Silniejsza ochrona nie musi sprzyjać innowacjom w farmacji
Szacuje się, że ze względu na wysoką cenę leków tylko 2 proc. chorych może skorzystać z najskuteczniejszej obecnie terapii przeciw HIV. Z drugiej strony koszt wprowadzenia na rynek nowego leku innowacyjnego może sięgać nawet miliarda dolarów
Dobrze działający system prawa patentowego powinien tak funkcjonować, aby zachęcać do dużej liczby innowacji, a jednocześnie nie krępować nadmiernie dostępu do nich - oceniają eksperci. Ma to szczególne znaczenie w medycynie.
- System patentowy jest zbudowany na paradoksie: w imię lepszego zaspokajania potrzeb na pewien czas ograniczamy możliwość lepszego zaspokajania potrzeb. W przypadku medycyny trudno jednak o jego akceptację. Kłóci się bowiem z systemem wartości, który wszyscy uznajemy - bo chorzy nie mogą czekać - mówiła prof. Helena Żakowska-Henzler z Instytutu Nauk Prawnych PAN, podczas wczorajszej konferencji "Patent na lek. Recepta na patent". W trakcie zorganizowanego przez Urząd Patentowy RP panelu specjaliści z zakresu prawa patentowego oraz prawa farmaceutycznego debatowali nad sposobami rozwiązania problemów związanych z innowacjami w farmacji.
Liczba innowacji zależy w dużej mierze od tego, jaki stopień ochrony prawo zapewnia uprawnionym z patentu. Problem w tym, że ani wśród prawników, ani wśród przedsiębiorców nie ma zgody co do stopnia tej zależności. - Jedni twierdzą, że im więcej innowacji medycznych może być objętych ochroną patentową oraz im silniejsza ona jest, tym większe jest jej stymulacyjne oddziaływanie. A dzięki temu innowacji jest więcej - tłumaczy prof. Żakowska-Henzler. - Inni twierdzą na odwrót: zbyt silna ochrona powoduje, że innowacji jest mniej, bo trudniej tworzyć nowe rozwiązania na podstawie już opatentowanych wynalazków - dodaje.
Ten problem dotyczy polskiej branży farmaceutycznej, która skupia się na wytwarzaniu leków generycznych, czyli zamienników opatentowanych leków innowacyjnych. Tym samym szczególnie ważne jest dla niej to, w jakim zakresie można korzystać z wynalazku w celu opracowania nowego leku generycznego. Poza tym dostępność leków generycznych ma ogromne znaczenie dla pacjentów oraz budżetu państwa, refinansującego koszty zakupu medykamentów.
Zdaniem prof. Aurelii Nowickiej z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu zamiast wzmacniać i wydłużać ochronę patentową, należy pomyśleć o zrównoważeniu. Przypomina, że choć koszty wprowadzenia na rynek nowych leków są ogromne, to poszczególne państwa również wykładają ogromne sumy w ramach systemów opieki zdrowotnej na refundację leków czy zaopatrzenie szpitali. Ochrona patentowa zapewnia przecież uprawnionemu, z uwagi na wyłączność, którą mu przyznaje, trwający 20 lat monopol na rynku - dzięki czemu może dowolnie kształtować ceny.
Piotr Szymaniak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu