Dziennik Gazeta Prawana logo

Ubezpieczyciel ujawni rodzaj wynagrodzenia. Ale czy to wystarczy

16 grudnia 2016
Ten tekst przeczytasz w 155 minut

Każdy agent ubezpieczeniowy, broker czy porównywarka internetowa pośrednicząca w sprzedaży polis będą musieli poinformować, jaki jest charakter wynagrodzenia, które otrzymują od firm ubezpieczeniowych

Na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji zamieszczono kilka dni temu projekt ustawy o dystrybucji ubezpieczeń.

Z czego wynikają zmiany

Proponowana ustawa ma zastąpić obecnie obowiązującą ustawę z 22 maja 2003 r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1450 ze zm.). Jej powstanie podyktowane jest koniecznością implementacji do polskiego porządku prawnego przepisów dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej z 20 stycznia 2016 r. w sprawie dystrybucji ubezpieczeń (Dz.Urz. UE L 26, s. 19), a także art. 91 dyrektywy z 15 maja 2014 r. w sprawie rynków instrumentów finansowych oraz zmieniającej dyrektywę 2002/92/WE oraz dyrektywę 2001/61/UE (Dz.Urz. UE L 173, s. 349).

Państwa członkowskie zobowiązane są wdrożyć dyrektywę do swojego porządku prawnego do 23 lutego 2018 r. i tego właśnie dnia ma też wejść w życie projektowana ustawa, z wyłączeniem dwóch artykułów (art. 7 ust. 1 i 4 oraz art. 18), które zaczną obowiązywać 3 stycznia 2018 r.

Obecnie odbywa się opiniowanie projektu. Za przygotowanie aktu prawnego odpowiada minister rozwoju i finansów.

Jak czytamy w uzasadnieniu do projektu, zgodnie z ideą dyrektywy klienci powinni korzystać z ochrony na jednakowym poziomie, niezależnie od różnic między kanałami dystrybucji polis. Zakłada się więc takie same obowiązki informacyjne dla wszystkich pośredników ubezpieczeniowych.

Ustawa nie będzie obejmowała wyłącznie tych pośredników, którzy dystrybuują ubezpieczenia uzupełniające do sprzedawanych przez siebie towarów i usług (np. usług turystycznych), a ich składka nie przekracza 600 euro proporcjonalnie w wymiarze rocznym. Tak więc nie będą nią objęte np. biura podróży sprzedające ubezpieczenia turystyczne.

RAMKA 1

Słowniczek

- zgodnie z art. 7 ust. 1 ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym jest to przedsiębiorca wykonujący działalność agencyjną na podstawie umowy agencyjnej zawartej z zakładem ubezpieczeń i jest wpisany do rejestru agentów ubezpieczeniowych.

Jego czynności polegają m.in. na pozyskiwaniu klientów, zawieraniu w imieniu i na rzecz ubezpieczyciela umów gospodarczych, uczestniczeniu w administrowaniu i wykonywaniu umów ubezpieczenia. Zgodnie z art. 11 ust. 1 wyżej wymienionej ustawy za szkodę wyrządzoną przez agenta w związku z wykonywaniem przez niego czynności agencyjnych odpowiada zakład ubezpieczeń, na rzecz którego agent prowadzi działalność pośrednictwa ubezpieczeniowego.

- to szczególny rodzaj agenta ubezpieczeniowego, który wykonuje czynności agencyjne na rzecz więcej niż jednego zakładu ubezpieczeń, w zakresie tego samego działu ubezpieczeń. W związku z tym ponosi odpowiedzialność za szkody powstałe z tego tytułu i zobowiązany jest do zawarcia umowy agencyjnej w zakresie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (zgodnie z art. 11 ust. 3 ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym).

- to osoba fizyczna lub prawna, która uzyskała odpowiednie zezwolenie organu nadzoru rynku finansowego (KNF) i wpisana została na listę brokerów wykonujących działalność brokerską (opisaną w art. 20 ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym).

To osoba, która prowadzi działalność polegającą na pośrednictwie ubezpieczeniowym na rzecz i w imieniu klienta, od którego otrzymała pełnomocnictwo. Reprezentuje on interesy ubezpieczeniowe klienta: identyfikuje ryzyko, doradza w zakresie ubezpieczeń, uczestniczy w zarządzaniu i wykonaniu umów ubezpieczenia, np. likwidacji szkody. Broker podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej (zawodowej) z tytułu wykonywania działalności brokerskiej.

Poprawianie rynku

To kolejny w ostatnich latach akt prawny, który ma ukrócić liczne patologie na rynku ubezpieczeń. Wcześniej korzystne dla klientów przepisy wprowadziła obowiązująca od stycznia 2016 r. ustawa z 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (Dz.U. z 2015 r. poz. 1844), m.in. nałożyła nowe obowiązki informacyjne na zakłady ubezpieczeń, wprowadziła przepisy ograniczające wysokość opłat likwidacyjnych w umowach ubezpieczenia na życie z elementem inwestycyjnym. Jednak regulowała ona głównie sposób i warunki wykonywania działalności przez zakłady ubezpieczeń. Nowa ustawa zwiększy zakres rozwiązań przyjętych w ustawie o działalności ubezpieczeniowej, zapewni stosowanie ich we wszystkich kanałach dystrybucji.

Konieczność informowania o charakterze wynagrodzenia

Jednym z podstawowych celów dyrektywy i zaproponowanego projektu jest zwiększenie poziomu ochrony klientów zawierających umowy ubezpieczenia. Artykuł 17 ust. 2 projektowanej ustawy wymaga, aby dystrybutor ubezpieczeń, sprzedając je, postępował uczciwie, rzetelnie i profesjonalnie, zgodnie z najlepiej pojętym interesem swoich klientów. Chodzi o to, aby firmy zajmujące się dystrybucją nie były wynagradzane ani nie wynagradzały swoich pracowników, a także nie oceniały ich pracy w sposób, który może powodować sprzeczność z interesem swoich klientów. W szczególności zabrania się dokonywania jakichkolwiek ustaleń dotyczących wysokości wynagrodzeń lub innych kwestii, które mogłyby stanowić zachętę do rekomendowania klientowi przez pracownika konkretnego produktu ubezpieczeniowego w sytuacji, gdy dystrybutor mógłby zaoferować inny produkt, bardziej odpowiadający rzeczywistym potrzebom klienta. Koniec zatem z występującym do tej pory zjawiskiem oferowania przez pośredników polis, które nie tyle są najlepsze dla kupującego, ile generują największy zysk dla samego pośrednika. Jak przyznaje nam jeden z byłych pracowników dużego przedsiębiorstwa ubezpieczeniowego - obecnie jest to powszechne.

- Zdaniem szefostwa właśnie na tym opiera się cały biznes, aby sprzedać to, co przynosi najwyższy zysk, a im mniej klient wie na temat naszego wynagrodzenia, tym lepiej - relacjonuje jeden z zatrudnionych w firmie multiagencyjnej.

RAMKA 2

Wątpliwe polisy ubezpieczenia sprzętu

Jedna z ostatnich głośnych nieprawidłowości na rynku dystrybucji ubezpieczeń dotyczyła sprzedaży ubezpieczeń sprzętu elektronicznego w sklepach RTV i AGD. Chodzi o polisy, jakie oferują sprzedawcy klientom dokonującym zakupu sprzętu. Oferowane są one niekiedy jako rozszerzenie gwarancji. W listopadowym raporcie rzecznika finansowego "Ubezpieczenie sprzętu elektronicznego" eksperci bardzo krytycznie oceniają sposób sprzedaży polis w ten sposób i przestrzegają konsumentów i przedsiębiorców, by nie dali się nabierać na hasła reklamowe mówiące o gwarancji rozszerzonej, gdy de facto mowa jest o zwykłych polisach ubezpieczeniowych.

- Zdecydowaliśmy się zaalarmować klientów, kluczowe osoby i urzędy w Polsce, bo mamy coraz więcej wniosków o interwencję w związku z umowami ubezpieczeń sprzętu elektronicznego - mówi Aleksandra Wiktorow, rzecznik finansowy. Tłumaczy, że większość zarzutów dotyczy sposobu sprzedaży takich ubezpieczeń oraz konstrukcji umów. Sprzedawcy, zwłaszcza w sieciach handlowych, wprowadzają klientów w błąd: przekonują ich, że umowa polisy obejmuje każde uszkodzenie sprzętu, choć mają świadomość, iż nie jest to prawda. Dopiero po uszkodzeniu produktu klient, wczytując się w regulaminy, dowiaduje się, że zawarta umowa zawiera wiele ograniczeń. Dlaczego sprzedawcy stosują tę naganną praktykę? - Bo mają określone plany sprzedażowe, a prowizje dla sklepu od każdej takiej umowy sięgają 70 proc. płaconych przez klienta składek - wyjaśnia Krystyna Krawczyk, dyrektor wydziału klienta rynku ubezpieczeniowo-emerytalnego w Biurze Rzecznika Finansowego.

Efekt? Ubezpieczycielowi zostaje niewielka kwota na pokrycie ryzyka. Widoczne korzyści ze sprzedaży polis odnoszą zatem głównie sieci handlowe, pobierające wysokie prowizje za sprzedaż, zakłady ubezpieczeń zyskują przychód ze składek, a kupujący zostaje z kwitkiem i uszkodzonym sprzętem, który co najwyżej może oddać do naprawy na własny koszt.

Podstawowym problemem zgłaszanym przez klientów jest odmowa pokrycia szkód w sytuacjach, gdy brak było działania siły zewnętrznej. Mowa tu o sytuacjach, w których np. telefon wysuwa się z ręki klienta i ląduje na ziemi. W umowach brakuje precyzyjnej definicji czynnika zewnętrznego. A to w praktyce doprowadza do odmowy uznania szkody zgodnej z umową ubezpieczenia.

Kupujący muszą chronić się przed tym, po prostu mówiąc nieprawdę - w internecie aż roi się od poradników, których celem jest nauczenie kupujących, jak dostać wypłatę od ubezpieczyciela. Tym bardziej że polisodawcy potrafią odmówić wypłaty za to, że uszkodzenie sprzętu dokonało się w wyniku celowego działania, np. małych dzieci.

@RY1@i02/2016/243/i02.2016.243.18300340b.806(c).jpg@RY2@

Liczb  skarg/wniosków o interwencję w związku z ubezpieczeniami sprzętu elektronicznego

Charakter wynagrodzenia, czyli co

Dyrektywa ma na celu stworzenie większej transparentności poprzez zobowiązanie każdego dystrybutora, a więc: agenta i brokera ubezpieczeniowego, porównywarkę cen polis, sklepy RTV i AGD sprzedające polisy ubezpieczeniowe na swój asortyment, dilerów samochodów czy biura podróży, do ujawnienia charakteru swojego wynagrodzenia. Czyli tego, czy za swoje pośrednictwo uzyskują honorarium (płacone przez klienta), czy też prowizję (która jest pobierana ze składki ubezpieczeniowej) czy też inny rodzaj wynagrodzenia. Takie rozwiązanie wprowadza się, aby klient zyskał jasny obraz tego, jaki stosunek łączy zakład ubezpieczeń i pośrednika. Ponadto klientowi zostaną przekazane podstawowe informacje również w przypadku, gdy dystrybutorem będzie zakład ubezpieczeń. Tu jednak pojawia się duża wątpliwość. Projekt ustawy nakłada na pośredników obowiązek informowania o charakterze uzyskiwanego wynagrodzenia. Eksperci już teraz spierają się, co to sformułowanie dokładnie oznacza.

- Projekt ustawy wprowadza bardzo szeroką definicję pojęcia wynagrodzenie, przez które rozumie się prowizję, honorarium, opłatę lub inną płatność, w tym korzyść ekonomiczną jakiegokolwiek rodzaju lub inną korzyść lub zachętę finansową lub niefinansową, oferowane lub przekazywane w związku z działalnością w zakresie dystrybucji ubezpieczeń - wskazuje Beata Mrozowska-Bartkiewicz, counsel z kancelarii DLA Piper. Jej zdaniem z tego powodu w przyszłości będą trwały dyskusje o granicach obowiązkowej informacji.

Jednak pośrednicy i niektórzy inni eksperci nie mają w tym zakresie większych wątpliwości. Adam Sankowski, prezes zarządu Polskiej Izby Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych, uważa, że większych rewolucji na rynku nie będzie, bo pośrednicy będą musieli ujawniać jedynie prostą informację na temat tego, czy uzyskują honorarium (które według niego zdarza się rzadko), czy też prowizję.

I to nie jest dobra wiadomość dla konsumentów i przedsiębiorców wykupujących polisy.

- Ujawnianie takich informacji nie zmienia bowiem nic - komentuje Marcin Iwuć, prowadzący bloga Finanse Bardzo Osobiste. Jak wyjaśnia, podawanie charakteru uzyskiwanego przez pośrednika charakteru wynagrodzenia to tylko iluzja przejrzystości transakcji, bo zapewne 9 na 10 klientów nie będzie potrafiło wyciągnąć z takiej informacji jakichkolwiek wniosków.

Zakaz powiązań - czy to możliwe

Projekt ustawy o dystrybucji ubezpieczeń nie wprowadza zakazu jakichkolwiek powiązań z ubezpieczycielami. Pośrednicy wciąż mogą więc uzyskiwać honorarium bądź prowizję od sprzedanej polisy konkretnego przedsiębiorstwa ubezpieczeniowego. Zdaniem Marcina Iwucia to jest jednak niewystarczające.

- Jestem zwolennikiem transparentności, wszelkie pośrednie rozwiązania, typu podawanie charakteru wynagrodzenia, sprawiają, że przez chwilę wszyscy czują się lepiej z nowym prawem, ale ono w praktyce nic nie zmienia - twierdzi Iwuć. Jego zdaniem ustawodawca powinien pójść o krok dalej i wprowadzić obowiązek obligatoryjnego podawania konkretnych stawek uzyskiwanych przez pośredników bądź całkowicie zakazać powiązań z ubezpieczycielami. Bo wbrew temu, co powtarzają obecnie niektóre media, na podstawie obecnie proponowanych zapisów dystrybutorzy ubezpieczeń wcale nie będą musieli przedstawiać informacji na temat wysokości swojego wynagrodzenia.

- Argument pośredników, że konieczność podawania konkretnych stawek byłaby naruszeniem tajemnicy, to typowa zasłona dymna - dodaje Marcin Iwuć. Jego zdaniem pełna transparentność przysłużyłaby się przedsiębiorcom korzystającym z polis, gdyż pośrednicy musieliby w końcu zacząć oferować im dobre produkty ubezpieczeniowe, w pełni dostosowane do ich potrzeb. Albo musieliby zacząć szukać lepszych dróg dystrybucji, np. przez internet, gdzie klient nie może łatwo zostać zmanipulowany przez pośrednika, lecz może w zaciszu domowym przeanalizować wszystkie dostępne oferty w specjalnej porównywarce.

Ubezpieczyciele i pośrednicy bardzo negatywnie wypowiadają się na temat pomysłu wprowadzenia całkowitego zakazu powiązań. Jak twierdzi Marcin Tarczyński, analityk Polskiej Izby Ubezpieczeń, klienci w Polsce i Europie są przyzwyczajeni do rozwiązań, w których wynagrodzenie dla pośrednika wypłaca zakład ubezpieczeń. W Europie jednak od dłuższego czasu bada się tę kwestię i rozważa ewentualny zakaz powiązań. Taki zakaz wprowadzono w Holandii. Wynagrodzenie pośrednika opłaca tam obecnie klient, a jego wysokość nie jest procentowo uzależniona od wartości kontraktu.

- Efekt tej regulacji jest jednak taki, że na rynku ubezpieczeń na życie praktycznie wyhamowana została jakakolwiek nowa sprzedaż - mówi Tarczyński.

Podobne rozwiązanie wprowadzono w Czechach w stosunku do brokerów, co zdaniem eksperta doprowadziło do zaniku tego zawodu w kraju naszych południowych sąsiadów.

- Wprowadzanie tego typu rozwiązań powoduje przede wszystkim wyhamowanie rozwoju pośrednictwa ubezpieczeniowego i tym samym ograniczenie klientom dostępu do takich usług - konkluduje Marcin Tarczyński.

OPINIE EKSPERTÓW

@RY1@i02/2016/243/i02.2016.243.18300340b.801.jpg@RY2@

Jacek Barszczewski departament komunikacji społecznej Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego

Zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 2 ustawy z 21 lipca 2006 r. o nadzorze nad rynkiem finansowym (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 174 ze zm.) jednym z zadań KNF jest podejmowanie działań mających zapewnić prawidłowe funkcjonowanie rynku finansowego. KNF na bieżąco reaguje na sygnały o podejrzeniach nieprawidłowości w działalności podmiotów rynku finansowego. W przypadku stwierdzenia wykonywania działalności w sposób niezgodny z prawem stosowane są środki nadzorcze, a w przypadku stwierdzenia uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa - zawiadamiane są organy ścigania.

Już w chwili obecnej, zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 2 ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym, broker ubezpieczeniowy nie może pozostawać w żadnym stałym stosunku umownym z zakładem ubezpieczeń. Powyższy zakaz nie dotyczy natomiast agenta ubezpieczeniowego, który zgodnie z art. 7 ust. 1 ww. ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym jest przedsiębiorcą wykonującym działalność agencyjną na podstawie umowy agencyjnej zawartej z zakładem ubezpieczeń i jest wpisany do rejestru agentów ubezpieczeniowych, a tym samym reprezentuje interesy zakładu ubezpieczeń. W naszej opinii wprowadzenie obowiązku informowania przez pośrednika o otrzymanej prowizji może służyć pogłębieniu zaufania do pośrednika ubezpieczeniowego.

Projekt ustawy o dystrybucji ubezpieczeń nie zmienia roli, jaką obecnie pełni KNF w zakresie nadzoru nad pośrednikami ubezpieczeniowymi. Dotychczasowy sposób sprawowania nadzoru należy uznać za właściwy kierunek, a zmiany mają na celu implementację dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) w sprawie dystrybucji ubezpieczeń. KNF egzekwuje wykonywanie przez pośredników ubezpieczeniowych obowiązków wynikających z przepisów prawa. Projekt ustawy o dystrybucji ubezpieczeń nie przewiduje obowiązku przeprowadzania przez KNF testów dla pośredników ubezpieczeniowych. Jednocześnie należy zwrócić uwagę, że projekt ustawy o dystrybucji ubezpieczeń przywraca obowiązek odbywania szkoleń zawodowych.

@RY1@i02/2016/243/i02.2016.243.18300340b.802.jpg@RY2@

Anna Dąbrowska z Biura Rzecznika Finansowego

Z obserwacji rzecznika finansowego wynika, że jeżeli chodzi o pośrednictwo ubezpieczeniowe, to najwięcej problemów nie dotyczy tych klasycznych pośredników ubezpieczeniowych, do których u nas zaliczają się agenci i brokerzy, lecz właśnie innych kanałów dystrybucji ubezpieczeń. Podobne spostrzeżenia miał również unijny ustawodawca, co zaowocowało wydaniem dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/97 z 20 stycznia 2016 r. w sprawie dystrybucji ubezpieczeń. Jej nadrzędnym celem jest wyrównanie i harmonizacja ochrony klienta niezależnie od tego, za pośrednictwem jakiego kanału zawiera umowę ubezpieczenia. Pod tym kątem rzecznik będzie analizował przedłożony projekt ustawy. Dostrzegamy konieczność poprawy pozycji klienta w tym zakresie.

Niestety praktyka pokazała, że konieczne jest rozszerzenie obowiązków informacyjnych dystrybutorów ubezpieczeń. Ustawa powinna stworzyć mechanizmy, które zapewnią, że klienci będą mieli po drugiej stronie uczciwego i profesjonalnego dystrybutora ubezpieczeń postępującego zgodnie z najlepiej pojętym interesem swojego klienta i rzetelnie informującego go o istocie oferowanego produktu.

Ustawa - zgodnie z wymogami dyrektywy - musi zapewnić równe traktowanie podmiotów gospodarczych i jednakową ochronę klientów niezależnie od tego, z jakim sposobem dystrybucji ubezpieczeń mają do czynienia. Zdaniem rzecznika finansowego nadal problemy występują w przypadku umów ubezpieczenia na cudzy rachunek - omijane są przepisy ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym, gdyż pośrednik wchodzi w rolę ubezpieczającego. Miejmy nadzieję, że przy okazji prac nad implementacją uda się takie sytuacje wyeliminować.

Rzecznik będzie także analizował kwestię poddania dystrybutorów trybowi rozpatrywania reklamacji określonemu obecnie w ustawie o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego oraz rozszerzenia swoich kompetencji w zakresie stworzenia dla klientów korzystających z usług dystrybutorów pozasądowego rozwiązywania sporów.

@RY1@i02/2016/243/i02.2016.243.18300340b.803(c).jpg@RY2@

Pośrednictwo ubezpieczeniowe w Polsce

Ograniczenie misselingu

Każdy dystrybutor na podstawie informacji uzyskanych od klienta będzie miał obowiązek określić jego wymagania i potrzeby. I dostosować do tego ofertę. Informacje o polisie przekaże w zrozumiałej formie, by przy podpisywaniu umowy kupujący mógł podjąć świadomą decyzję

Misseling oznacza stosowanie wątpliwych pod względem etycznym oraz prawnym praktyk, których celem jest wywarcie perswazji na kliencie, by ten zakupił produkt, którego w praktyce nie potrzebuje. Przykładowo misselingiem jest oferowanie osobie w podeszłym wieku długoletniej umowy ubezpieczenia na życie z funduszami kapitałowymi.

Mec. Beata Mrozowska-Bartkiewicz ocenia, że nowe przepisy powinny znacząco zredukować to zjawisko. Projekt proponuje bowiem wprowadzenie obowiązku badania potrzeb klienta przed zaoferowaniem konkretnego produktu ubezpieczeniowego. Mówiąc prościej: zanim pośrednik sprzeda polisę, najpierw będzie zobowiązany sprawdzić, czy ten właśnie produkt jest danemu klientowi potrzebny. Jak uważa mec. Mrozowska-Bartkiewicz, wprowadzenie zasady, że oferowana umowa ubezpieczenia powinna być zgodna z wymaganiami i potrzebami klienta w zakresie ochrony ubezpieczeniowej, to jedna z najistotniejszych wprowadzanych regulacji.

Przed zawarciem umowy ubezpieczenia dystrybutor będzie zobowiązany określić na podstawie uzyskanych od klienta informacji - jakie są jego wymagania i potrzeby oraz podać mu w zrozumiałej formie obiektywne informacje o umowie ubezpieczenia. A wszystko to po to, aby umożliwić klientowi podjęcie świadomej decyzji. To ciąg dalszy walki ze zjawiskiem misselingu. Wcześniej podobny obowiązek nałożono bezpośrednio na zakłady ubezpieczeń (nowelizując ustawę o ochronie konkurencji i konsumentów). Teraz proponuje się rozszerzenie go również na pośredników.

Te informacje powinny uwzględniać złożoność umowy oraz typ klienta. Zakłady ubezpieczeń będą miały zatem teraz ustawowy obowiązek wdrożenia zasad zarządzania produktami ubezpieczeniowymi, który m.in. obejmie określenie rynku docelowego.

Lepsza kontrola i surowe kary

Większe uprawnienia zyska KNF. Będzie mogła poinformować na forum publicznym o naruszeniach, jakich dopuszcza się ubezpieczyciel. Zyska też bat w postaci możliwości nałożenia kary finansowej w wysokości do 5 mln euro lub 5 proc. rocznych przychodów

Zgodnie z art. 64 ust. 1 projektu ustawy o dystrybucji ubezpieczeń organ nadzoru Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) sprawuje kontrolę nad rynkiem dystrybucji ubezpieczeń i reasekuracji. Nadzór ma polegać przede wszystkim na ochronie interesów klientów, zapewnieniu przestrzegania przez pośredników przepisów prawa, wydawaniu zezwoleń na wykonywanie działalności brokerskiej oraz podejmowaniu innych działań określonych w ustawie.

Sankcja: publiczne ogłoszenie

- Nowelizowane przepisy umożliwiają organowi nadzoru wydanie publicznego oświadczenia wskazującego dystrybutora ubezpieczeń dokonującego naruszeń wraz z określeniem dokonanego przez niego naruszenia - wskazuje dr Łukasz Bernatowicz, radca prawny i ekspert BCC.

Zgodnie z art. 88 projektowanej ustawy organ nadzoru, bez zbędnej zwłoki, ma ogłaszać w Dzienniku Urzędowym Komisji Nadzoru Finansowego informację o nałożeniu na dystrybutora ubezpieczeń lub dystrybutora reasekuracji sankcji administracyjnych. Dodatkowo będzie przekazywał tę wiadomość bezzwłocznie do publicznej wiadomości za pośrednictwem agencji informacyjnej.

Ponadto możliwe będzie również wykreślenie z rejestru dystrybutora dokonującego naruszenia prawa w zakresie m.in. rejestracji, obowiązków informacyjnych, szkoleń czy wymogów dotyczących umów ubezpieczenia z elementem inwestycyjnym (zgodnie z art. 85 ust. 4 omawianego projektu).

Zdaniem mec. Mrozowskiej-Bartkiewicz wiele rozwiązań przyjętych w ustawie było już wcześniej przedmiotem wytycznych i rekomendacji KNF, zatem ubezpieczyciele mogą być na nie przygotowani.

- Oczywiście wprowadzanie zmian jest kosztowne, ponieważ nowa ustawa zmieni sposób sprzedaży ubezpieczeń, wprowadzona zostanie faza formalna związana z koniecznością przekazania rozlicznych informacji - mówi ekspertka. Dodaje też, że przewidywane kary są drakońskie i mogą tym samym zmusić ubezpieczycieli i pośredników do wdrożenia procedur zapobiegających działaniom sprzecznym z oczekiwaniami ustawodawcy i nadzoru.

Przykład? KNF może wydawać zalecenia w stosunku do dystrybutora ubezpieczeń albo asekuracji w przypadku stwierdzenia naruszeń, np. wykonywania działalności przez osobę niebędącą pośrednikiem bądź konfliktu interesów wpływający na podejmowanie decyzji w zakresie oferowania produktów ubezpieczeniowych klientom.

5 mln euro kary

Zgodnie z art. 85 ust. 2 projektu podmiot będzie mógł zostać ukarany karą nawet do 5 milionów euro lub wynoszącą 5 proc. rocznych przychodów netto ze sprzedaży towarów i usług oraz operacji finansowych bądź dwukrotność kwoty uzyskanych korzyści lub unikniętych strat w wyniku naruszenia - o ile możliwe jest ich ustalenie.

Kara będzie wynikać z niewykonania zaleceń, które KNF wyda, w przypadku gdy pośrednik ubezpieczeniowy np. nie postępuje rzetelnie i zgodnie z najlepiej pojętym interesem swoich klientów, występuje konflikt interesów - czyli otrzymuje dodatkowe wynagrodzenie za sprzedaż konkretnej polisy, nie zaś najlepszej dla polisobiorcy, nie przekazuje informacji o polisie w sposób jasny i zrozumiały, nie został spełniony obowiązek informacyjny lub pośrednictwo wykonywała osoba do tego nieuprawniona.

