Za oddłużenie czasem powinno płacić państwo
JANUSZ PŁOCH Przepisy wykluczają z dobrodziejstwa upadłości konsumenckiej osoby, które w sposób lekkomyślny stały się niewypłacalne. Nawet jeżeli było to spowodowane wyjątkowymi okolicznościami
W całym kraju ogłoszono do tej pory 80 upadłości konsumenckich. Jak pan sędzia ocenia funkcjonowanie przepisów w tej mierze?
Postępowanie upadłościowe wobec osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej wprowadzono do polskiego porządku prawnego w marcu 2009 r. Przesłanką uruchomienia tego typu procedury było umożliwienie niewypłacalnym konsumentom, którym zadłużenie nie pozwalało na samodzielną spłatę długów, umorzenia zobowiązań niezaspokojonych w trakcie przeprowadzonego postępowania upadłościowego.
Jak pokazuje praktyka, obowiązujące już od kilku lat przepisy o upadłości konsumenckiej nie spełniają stawianych im zadań. Główną przyczyną ich nieefektywności stały się ustalone przez ustawodawcę zbyt rygorystyczne warunki dopuszczenia do otwarcia postępowania upadłościowego i w konsekwencji oddłużenia prywatnych osób.
Jakie konkretnie bariery mają wpływ na znikomą liczbę orzeczonych upadłości konsumenckich?
Moim zdaniem do podstawowych barier należy zaliczyć zbyt wąskie przesłanki ogłoszenia upadłości, ograniczające tę możliwość do dłużników, których niewypłacalność powstała tylko wskutek wyjątkowych i niezależnych od nich okoliczności. Tak ustalone warunki automatycznie wykluczają osoby, które w sposób lekkomyślny lub przy braku zachowania staranności stały się niewypłacalne, nawet jeżeli było to spowodowane wyjątkowymi okolicznościami.
Drugą z barier jest zbyt duży rygoryzm związany z wymogami formalnymi, jakie konsument musi spełnić przy składaniu wniosku o upadłość. Do konsumentów stosuje się bowiem te samy wymogi, co do przedsiębiorców. Wprawdzie konsumenci mogą korzystać z pomocy prawnej ustanowionej przez sąd, ale najczęściej z uwagi na brak wiedzy rzadko zwracają się o ustanowienie adwokata z urzędu.
Prawnicy twierdzą, że istotną barierą jest ubóstwo masy upadłości. Czy pan sędzia podziela tę opinię?
Tak, zgadzam się z nią. Wiele wniosków zmuszeni jesteśmy oddalać jedynie z uwagi na brak odpowiedniego majątku dłużnika na pokrycie samych kosztów postępowania upadłościowego. Dosyć często zdarza się bowiem, że wniosek pochodzi od osoby, która wprawdzie spełnia wszystkie wymogi umożliwiające ogłoszenie upadłości, ale nie dysponuje żadnym wartościowym majątkiem lub wynagrodzeniem, które pozwoliłoby na pokrycie chociaż kosztów postępowania. Według naszych doświadczeń minimalne fundusze, jakie trzeba przewidzieć na pokrycie kosztów obwieszczeń i niezbędnych czynności podejmowanych przez syndyka wraz z jakimś drobnym wynagrodzeniem, mieszczą się w granicach 4-6 tys. zł. Niestety, część dłużników nie dysponuje nawet takim majątkiem.
Jak wygląda sytuacja w Krakowie? Jak wynika ze statystyk, w waszym sądzie ogłoszono 21 upadłości, a więc najwięcej w Polsce.
Od 2009 r. do naszego wydziału wpłynęło łącznie 159 wniosków, z czego w 21 sprawach ogłosiliśmy upadłość konsumencką. Trudno mi ocenić, dlaczego w pozostałych sądach tak mało uruchomiono tego typu postępowań. Nie znam bowiem stanu faktycznego przedstawianego w sprawach składanych w innych wydziałach upadłościowych. Trudno mi też przyjąć, że bardziej liberalnie oceniamy wnioski składane przez konsumentów. Najprawdopodobniej w sprawach, które do nas wpłynęły, dłużnicy akurat spełniali wymagania określone przez ustawodawcę, co dało podstawę do ogłoszenia tych ilości upadłości.
Co więc trzeba zmienić?
Już w ramach prac zespołu powołanego w 2012 r. przez ministra sprawiedliwości w celu opracowania rekomendacji do reformy prawa upadłościowego i naprawczego, którym kierowałem, doszliśmy do wniosku, że aby umożliwić większej liczbie osób skorzystanie z upadłości konsumenckiej, trzeba zliberalizować przesłanki ogłoszenia upadłości i złagodzić wymogi formalne. Dlatego proponujemy, aby oddłużenie było wykluczone jedynie w przypadku niewypłacalności, do której dłużnik doprowadził umyślnie albo wskutek rażącego niedbalstwa. Ponadto proponujemy wyeliminowanie bariery dotyczącej kosztów postępowania poprzez wprowadzenie zasady, że w sytuacji gdy majątek dłużnika nie wystarcza na pokrycie kosztów postępowania, koszty te tymczasowo pokrywa Skarb Państwa, a dłużnik pokryje je w ramach wykonywania planu spłaty wierzycieli. Uwzględniamy jednak przy tym okoliczność, że w niektórych, rzadkich przypadkach całkowicie nierealistyczne będzie oczekiwanie od dłużnika zaspokojenia wierzycieli w jakimkolwiek stopniu. Sytuacja taka występuje w przypadku dłużników całkowicie pozbawionych możliwości zarobkowania, w szczególności wskutek ciężkiej choroby lub niepełnosprawności uniemożliwiającej podjęcie pracy. Względy humanitarne uzasadniają umorzenie zobowiązań takich osób także wtedy, gdy nie będą one w stanie zaspokoić wierzycieli nawet w nieznacznym stopniu. Uzasadnione jest zatem w takich przypadkach odstąpienie od ustalania planu spłaty wierzycieli i ostateczne obciążenie Skarbu Państwa kosztami postępowania.
@RY1@i02/2014/018/i02.2014.018.183000700.802.jpg@RY2@
FOT. PAWEŁ ULATOWSKI
Janusz Płoch - przewodniczący Wydziału ds. Upadłościowych i Naprawczych SR dla Krakowa-Śródmieścia, przewodniczący ministerialnego zespołu do opracowania rekomendacji do reformy prawa upadłościowego i naprawczego
Rozmawiała Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu