30 tys. zł kary wystarczy dla rzetelności wpisów w BIG
Informacja gospodarcza
Ministerstwo Gospodarki prowadzi robocze konsultacje z resortami nad ostateczną redakcją projektu założeń nowelizacji ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych. W najbliższych dniach przewiduje skierowanie go pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów. W lipcu odbyła się już także konferencja uzgodnieniowa, a resort zaakceptował część zgłoszonych uwag.
Przykładowo KNF wskazywała, że należy uzupełnić katalog sytuacji uzasadniających wpis w biurze informacji gospodarczej (BIG). Oprócz tytułów egzekucyjnych, takich jak prawomocne lub podlegające natychmiastowemu wykonaniu orzeczenia sądu, powinny też zostać uwzględnione inne tytuły egzekucyjne, np. bankowy tytuł egzekucyjny, akt notarialny, w którym dłużnik poddał się egzekucji, czy ugoda zawarta przed sądem. Resort przyjął uwagę.
Wiele emocji budzi kwestia postępowania reklamacyjnego, a zwłaszcza to, w jaki sposób biuro miałoby dokonywać oceny, czy przekazany przez dłużnika sprzeciw uzasadnia informację o nieistnieniu albo wygaśnięciu zobowiązania. Do BIG może bowiem wpłynąć bardzo duża liczba skomplikowanych spraw, co do których może zachodzić potrzeba przeprowadzenia odrębnych postępowań dowodowych. Projekt nie wspomina też o możliwości odwołania się od decyzji BIG.
Z kolei Rządowe Centrum Legislacji miało wątpliwości co do rozszerzenia definicji wierzyciela w ten sposób, aby objęła również osoby fizyczne nieposiadające tytułu wykonawczego wobec wierzytelności. Ministerstwo nie ma jednak wątpliwości, że sankcja 30 tys. zł za podanie nieprawdziwych informacji o długu będzie wystarczająca, zwłaszcza w odniesieniu do osób niebędących przedsiębiorcami.
Ewa Ivanova
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu