Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec z metkowaniem każdego produktu, ale kary będą wyższe

28 czerwca 2018

PRZEMYSŁAW WALASEK: Firma handlowa nie uniknie skutków sprzedaży towarów po omyłkowo zaniżonej cenie

Czy nowa ustawa o informowaniu o cenach towarów i usług, którą podpisał prezydent, ułatwi prowadzenie działalności przedsiębiorcom zajmującym się sprzedażą detaliczną?

Jest na to duża szansa. Nowa ustawa przewiduje rezygnację z dotychczasowego wymogu oznaczania ceną bezpośrednio każdej sztuki towaru, co potocznie nazywane jest metkowaniem. Dodajmy, że w obecnym stanie prawnym wymóg metkowania obowiązuje równolegle z uwidacznianiem ceny w miejscu sprzedaży detalicznej towarów (ewentualnie w miejscu świadczenia usług). W praktyce więc wygląda to tak, że obecnie przedsiębiorca musi oznaczyć towar przeznaczony do sprzedaży detalicznej ceną bezpośrednio na poszczególnych jego egzemplarzach lub na pojedynczych opakowaniach. Jednak w odniesieniu do miejsc sprzedaży dostosowanych do samoobsługi kupujących przedsiębiorca może - po spełnieniu określonych dodatkowych przesłanek - oznaczać towar kodem kreskowym. Oprócz tego konieczne jest uwidocznienie ceny również w miejscu sprzedaży, co z reguły dokonuje się poprzez odpowiednie umieszczenie odpowiednich wywieszek, czyli etykiety, tabliczki lub plakatu z ceną i nazwą towaru.

A co przewiduje nowa ustawa?

W nowym stanie prawnym trzeba będzie jedynie uwidocznić cenę w miejscu, gdzie oferowany jest dany towar do sprzedaży. Zasadniczym sposobem takiego przekazywania informacji o cenie pozostanie wywieszka, która - co ciekawe - będzie mogła mieć też formę elektroniczną. W pewnych sytuacjach przedsiębiorca będzie miał możliwość oznaczenia ceny za pomocą kodu kreskowego.

Czyli nie będzie już obowiązku metkowania każdej sztuki towaru. Jakie będą z tego konkretne korzyści dla firm prowadzących handel detaliczny?

Rezygnacja z obowiązku metkowania towarów rzeczywiście doprowadzi do zmniejszenia obciążeń związanych ze spełnieniem dotychczasowych wymogów regulacyjnych. W praktyce metkowanie towarów może wymagać zaangażowania znacznej liczby pracowników sklepu. To z pewnością pociąga za sobą dodatkowe koszty, które ponoszą sprzedawcy. Proponując omawianą zmianę szacowano, że powinna ona zmniejszyć obciążenia tych firm o blisko pół miliarda złotych rocznie. Na razie trzeba poczekać na zweryfikowanie tej prognozy. Niemniej jednak skutki tej zmiany powinny być korzystne dla branży sprzedaży detalicznej.

Według nowej ustawy, w przypadku rozbieżności lub wątpliwości co do ceny za oferowany towar bądź usługę, konsument będzie miał prawo do żądania sprzedaży towaru lub usługi po cenie dla niego najkorzystniejszej. Jakie następstwa dla firm handlowych może mieć ta regulacja?

Ten przepis może mieć niekorzystne skutki dla sprzedawcy, który popełni nawet oczywistą pomyłkę i poda cenę zdecydowanie niższą, niż faktycznie zamierzał. Szczególnie często może dochodzić do takich podczas sprzedaży dokonywanych w internecie, za pośrednictwem internetowych serwisów aukcyjnych. Dodam, że już teraz na tym tle dochodzi do sporów prawnych, ale sądy nie rozstrzygają tego typu spraw jednolicie. W efekcie sprzedawcy - powołując się na swój błąd, np. literówkę przy określeniu ceny oferowanego przedmiotu w opisie aukcji internetowej - mieli do tej pory pewne szanse na uniknięcie niekorzystnych skutków błędnej oferty sprzedaży. Jednak po wejściu w życie nowej ustawy muszą się liczyć z tym, że sytuacja zmieni się na korzyść kupujących. Zatem w przypadku sprzedaży towarów lub usług po omyłkowo zaniżonej cenie przedsiębiorca nie uchyli się już od skutków omyłkowo złożonej oferty sprzedaży, o ile kupującym jest konsument.

Wprowadzone zostaną też duże zmiany w wysokości kar za nieprzestrzeganie nowych wymogów informowania o cenach. Jakie sankcje będą dotyczyć przedsiębiorców prowadzących sprzedaż?

Obecnie nieprawidłowości związane z oznaczaniem cen stanowi wykroczenie zagrożone karą grzywny do 1,5 tys. zł lub karą nagany. Dopiero gdy sprzedawca uporczywie lekceważy te obowiązki, może na niego zostać nałożona kara pieniężna, która wynosi w przeliczeniu na złote od 1 tys. do 5 tys. euro, czyli maksymalnie nieco ponad 20 tys. zł. Tymczasem w nowej ustawie zrezygnowano z określenia minimalnego wymiaru kary finansowej. Jednocześnie zostanie wprowadzona kara pieniężna już za pierwsze naruszenie obowiązku w wysokości do 20 tys. zł. W przypadku zaś niewykonania obowiązków co najmniej trzykrotnie w okresie 12 miesięcy, licząc od dnia, w którym stwierdzono pierwsze naruszenie, będzie mogła być założona kara pieniężna w wysokości nawet do 40 tys. zł. Karę będzie nakładał na przedsiębiorcę wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej. Zatem inspektor będzie miał relatywnie dużą swobodę w podejmowania decyzji odnośnie do wysokości kary w konkretnych przypadkach.

Dodam, że nowa ustawa zacznie obowiązywać po 14 dniach od jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Jednak dotychczasowe przepisy wykonawcze zawarte w obecnym rozporządzeniu zachowają moc do dnia wejścia w życie nowego, które dopiero będzie wydane - nie dłużej jednak niż do 31 grudnia 2015 r.

@RY1@i02/2014/135/i02.2014.135.13000040f.802.jpg@RY2@

MATERIAŁY PRASOWE

Przemysław Walasek, LL.M., adwokat, partner w Kancelarii TaylorWessing e|n|w|c w Warszawie

Rozmawiał Krzysztof Tomaszewski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.