Dla klubu sportowego bankructwo to czasem nowy początek
Nawet upadłość likwidacyjna nie musi oznaczać końca. Wręcz przeciwnie, kibice mogą się zamienić w menedżerów i doprowadzić do powstania nowego podmiotu o tych samych nazwie i herbie
Nie tak dawno media informowały, że czołowy klub piłkarski w Polsce - Śląsk Wrocław - ma tak poważne problemy finansowe, że konieczne stało się złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości. [ramka 1] Inne znane kluby - ŁKS Łódź i Polonia Warszawa - z powodu problemów finansowych zniknęły z Ekstraklasy. Bankructwo grozi więc również klubom sportowym, a co za tym idzie, konieczne może się okazać złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości.
Tak jak inni
Ustawa z 25 czerwca 2010 r. o sporcie (Dz.U. nr 127, poz. 857, dalej: u.s.) w art. 3 ust. 1 określa, że działalność sportowa jest prowadzona w szczególności w formie klubu sportowego, który - co w tym miejscu należy podkreślić - musi posiadać osobowość prawną. Wynika stąd wniosek, że klub sportowy może działać w formie spółki kapitałowej (jako spółka z o.o. albo spółka akcyjna), stowarzyszenia, fundacji czy też spółdzielni. Regułę stanowi zatem dowolność w wyborze formy prawnej klubu sportowego - ważne jest tylko to, by działał jako osoba prawna. Wykluczone jest natomiast prowadzenie klubu w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej.
Kluby sportowe na ogół działają w formie spółek akcyjnych lub stowarzyszeń. Spółka akcyjna jest podstawową formą prawną klubu sportowego spotykaną w sporcie, gdzie organizowane są rozgrywki ligowe. Ustawodawca przesądził, że w skład ligi zawodowej w grach zespołowych wchodzą wyłącznie kluby sportowe działające właśnie jako spółki akcyjne. Zgodnie z przepisami u.s. w sporcie, w którym współzawodnictwo sportowe jest organizowane w formie rozgrywek ligowych, polski związek sportowy może utworzyć ligę zawodową. Z kolei gdy ponad połowa klubów sportowych biorących udział w rozgrywkach ligowych działa w formie spółek akcyjnych, polski związek sportowy ligę zawodową musi utworzyć.
Istotna jest forma
Kluby sportowe mają zdolność upadłościową. Zgodnie z przepisami ustawy z 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe i naprawcze (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1112 ze zm., dalej: p.u.n.) upadłość można ogłosić przede wszystkim w stosunku do przedsiębiorców. Wspomniana ustawa dopuszcza również bankructwo m.in. spółek z ograniczoną odpowiedzialnością i spółek akcyjnych nieprowadzących działalności gospodarczej. W przypadku klubów sportowych działających w formie kapitałowych spółek handlowych wniosek, że posiadają one zdolność upadłościową, nie budzi większych wątpliwości. Podlegają one wpisowi do rejestru przedsiębiorców, co wskazuje, że prowadzą działalność gospodarczą.
Nieco więcej problemów przysparza ustalenie, czy zdolność upadłościową posiadają kluby sportowe działające w formie stowarzyszeń. Stowarzyszenie jest bowiem drugą najpopularniejszą formą prawną klubów sportowych. Zgodnie z przepisami ustawy z 7 kwietnia 1989 r. - Prawo o stowarzyszeniach (t.j. Dz.U. z 2001 r. nr 79, poz. 855) stowarzyszenie jest dobrowolnym, samorządnym, trwałym zrzeszeniem o celach niezarobkowych. Stowarzyszeniu wolno jednak podjąć działalność gospodarczą - wówczas podlega wpisowi do rejestru przedsiębiorców - i niewątpliwie w takim zakresie zyskuje zdolność upadłościową.
Różne konsekwencje
Odejście sponsora strategicznego z klubu sportowego na ogół jest równoznaczne z koniecznością złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości. Jakie są wówczas scenariusze? Zgodnie z przepisami p.u.n. sąd ogłasza upadłość układową albo likwidacyjną. Jakie konsekwencje wynikają zatem z faktu ogłoszenia upadłości klubu sportowego?
W razie ogłoszenia upadłości układowej warunki zaspokojenia wierzycieli oraz restrukturyzacji klubu sportowego są zawarte w układzie. Układ reguluje tym samym zasady wypłacania wynagrodzeń zawodnikom i trenerom (z pewnymi odrębnościami, gdy w grę wchodzą umowy o pracę), a także zasady spłaty zobowiązań wobec innych wierzycieli (np. wobec dostawców sprzętu sportowego). Układem nie są jednak objęte składki na ubezpieczenia społeczne, w związku z czym upadły klub sportowy nie ma wpływu na zasady uiszczania wspomnianych należności publicznoprawnych.
Niewypłacalne kluby sportowe, jak zresztą większość dłużników, dążą do ogłoszenia upadłości układowej. Daje ona szansę na porozumienie z wierzycielami klubu i może prowadzić do jego restrukturyzacji. Z kolei z czysto sportowego punktu widzenia ogłoszenie upadłości układowej w wielu dyscyplinach sportu (w tym w piłce nożnej) oznacza, że klub pozostaje w rozgrywkach i nie traci licencji na grę w trakcie sezonu. Niestety nie zawsze porozumienie z wierzycielami i zawarcie układu jest możliwe. W większości przypadków koniecznością okazuje się upadłość likwidacyjna, która oznacza definitywny koniec klubu w obecnym kształcie. W tym miejscu wskazujemy jednak, że w branży sportowej upadłość likwidacyjna faktycznie nie musi oznaczać definitywnego końca klubu sportowego. Niewykluczone jest bowiem rozpoczęcie przez taki podmiot "nowego sportowego życia" w niskiej klasie rozgrywkowej, jako nowo powołany klub sportowy, mający tę samą nazwę, symbole i kontynuuje tradycję upadłego klubu. Na jakiej podstawie? O tym później. Teraz bowiem należy się zastanowić nad tym, jakie są ściśle prawne konsekwencje ogłoszenia upadłości likwidacyjnej klubu sportowego.
Upadłość likwidacyjna charakteryzuje się - w pewnym uproszczeniu - tym, że syndyk przejmuje zarząd nad majątkiem upadłego, zarządza nim, zabezpiecza, by w końcu go zlikwidować, a z uzyskanych w ten sposób środków doprowadzić do zaspokojenia wierzycieli upadłego. Na gruncie czysto sportowym ogłoszenie upadłości likwidacyjnej może oznaczać utratę licencji na uczestnictwo w rozgrywkach. Przykładowo w piłce nożnej Komisji ds. Licencji Klubowych wolno zawiesić lub pozbawić licencji dany klub, jeżeli ten z dowolnej przyczyny stanie się niewypłacalny i wejdzie w stan likwidacji lub upadłości likwidacyjnej podczas trwania sezonu licencyjnego w rozumieniu obowiązujących przepisów prawa polskiego. Jak widać, ogłoszenie upadłości likwidacyjnej klubu sportowego rzeczywiście wywołuje problemy. Z czysto praktycznego punktu widzenia przy ogłoszeniu upadłości likwidacyjnej istotna jest problematyka modyfikacji stosunków umownych łączących upadły klub sportowy z jego wierzycielami, w szczególności z zawodnikami i członkami sztabu szkoleniowego. Przede wszystkim należy rozważyć zasady, na jakich zaspokojeniu podlegają należności zawodników i trenerów z tytułu podpisanych z danym klubem kontraktów.
