Nawet prawo nie usprawiedliwia wycinania konkurentów
Żaden podmiot nie może nadużywać pozycji dominującej, nawet jeżeli wynika ona z przepisów. Przekonał się o tym ostatnio NFZ
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wydała dwie decyzje, w których ukarała Narodowy Fundusz Zdrowia za dyskryminowanie potencjalnych kontrahentów. Łączne sankcje nałożone na NFZ to ponad 361 tys. zł. Jak do tej pory podmiot ten za nadużywanie pozycji dominującej karany był aż 22 razy.
Pozycja dominująca
NFZ posiada monopol na rynku organizowania świadczeń opieki zdrowotnej ze środków publicznych.
- Pod pojęciem pozycji dominującej rozumie się taką, która umożliwia przedsiębiorcy zapobieganie skutecznej konkurencji na tzw. rynku właściwym. Przy czym, jeśli udział firmy na nim przekracza 40 proc., przyjmuje się domniemanie, że przedsiębiorca taki posiada pozycję dominującą - wyjaśnia Dawid Mielcarski, adwokat w kancelarii KSP Legal & Tax Advice w Katowicach.
Zaznacza, że ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. z 2007 r. nr 50, poz. 331 z późn. zm.) nie zakazuje pozycji dominującej (w praktyce wielu przedsiębiorców ją posiada), lecz jej nadużywania. Ustawa jednak nie zawiera zamkniętego katalogu zachowań, które stanowią przejaw takiego działania.
- Stwierdzenie nadużywania pozycji dominującej jako praktyki ograniczającej konkurencję następuje na podstawie decyzji wydanej przez prezesa UOKiK, w której nakazuje on również zaniechanie stosowania danej praktyki - mówi mec. Mielcarski.
Dyskryminujące oceny
I właśnie tego typu decyzje zostały wydane ostatnio w stosunku do NFZ.
- Pierwsza dotyczy praktyk NFZ związanych z oceną ofert przedsiębiorców ubiegających się o kontrakt na świadczenie usług rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej - informuje Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy UOKiK.
Urząd zakwestionował stosowanie przez NFZ jednego z kryteriów oceny ofert składanych przez przedsiębiorców biorących udział w konkursie. Otóż fundusz brał pod uwagę liczbę wykonywanych rocznie zabiegów rezonansu magnetycznego i tomografii komputerowej: przedsiębiorcy, którzy wykonali rocznie 5 tys. badań rezonansem oraz 2,5 tys. tomografii, otrzymują więcej punktów niż inni.
- W opinii urzędu może to dyskryminować część podmiotów, które chcą wejść na rynek świadczenia usług tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego, a także tych, które działają na rynkach z silną konkurencją i nie mają możliwości wykonania wymaganej liczby badań - mówi Małgorzata Cieloch.
Podobnie komentują prawnicy.
- To działanie NFZ ogranicza konkurencję wśród potencjalnych świadczeniobiorców i wpływa na zniekształcenie oferty rynkowej, a więc stanowi praktykę naruszającą konkurencję - wskazuje mec. Mielcarski.
Tłumaczy, że zakwestionowane zachowania oddziałują negatywnie zarówno w stosunku do podmiotów chcących udzielać świadczeń opieki zdrowotnej - poprzez utrudnienie im możliwości wejścia na rynek, jak i w stosunku do konsumentów (świadczeniobiorców) - poprzez ograniczenie możliwości wyboru przedsiębiorcy udzielającego świadczeń.
Ponadto UOKiK uznał, że praktyka NFZ może faworyzować większe podmioty wykonujące świadczenia hospitalizacyjne oraz duże stacje diagnostyczne.
- Pomimo że nie jest to jedyne kryterium oceny ofert, może uniemożliwić ono świadczenie usług przez niektórych przedsiębiorców - wyjaśnia Małgorzata Cieloch.
Za tego typu działania UOKiK nałożył na fundusz karę w wysokości 181 318 zł.
Niesprawiedliwy podział
Druga z decyzji dotyczyła praktyk Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ. UOKiK sprawdził postępowanie konkursowe na udzielenie ambulatoryjnych badań rezonansem magnetycznym.
- Okazało się, że liczba punktów zdobytych w konkursie przez poszczególnych przedsiębiorców nie odpowiada podziałowi przyznanych im środków finansowych. Przykładowo podmiot, który w konkursie zdobył 42,90 pkt, otrzymał ok. 260 tys. zł, natomiast zdobywcy 36,55 pkt przyznane zostało ponad 940 tys. zł - informuje Małgorzata Cieloch.
Tylko 10 proc. środków zostało rozdysponowanych na postawie punktów uzyskanych w konkursie, a pozostałe rozdzielono według kryteriów nieznanych przedsiębiorcom biorącym udział w postępowaniu.
- Praktyka była dyskryminująca dla podmiotów, które chciały wejść na rynek, i faworyzowała jednocześnie dotychczasowych kontrahentów NFZ, ponieważ oceniana była m.in. dotychczasowa współpraca z funduszem - wyjaśnia Małgorzata Cieloch.
Za tego typu działania NFZ został ukarany kwotą 180 059,25 zł. Łączne kary nałożone na fundusz to ponad 361 tys. zł.
Jak przypomina Dawid Mielcarski, za nadużywanie pozycji dominującej przedsiębiorca może być ukarany karą pieniężną w wysokości nie większej niż 10 proc. przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary.
Decyzje prezesa UOKiK nie są prawomocne. Do czasu zamknięcia numeru fundusz nie odpowiedział na pytanie DGP, czy będzie odwoływał się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
@RY1@i02/2014/006/i02.2014.006.18300040b.802.jpg@RY2@
Nadużywanie pozycji dominującej
Małgorzata Kryszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu