Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Zmiany w OFE narażają Polskę na milionowe odszkodowania

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Rząd, osłabiając pozycję funduszy, wiele ryzykuje. Pomysły o uszczupleniu części ich środków i przerzuceniu ich do ZUS mogą wywołać procesy w arbitrażu inwestycyjnym

Część powszechnych towarzystw emerytalnych (PTE) ma obcych udziałowców. A inwestorom zagranicznym przysługuje szczególna ochrona przed posunięciami władz naszego państwa. Gwarantują ją umowy o wspieraniu inwestycji i handlu (BIT), które Polska tak chętnie zawierała w latach 90. Na ich podstawie inwestorzy zagraniczni mogą pozwać Polskę o wielomilionowe odszkodowanie przed trybunałami arbitrażowymi za wszelkie przejawy wywłaszczenia, nacjonalizacji lub dyskryminacji. Położenie ręki na środkach OFE to według ekspertów postępujące wywłaszczenie.

- W tym przypadku chronioną inwestycją byłyby nie tyle składki emerytalne, ile założone przez inwestorów zagranicznych (pośrednio lub bezpośrednio) spółki córki do prowadzenia OFE. Udziały w spółkach są powszechnie uznawane za inwestycję chronioną - ocenia dr Marek Jeżewski, partner w kancelarii Kochański Zięba Rapala i partnerzy.

- Inwestycje polegające na utworzeniu powszechnych towarzystw emerytalnych mogą podlegać ochronie wynikającej z umów o wspieraniu i ochronie inwestycji (BIT) i należy liczyć się z tym, że inwestorzy będą chcieli z tej ochrony skorzystać - potwierdza Marek Furtek, partner w kancelarii FKA Furtek Komosa Aleksandrowicz.

- Ryzyko takich sporów jest wysokie, ponieważ istnieje ku temu podstawa prawna. Rząd, podejmując decyzje o zmianach w OFE, powinien pamiętać o umowach BIT i o szerokiej ochronie, jaką oferują inwestorom zagranicznym - przypomina Filip Balcerzak, prawnik zagraniczny w kancelarii SSW Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy.

W umowach BIT pojęcie inwestycji jest definiowane zwykle bardzo szeroko.

- Obejmuje ono swoim zakresem również akcje oraz udziały, dlatego dochodzenie roszczeń przez inwestorów zagranicznych w PTE jest możliwe - dodaje Balcerzak.

Widoczna jest także tendencja do rozszerzania pojęcia inwestycji w orzecznictwie.

- Dowodzi tego niedawny wyrok jurysdykcyjny w sprawie Abaclat przeciwko Argentynie, w której za chronioną inwestycję zostały uznane obligacje skarbowe - wskazuje dr Jeżewski.

Inwestorzy mogliby powołać się na naruszenie zakazu wywłaszczenia i środków o skutkach równoważnych do wywłaszczenia. O tym, czy zachowanie państwa można kwalifikować jako postępujące wywłaszczenie, decyduje skutek takiego zachowania, którym jest faktyczne zaprzestanie możliwości pobierania korzyści z inwestycji.

- Istotne w tym przypadku jest wykazanie, że skutek ten wynika - nawet w sposób pośredni - z zachowania państwa. Wydaje się, że jeżeli skutkiem proponowanych zmian w systemie emerytalnym będzie spadek rentowności spółek zajmujących się prowadzeniem OFE, niweczących ekonomiczny sens, to takie działanie będzie można uznać za postępujące wywłaszczenie - uważa dr Marek Jeżewski.

Składka przekazywana do OFE od 1 maja 2011 r. jest już i tak mniejsza.

- A postępujące wywłaszczenie obejmuje najczęściej ciąg działań, których skutkiem jest pozbawienie inwestora możliwości korzystania z inwestycji. Jeśli więc przyjrzeć się tendencji zmian rozpoczętych od zmniejszenia składki odprowadzanej na OFE, to każda kolejna ograniczająca korzyści inwestorów zagranicznych może być traktowana jako element wywłaszczenia postępującego - ocenia dr Marek Jeżewski.

Działania polskiego rządu mogłyby zostać potraktowane także jako naruszające standard bezstronnego i słusznego traktowania.

- Jest ryzyko, że inwestorzy uznają, że doszło do naruszenia ochrony ich uzasadnionych oczekiwań i zapewnienia stabilnych i przewidywalnych ram prawnych prowadzenia inwestycji. Uzasadnione oczekiwania inwestorów mogłyby polegać na tym, że podstawowe założenia systemu emerytalnego pozostaną niezmienione, a ewentualne zmiany miałyby charakter ewolucyjny, a nie rewolucyjny - ostrzega Filip Balcerzak.

Nacjonalizacji składek z OFE dokonano na Węgrzech. Od 31 stycznia 2011 r. wszystkie zgromadzone w nich fundusze zostały przekazane do I filaru.

- Warto przyglądać się rozwojowi sytuacji w tym kraju. Na razie z dostępnych informacji nie wynika, żeby doszło tam do takich sporów - wskazuje Marek Furtek.

- Ale to, że o nich publicznie nic nie wiadomo, nie oznacza, że ich nie ma. Tego typu sprawy charakteryzuje poufność - przypomina Filip Balcerzak.

- Spodziewam się sformułowania takich roszczeń i planowane zmiany w OFE mogą się stać pretekstem do arbitrażu inwestycyjnego wobec Polski - komentuje Paweł Kuglarz, partner w kancelarii Wolf Theiss Daszkowski.

Ale według niego na obecną chwilę nie można stwierdzić, że dochodzi do wywłaszczenia inwestorów zagranicznych. Umowy BIT mają co do zasady chronić firmy zagraniczne przed dyskryminacją.

- Nie może to jednak oznaczać, że państwo nie ma prawa regulować i zmieniać swojej polityki ekonomicznej, kierując się gospodarczą racją stanu, np. przez zmianę struktury OFE - dodaje.

- Warto zauważyć, że udziałowcami w PTE są także krajowi przedsiębiorcy i szczególna ochrona tylko udziałowców zagranicznych PTE byłaby rodzajem dyskryminacji wobec przedsiębiorców krajowych - mówi Paweł Kuglarz.

@RY1@i02/2013/126/i02.2013.126.183000100.802.jpg@RY2@

Które PTE mają udziałowców zagranicznych

Ewa Ivanova

ewa.ivanova@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.