Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Wspólnicy mniej zaryzykują, pożyczając przedsiębiorstwu

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Restrukturyzacja

Często tylko pożyczka udzielona spółce kapitałowej przez wspólnika albo akcjonariusza może uratować firmę. Niejednokrotnie jednak jest to ryzykowne. Jeżeli bowiem firma, mimo dokapitalizowania, zbankrutuje i ogłoszenie upadłości nastąpi w ciągu dwóch lat od zawarcia umowy pożyczki, przekazane przez wspólnika lub akcjonariusza pieniądze traktowane są jako wkład spółki. A to oznacza, że nie odzyska ich z masy upadłości dzielonej pomiędzy wierzycieli spółki.

- Taka regulacja oparta wyłącznie na kryterium powiązania stron, charakteru umowy i momentu jej zawarcia, skutecznie odstrasza od dofinansowania spółki w tej formie i zmusza do obchodzenia tej regulacji - zauważa sędzia Cezary Zalewski, członek Zespołu powołanego przez ministra sprawiedliwości do przygotowania projektu prawa restrukturyzacyjnego i naprawczego.

Dlatego też przygotowane przepisy prawa restrukturyzacyjnego i upadłościowego muszą uwzględniać, jak spółka zaciągająca pożyczkę wykorzysta je, i nie mogą abstrahować od innych form jej dofinansowania oraz faktu, że udzielenie pożyczki przez wspólników lub akcjonariuszy jest najczęściej bardzo korzystne dla wierzycieli spółki.

- Przygotowywane przepisy umożliwią wspólnikom lub akcjonariuszom odzyskanie środków przekazanych upadłemu w ramach pożyczki, lecz dopiero w ostatniej kolejności po zaspokojeniu wszystkich innych wierzycieli. Tylko udzielone przez wspólnika i akcjonariusza za zgodą rady wierzycieli wsparcie w postępowaniu restrukturyzacyjnym i ustanowione zabezpieczenie, będą uprzywilejowane przy zaspokajaniu wierzycieli przez syndyka - zaznacza Cezary Zalewski.

Prawnicy mają własne propozycje na rozwiązanie tego problemu.

- Wsparcie finansowe może polegać też na zasilaniu przez spółkę dominującą spółki zależnej materiałami niezbędnymi do produkcji, towarami dla działalności handlowej albo świadczonymi na jej rzecz usługami - zwraca uwagę adwokat Bartosz Groele z kancelarii Tomasik, Pakosiewicz i Groele. Jego zdaniem takie formy pomocy powinny zostać zrównane z pożyczkami, a ich wartość uznana za wkład kapitałowy do spółki w przypadku ogłoszenia jej upadłości.

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

 malgorzata.piasecka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.