Niejasny charakter kontraktów
W praktyce duże trudności może wywołać kwalifikacja prawna umów zawieranych w sporcie profesjonalnym. Trzeba zaznaczyć, że przepisy u.s. - w przeciwieństwie do art. 22 ust. 2 uchylonej ustawy z 18 stycznia 1996 r. o kulturze fizycznej (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 226, poz. 1675 ze zm.) w brzmieniu obowiązującym do 1 września 2005 r. - nie zawierają regulacji na ten temat. Wspomniany przepis określał, że zawodnikami posiadającymi status zawodnika profesjonalnego są osoby uprawiające sport na podstawie umowy o pracę lub umowy cywilnoprawnej i otrzymujące za to wynagrodzenie. Ustawodawca preferował tym samym umowę o pracę jako podstawę świadczenia usług sportowych. Jednak nawet wówczas były wątpliwości odnośnie do prawidłowej kwalifikacji kontraktów zawieranych w sporcie profesjonalnym.
Sąd Najwyższy w ostatnich latach wielokrotnie wypowiadał się na wskazany powyżej temat, przyjmując, że umowy o profesjonalne uprawianie określonej dyscypliny sportu to nienazwane umowy o świadczenie usług, do których należy stosować przepisy o umowie-zleceniu. Pogląd ten można uznać za ugruntowany w orzecznictwie Sądu Najwyższego, o czym świadczą wyroki: z 24 stycznia 2000 r. (sygn. akt III CKN 531/98), z 16 lutego 2006 r. (sygn. akt IV CK 380/05) czy też z 12 marca 2010 r. (sygn. akt II UK 400/09). Kontrakty zawierane w sporcie profesjonalnym charakteryzują się tym, że zawodnik zobowiązuje się świadczyć usługi w taki sposób, by maksymalizować swoje wyniki sportowe, a przez to także wyniki swojego klubu sportowego, otrzymując w zamian wynagrodzenie. Umowy te mają charakter dwustronnie zobowiązujący, odpłatny oraz wzajemny. Świadczenie sportowca ma charakter świadczenia ciągłego, tzn. charakteryzuje je trwanie obowiązku świadczenia przez określony czas. [ramka 2]
Nierówne szanse zaspokojenia
Jeżeli uznamy, że pogląd Sądu Najwyższego jest prawidłowy, wówczas w postępowaniu upadłościowym danego klubu sportowego, obejmującym likwidację jego majątku zastosowanie znajdzie art. 102 p.u.n. Z przepisu tego wynika, że w razie ogłoszenia upadłości likwidacyjnej zawarte przez upadłego umowy-zlecenia, w których upadły był dającym zlecenie, wygasają z dniem ogłoszenia upadłości. Przepis ten odnosi się do wszystkich umów opartych na konstrukcji umowy-zlecenia, zatem znajdzie on zastosowanie także do umów o profesjonalne uprawianie sportu. W takim wypadku należności zawodników będą podlegały zaspokojeniu w kategorii czwartej.
Zakwalifikowanie danego kontraktu jako umowy o pracę doprowadzi zaś do uprzywilejowania należności pracowników. Przede wszystkim podlegałyby one zaspokojeniu w kategorii drugiej. Poza tym sytuacja zawodników potraktowanych jako pracownicy świadczący usługi sportowe na podstawie umowy o pracę byłaby również korzystniejsza w tym sensie, że przysługujące im należności nie musiałyby zostać zgłoszone w toku prac nad listą wierzytelności - w razie ich niezgłoszenia zostałyby umieszczone na liście z urzędu. Jednak w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego kontraktów zawieranych w sporcie profesjonalnym nie można kwalifikować jako umowy o pracę.
Uwaga
Ogłoszenie upadłości układowej w wielu dyscyplinach sportu (w tym w piłce nożnej) oznacza, że klub pozostaje w rozgrywkach i nie traci licencji na grę w trakcie sezonu
Ramka 1.
Jak Feniks z popiołów
Bez wątpienia najsmutniejszą konsekwencją bankructwa klubu sportowego jest wypadnięcie na kilka lat - w optymistycznym wariancie- z rywalizacji sportowej na najwyższym poziomie. Wraz z zakończeniem postępowania upadłościowego z właściwego rejestru wykreśla się podmiot, który funkcjonował jako klub sportowy. Przykładowo, jeżeli upadły klub sportowy działał jako spółka z o.o., jego rozwiązanie następuje z chwilą wykreślenia z rejestru przedsiębiorców na wniosek syndyka. Czy jednak taki klub sportowy, który był uosobieniem wieloletniej tradycji sportowej w danej miejscowości, definitywnie przechodzi do historii?
Na szczęście nie. Praktyka uczy, że kluby są odbudowywane, na ogół dzięki staraniom kibiców zrzeszonych w stowarzyszenia. Do życia może być powołany nowy klub sportowy, o tej samej nazwie, herbie, wprost nawiązujący do przeszłości upadłego klubu sportowego."Nowy" klub sportowy jest następnie rejestrowany, najczęściej jako stowarzyszenie i po zgłoszeniu do właściwego związku sportowego rozpoczyna działalność. Na przykładzie zasad obowiązujących w piłce nożnej trzeba jednak powiedzieć, że musi upłynąć wiele lat, zanim klub odbuduje się w pełni. Zgodnie z uchwałą PZPN nr XI/140 w sprawie organizacji rozgrywek w piłkę nożną klub zgłaszający się do PZPN rozpoczyna rozgrywki mistrzowskie od najniższej klasy rozgrywkowej w danym związku piłki nożnej. Jednak za zgodą właściwego Wojewódzkiego Związku Piłki Nożnej prowadzącego dane rozgrywki, klub zgłaszający się do PZPN lub zgłaszający do rozgrywek drużynę w kategorii seniorów może rozpocząć rozgrywki mistrzowskie od klasy A, zaś w wyjątkowych przypadkach, na wniosek Wojewódzkiego Związku Piłki Nożnej prowadzącego dane rozgrywki, Zarząd PZPN może dopuścić do rozgrywek mistrzowskich IV ligi, klub zgłaszający się do PZPN lub zgłaszający do rozgrywek drużynę w kategorii seniorów. To ostatnie rozwiązanie jest podyktowane chęcią pomocy klubom, które mają bogatą tradycję, a ich degradacja nie nastąpiła z przyczyn sportowych, lecz np. finansowych. Formalnie więc powstaje nowy podmiot, który musi przejść procedurę związaną z wpisem do KRS, jednak podmiot ten - z racji posiadania tej samej nazwy czy herbu, jaką posiadał upadły - w świadomości społecznej wciąż funkcjonuje jako ten sam klub sportowy.
Ramka 2.
Kontrowersyjne stanowisko Sądu Najwyższego
Pogląd Sądu Najwyższego, zgodnie z którym umowy o profesjonalne uprawianie określonej dyscypliny sportu to nienazwane umowy o świadczenie usług, do których należy stosować przepisy o umowie-zleceniu, nie jest w pełni akceptowany w doktrynie. Nie brak głosów, że w przypadku sportów zespołowych świadczenie usług sportowych powinno następować na podstawie umowy o pracę. W takim przypadku bowiem zawodnicy świadczą usługi sportowe w sposób podporządkowany, charakterystyczny dla świadczenia pracy, a ryzyko związane z ich działalnością w większej części ponosi klub sportowy. Identyfikacja danego kontraktu ma niebagatelne znaczenie dla postępowania upadłościowego, gdyż uznanie, że w konkretnym przypadku mamy do czynienia z kontraktem będącym umową o pracę oznacza, że należności z niego wynikające będą podlegały zaspokojeniu w kategorii drugiej.
@RY1@i02/2014/048/i02.2014.048.21500070a.804.jpg@RY2@
Bartosz Sierakowski radca prawny, Kancelaria Zimmerman i Wspólnicy
Bartosz Sierakowski
radca prawny, Kancelaria Zimmerman i Wspólnicy
@RY1@i02/2014/048/i02.2014.048.21500070a.805.jpg@RY2@
Piotr Zimmerman radca prawny, Kancelaria Zimmerman i Wspólnicy
Piotr Zimmerman
radca prawny, Kancelaria Zimmerman i Wspólnicy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu