Ani Scylla, ani Charybda
Spółki z udziałem Skarbu Państwa są wyjątkową grupą podmiotów. Warto odrębnie uregulować ich status, zamiast zmuszać je do wykonywania dziwnych figur gimnastycznych. Najczęściej szpagatu
W dniach 3-4 kwietnia w Lublinie odbyła się ogólnopolska konferencja na temat spółek z udziałem Skarbu Państwa. Nie była to konferencja tylko naukowa, bo wzięła w niej udział rzesza praktyków, głównie zarządzających spółkami z udziałem Skarbu Państwa. Okazuje się, że liczba problemów, o jakich była mowa i z jakimi należy się zmierzyć, jest rzeczywiście duża, począwszy od próby typologii spółek. Pod pojęcie spółki z udziałem Skarbu Państwa podpadają tak różne kategorie podmiotów, że próba wrzucenia ich do jednego worka jest błędem. Bo przecież wśród ok. 250 czynnych spółek, w których jakieś udziały ma Skarb Państwa, są spółki z mniejszościowym udziałem Skarbu Państwa (ponad 100), z większościowym (ok. 30) czy wręcz superspółki ze 100-procentowym udziałem Skarbu Państwa (ponad 100).
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.