Z kolei osoba, która wykonuje działalność agencyjną z naruszeniem wymogów podejmowania tej działalności zgodnie z projektem (np. celowo wprowadzając klienta w błąd), albo czynności pośrednika niebędąc do tego upoważnionym, zgodnie z art. 90 ust. 2 podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności bądź karze pozbawienia wolności do lat 2. Analogicznie, kto nie będąc pośrednikiem lub agentem oferującym ubezpieczenia uzupełniające na terenie Polski, dokonuje tych samych naruszeń, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub karze pozbawienia wolności do roku.

Pośrednik ustawicznie edukowany. Tyle że minimalnie

Nowa ustawa ma wprowadzić wymogi wobec osób sprzedających ubezpieczenia. Więcej profesjonalizmu ma zmniejszyć ryzyko nieświadomego wprowadzenia w błąd

Wiele patologii na rynku finansowym, żeby wymienić choćby namawianie klientów na toksyczne polisy czy oferowanie produktów niedopasowanych do potrzeb konsumentów, nie zawsze wynika ze świadomego działania. Niekiedy winien jest po prostu brak odpowiedniego merytorycznego przygotowania dystrybutorów ubezpieczeń. Wiele firm korzysta niestety z usług możliwie najtańszych pracowników, którzy mają proste zadanie: sprzedać produkt. Tymczasem klientowi przedstawia się ich jako wykwalifikowanych doradców, który przedstawią najlepszą ofertę.

Ogólnikowe wymogi

Ministerstwo Finansów obiecuje, że po wejściu w życie nowych przepisów o dystrybucji ubezpieczeń sytuacja się zmieni. W przedłożonym do konsultacji projekcie czytamy, że "odpowiedni poziom kompetencji osób odpowiedzialnych za dystrybucję ubezpieczeń stanowi istotny czynnik wpływający na właściwą realizację obowiązków służbowych". A dalej, że posiadane kompetencje muszą odpowiadać zakresowi świadczonych usług.

Te ogólnikowe stwierdzenia są poparte również konkretami. Przede wszystkim do ustawy dołączony ma być załącznik o mocy równej ustawie pod tytułem "Minimalne wymogi dotyczące wiedzy fachowej i kompetencji zawodowych".

Dla przykładu warto wskazać wymogi postawione pracownikom oferującym ubezpieczenia na życie, o których mowa w dziale I załącznika do obecnie obowiązującej ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej.

Jakie wymogi będzie musiał spełnić sprzedawca polis

minimalną niezbędną wiedzą na temat umów ubezpieczenia, w tym znajomością warunków, świadczeń gwarantowanych i ryzyk dodatkowych

minimalną niezbędną wiedzą na temat organizacji systemu emerytalnego w danym państwie członkowskim i świadczeń gwarantowanych przez ten system

znajomością obowiązującego prawa w zakresie umów ubezpieczenia, prawa ochrony konsumentów, prawa ochrony danych osobowych, prawa w zakresie zapobiegania praniu pieniędzy, prawa podatkowego, prawa w zakresie zabezpieczenia społecznego i prawa pracy

minimalną niezbędną znajomością rynku ubezpieczeń i innych odpowiednich rynków finansowych

minimalną niezbędną znajomością obsługi skarg

minimalną niezbędną wiedzą na temat oceny potrzeb konsumenta

umiejętnościami w zakresie zarządzania konfliktami interesów

minimalną niezbędną znajomością standardów etyki zawodowej

minimalnym niezbędnym poziomem wiedzy i kompetencji w dziedzinie finansów. PiSZ

@RY1@i02/2016/243/i02.2016.243.18300340b.101(c).gif@RY2@

Jakie wymogi będzie musiał spełnić sprzedawca polis

Szkolenia

W jaki sposób osiągnąć satysfakcjonujący poziom wiedzy pracowników? Służyć ma temu wprowadzenie obowiązku odbycia co najmniej 15 godzin szkoleń rocznie, które mają być dopasowane do zadań wyznaczonych danemu pracownikowi. Pracodawca będzie mógł przy tym wykorzystać system e-learningu. "W przypadku szkoleń przeprowadzanych w postaci e-learningu, w celu zapewnienia rzetelności ich przeprowadzania, proponuje się wprowadzenie obowiązku zaliczenia testu obejmującego treści prezentowane w szkoleniu" - zastrzega resort finansów w projekcie ustawy.

