Otwarte fundusze emerytalne wiele nie pożyczą
Rynek finansowy
Ministerstwo Finansów chce umożliwić funduszom emerytalnym pożyczanie papierów wartościowych. Ale, jak alarmują eksperci, projekt rozporządzenia przedkłada bezpieczeństwo kapitału nad możliwość jego pomnażania. To zaś w praktyce doprowadzi do tego, że co prawda przepisy zostaną stworzone, ale tak naprawdę prawo będzie martwe.
Artykuł 151 ust. 2 ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 989 ze zm.) przewiduje, że fundusz może udzielać pożyczek papierów wartościowych będących przedmiotem obrotu na rynku regulowanym na warunkach i w trybie określonych w rozporządzeniu. Prace nad rozporządzeniem trwają już jednak półtora roku. I co prawda całokształt propozycji resortu jest coraz lepiej oceniany przez podmioty rynku finansowego, lecz są także punkty sporne.
Głównym jest obecnie brzmienie projektowanego par. 6, który ma stanowić, że łączna wartość pożyczonych przez fundusz emerytalny papierów wartościowych nie może przekroczyć 5 proc. wartości aktywów netto funduszu. W pierwotnej wersji projektu limit ten wynosił aż 30 proc. i miał nawiązywać do analogicznego progu określonego dla funduszy inwestycyjnych, który reguluje art. 102 ust. 2 ustawy o funduszach inwestycyjnych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 157 ze zm.).
Ministerstwo Finansów doszło jednak do wniosku, że role funduszy inwestycyjnych i emerytalnych są diametralnie różne. Stąd propozycja limitu 5 proc., gdyż głównym celem ma być bezpieczeństwo środków zgromadzonych przez członków OFE.
Zdaniem Rady Banków Depozytariuszy ustalenie tak niskiego limitu w istotny sposób ograniczy jednak opłacalność operacji, które wymagają przecież po stronie OFE wielu inwestycji w zakresie zarządzania, ewidencji i kontroli. "Pojawia się istotna wątpliwość formalna, czy w sytuacji gdy ustawa nie ustanawia limitu na taki rodzaj transakcji, rozporządzenie może taki limit ustanawiać" - czytamy w opinii rady. Rzeczywiście: w przypadku funduszy inwestycyjnych pułap wynika wprost z ustawy.
Uwagi ma też Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych. W swoim stanowisku podkreśla, że poziom maksymalnej łącznej wartości papierów, które mogą zostać pożyczone przez OFE, powinien wynosić 30 proc. KDPW podkreśla zarazem, że pożyczki papierów wartościowych są transakcjami o relatywnie niskim ryzyku, pozwalającymi w dość bezpieczny sposób powiększać aktywa funduszy emerytalnych. "Daleko idące ograniczanie aktywności funduszy emerytalnych w tym zakresie jest naszym zdaniem nieuzasadnione, szczególnie mając na uwadze to, że bez udziału funduszy emerytalnych nie jest raczej możliwe stworzenie w Polsce rynku pożyczek papierów wartościowych" - podkreśla prezes zarządu KDPW dr Iwona Sroka.
0,62 mld zł tyle średnio wyniesie maksymalna wartość akcji możliwa do pożyczenia przez fundusz
1,79 mld zł największy fundusz emerytalny będzie mógł pożyczyć akcje o takiej wartości
O co chodzi w pożyczaniu akcji przez OFE
Fundusz pożycza je komuś, kto podejrzewa, że ich wartość w najbliższym czasie spadnie. Pożyczkobiorca akcje sprzedaje na rynku, aby po kilku dniach takie same papiery odkupić - licząc na to, że uda się to uczynić taniej. Co jednak w sytuacji, gdy wartość akcji wzrośnie? Pożyczkobiorca straci na transakcji albo - czego obawiają się pożyczkodawcy - w ogóle nie zwróci papierów.
Patryk Słowik
Rozporządzenie w konsultacjach
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu