności. System powinien wspomagać w sposób zrównoważony obie te funkcje - zwracała jednak uwagę Edyta Szymczak, prezes zarządu Rejestru Dłużników ERIF BIG SA.

Zgoda jest też co do postulatu rozszerzenia zakresu informacji spływających do biur o informacje o wierzytelnościach publicznoprawnych i archiwalnych.

- Obecny system nie jest wystarczający. Nie pozwala na pełną ocenę ryzyka kontraktowego. Dlatego większość postulatów zawartych w Zielonej Księdze odnosi się do tego, do jakich informacji powinien mieć dostęp przedsiębiorca za pośrednictwem biura, tak aby uzyskać informacje kompleksową, zintegrowaną i wiarygodną - mówiła Anna Marcinkowska, pełnomocnik zarządu ds. prawnych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.

- Konieczne jest także zwrócenie szczególnej uwagi na czas trwania zaległości negatywnej i czas przetwarzania tej informacji. Większość danych w biurach to informacje negatywne, a więc te po 60. dniu zaległości. Ale te płatności przeterminowane krócej nam uciekają. Mogą być przetwarzane jako informacja pozytywna, ale wymaga to zgody osoby, której dotyczą - wskazywał Mariusz Hildebrand, prezes zarządu BIG InfoMonitor, postulując skrócenie tego okresu do 30 dni.

Maciej Roch Pietrzak, członek zarządu Stowarzyszenia Praktyków Restrukturyzacji i dziekan Krajowej Izby Syndyków, zwracał uwagę, że zarząd niewypłacalnej spółki ma 14 dni na złożenie wniosku o ogłoszenie jej upadłości. A to oznacza, że podmiot nie jest już w stanie płacić, ale wciąż widnieje o nim pozytywna informacja w BIG.

- Tylko zestawienie negatywów i pozytywów daje pełny obraz. Aby podejmować właściwe decyzje biznesowe, potrzebna jest nie tylko aktualna informacja, ale też dane archiwalne. Informacja historyczna zapewnia kompleksowość - oceniła Edyta Szymczak.

Fragmentaryzacja rynku

Istotny problem tego rynku to również fragmentaryzacja.

- Funkcjonują cztery konkurujące ze sobą biura. Mamy też wiele rejestrów publicznych: rejestr dłużników niewypłacalnych, informacje zgromadzone w Monitorze Sądowymi i Gospodarczym. Jeśli biura mają pełnić bardziej funkcję informacyjną, to trzeba się zastanowić nad połączeniem tych pojedynczych dziś naczyń w spójny system. Tak aby nie były to tylko rejestry niezapłaconych pojedynczych faktur - postulował wiceminister Haładyj.

BIG-i wskazują jednak, że współpracę między nimi wymusi sam rynek i nie powinna jej narzucać ustawa.

- Byłoby doskonale, gdyby dane publiczne gromadzone w różnych miejscach były dostępne dla przedsiębiorców także w biurach. Przedsiębiorca może oczywiście w celu oceny wiarygodności przyszłego kontrahenta korzystać z wywiadowni gospodarczych, nawet detektywów. Ale taka indywidualna analiza jest kosztowna. A chodzi o to, aby w jednym miejscu zgromadzić dane, które pomogą ocenić kontrahenta - mówił Maciej Roch Pietrzak.

- Mały i średni przedsiębiorca nie ma departamentu oceny ryzyka kontraktowego. Dlatego ktoś mu musi podać gotową i wiarygodną analizę - wtórował Mariusz Hildebrand.

I w tę stronę idą też analizy resortu. - Warto zastanowić się, czy nie byłoby lepiej, gdyby przedsiębiorca, pytając jedno biuro, otrzymywał komplementarną informację ze wszystkich BIG-ów, a BIG-i miałyby też informacje z rejestrów publicznych. Konkurowanie między nimi odbywałoby się na polu badania wiarygodności potencjalnego kontrahenta - mówił Mariusz Haładyj.

Podobnie myślą i przedstawiciele pożyczkodawców.

- Biura wspomagają nasze decyzje. A obecnie potrzeba nam coraz więcej źródeł informacji, bo na rynku jest coraz więcej nieuczciwych podmiotów - oceniał Marek Mika, prezes Zarządu Polskiego Związku Funduszy Pożyczkowych.

Tłumaczył, że czas kryzysu gospodarczego jest jak czas wojny, kiedy trzeba szybko podejmować decyzje. Bo oprócz tych, którzy mają przejściowe problemy z płynnością, jest też wielu zwykłych oszustów.

- W kontekście konsumentów używa się często sformułowania "moralność płatnicza". Jest ono dość trafne. Są ludzie, którzy żyją w stanie permanentnego zadłużenia i spłacają jeden kredyt drugim - uzupełniał Maciej Roch Pietrzak.

Ochrona zadłużonych

Zasadnicze znaczenie w kontekście akcentu na funkcję informacyjną BIG-ów ma jednak ochrona dłużników.

- Jeśli chcemy, aby BIG-i miały kompleksową informację, to w górę powinna pójść także poprzeczka co do wiarygodności tych danych. Są co najmniej dwie możliwości wzmocnienia ochrony dłużników: umożliwienie im zgłoszenia komentarza do wierzytelności zgłoszonej przez wierzyciela albo wprowadzenie regulacji podobnych do procedur reklamacyjnych - wskazywał Mariusz Haładyj.

Jarosław Ryba, prezes zarządu Związku Firm Pożyczkowych, zwracał też uwagę na projekt opracowany w Ministerstwie Finansów, wzmacniający nadzór nad firmami pożyczkowymi.

- To zmiany dotykające tego, jak mają być uregulowane relacje między tym sektorem a BIG-ami. Chodzi m.in. o zobligowanie firm pożyczkowych do wymiany informacji z biurem. Pytanie, na ile prace nad tymi zmianami są skoordynowane z pracami resortu gospodarki. Mówi się też o zintegrowaniu tego systemu z Biurem Informacji Kredytowej. Dostęp do danych objętych tajemnicą bankową miałyby uzyskać przedsiębiorstwa pożyczkowe - wskazywał Jarosław Ryba.

- Nie jesteśmy przekonani do tego pomysłu. Jeśli stworzymy z BIG-u rejestr jednego segmentu transakcji - pożyczkowych - to utraci on swą dotychczasową funkcję - odpowiadał Mariusz Haładyj.

@RY1@i02/2013/242/i02.2013.242.18300060f.802.jpg@RY2@

fot. wojtek górski

Mariusz Haładyj, wiceminister gospodarki; Jarosław Ryba, prezes zarządu Związku Firm Pożyczkowych; Edyta Szymczak, prezes zarządu Rejestru Dłużników ERIF BIG SA; Anna Marcinkowska, pełnomocnik zarządu ds. prawnych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.; Mariusz Hildebrand, prezes zarządu BIG InfoMonitor; Maciej Roch Pietrzak, członek zarządu Stowarzyszenia Praktyków Restrukturyzacji; Marek Mika, prezes Zarządu Polskiego Związku Funduszy Pożyczkowych

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.