Dziennik Gazeta Prawana logo

Wspólnicy mniej zaryzykują, pożyczając przedsiębiorstwu

28 czerwca 2018

Restrukturyzacja

Często tylko pożyczka udzielona spółce kapitałowej przez wspólnika albo akcjonariusza może uratować firmę. Niejednokrotnie jednak jest to ryzykowne. Jeżeli bowiem firma, mimo dokapitalizowania, zbankrutuje i ogłoszenie upadłości nastąpi w ciągu dwóch lat od zawarcia umowy pożyczki, przekazane przez wspólnika lub akcjonariusza pieniądze traktowane są jako wkład spółki. A to oznacza, że nie odzyska ich z masy upadłości dzielonej pomiędzy wierzycieli spółki.

- Taka regulacja oparta wyłącznie na kryterium powiązania stron, charakteru umowy i momentu jej zawarcia, skutecznie odstrasza od dofinansowania spółki w tej formie i zmusza do obchodzenia tej regulacji - zauważa sędzia Cezary Zalewski, członek Zespołu powołanego przez ministra sprawiedliwości do przygotowania projektu prawa restrukturyzacyjnego i naprawczego.

Dlatego też przygotowane przepisy prawa restrukturyzacyjnego i upadłościowego muszą uwzględniać, jak spółka zaciągająca pożyczkę wykorzysta je, i nie mogą abstrahować od innych form jej dofinansowania oraz faktu, że udzielenie pożyczki przez wspólników lub akcjonariuszy jest najczęściej bardzo korzystne dla wierzycieli spółki.

- Przygotowywane przepisy umożliwią wspólnikom lub akcjonariuszom odzyskanie środków przekazanych upadłemu w ramach pożyczki, lecz dopiero w ostatniej kolejności po zaspokojeniu wszystkich innych wierzycieli. Tylko udzielone przez wspólnika i akcjonariusza za zgodą rady wierzycieli wsparcie w postępowaniu restrukturyzacyjnym i ustanowione zabezpieczenie, będą uprzywilejowane przy zaspokajaniu wierzycieli przez syndyka - zaznacza Cezary Zalewski.

Prawnicy mają własne propozycje na rozwiązanie tego problemu.

- Wsparcie finansowe może polegać też na zasilaniu przez spółkę dominującą spółki zależnej materiałami niezbędnymi do produkcji, towarami dla działalności handlowej albo świadczonymi na jej rzecz usługami - zwraca uwagę adwokat Bartosz Groele z kancelarii Tomasik, Pakosiewicz i Groele. Jego zdaniem takie formy pomocy powinny zostać zrównane z pożyczkami, a ich wartość uznana za wkład kapitałowy do spółki w przypadku ogłoszenia jej upadłości.

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

 malgorzata.piasecka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.