Eksperci są zgodni co do tego, że propozycja ustawodawcy wydaje się racjonalna. Z jednej strony nie planuje on wprowadzać nadmiernie restrykcyjnych wymogów dla osób pracujących przy dystrybucji ubezpieczeń, z drugiej zaś przewiduje ich regularne dokształcanie.

Zdaniem Marcina Iwucia to bardzo dobra zmiana z punktu widzenia kupujących polisy.

- Dziś jest tak, że część ubezpieczeń sprzedają młodzi i niedoświadczeni ludzie nastawieni na wciskanie ubezpieczeń, z których mają najlepsze prowizje. Brakuje im w dodatku wiedzy dotyczącej tego, co sprzedają - mówi Iwuć. Jak zaznacza, pośrednicy twierdzą, że już dziś przeprowadzają dużo więcej szkoleń i nowa regulacja nic w tym temacie nie zmieni. Iwuć jest innego zdania.

- Rzecz w tym, że obecnie te szkolenia dotyczą głównie zagadnienia sprzedaży i radzenia sobie z oporem klientów, w bardzo małym stopniu zaś produktu, który się wciska - kwituje Marcin Iwuć.

Decydować ma jakość usług

- Regulacje należy traktować w kategoriach szansy. Po pierwsze na lepszą obsługę klienta i bezpieczeństwo obrotu, a po drugie na lepszy rozwój zawodowy pośrednika - podkreśla Marcin Tarczyński, analityk Polskiej Izby Ubezpieczeń.

W podobnym tonie wypowiada się radca prawny dr Łukasz Bernatowicz, ekspert Business Center Club. Jego zdaniem nowe rozwiązania obligujące przedsiębiorców do przeprowadzania szkoleń dla swoich pracowników powinny przynieść korzyści wszystkim: przedsiębiorcom, którzy będą mieli lepszych pracowników, pracownikom, którzy będą mogli bezpłatnie podnieść swoje kwalifikacje, i wreszcie zakładom ubezpieczeń, które zyskają pewność, że ich produkty oferuje dobrze dokształcona kadra.

- Warto wskazać, że proponuje się stały obowiązek dokształcania - podkreśla dr Łukasz Bernatowicz. W efekcie - jeśli tylko biznes nie potraktuje nowych przepisów jako restrykcji, lecz jako mobilizację - może się niebawem okazać, że wreszcie firmy na rynku pośrednictwa zaczną ze sobą rywalizować jakością usług, a nie tylko aspektami stricte ekonomicznymi.

Regulacja rynku także w bankowości

Jeszcze większe wstrząsy czekają rynek pośrednictwa w sprzedaży kredytów hipotecznych. Stanie się on rynkiem regulowanym. Świadczenie usług będzie dopuszczalne dopiero po uzyskaniu zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego

Uregulowanie rynku ubezpieczeń to zaledwie wierzchołek góry lodowej w zakresie wprowadzania prokonsumenckich zmian. Drugim newralgicznym elementem jest ucywilizowanie sektora bankowego. Okazuje się, że podobne patologie jak na rynku ubezpieczeń pojawiają się przy sprzedaży kredytów. Świadczy o tym zresztą fakt, że gdy mowa o nieprawidłowościach przy przedstawianiu oferty, to zazwyczaj odruchowo myślimy o umowie kredytu hipotecznego, a nie ubezpieczenia.

Dlatego też Ministerstwo Finansów prowadzi równocześnie prace nad wprowadzeniem rozwiązań analogicznych do tych przedstawionych w projekcie ustawy o dystrybucji ubezpieczeń, tym razem w projekcie ustawy o kredycie hipotecznym oraz o nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami.

Kluczowym przepisem w planowanej ustawie o kredycie hipotecznym - z punktu widzenia regulacji rynku pośredników - ma stać się proponowany art. 47. To on przesądzi, że pośrednictwo w udzielaniu kredytów hipotecznych będzie stanowiło rodzaj działalności regulowanej. Świadczenie usług pośrednictwa będzie dopuszczalne dopiero po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez KNF oraz uzyskaniu wpisu do prowadzonego przez komisję rejestru pośredników. Dodatkowo niezbędne będzie wykupienie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej na wypadek wystąpienia ewentualnych szkód po stronie klientów.

Pośrednik przeegzaminowany

Co istotne, projekt ustawy o kredycie hipotecznym zawiera również podobne do tych z ustawy o dystrybucji ubezpieczeń rozwiązania w zakresie wykształcenia pośredników. Zostać takowym będzie mogła wyłącznie osoba z co najmniej średnim wykształceniem, mająca pełną zdolność do czynności prawnych oraz nieskazana za przestępstwo umyślne.

Wiedzę kandydatów na pośredników weryfikować będą przedstawiciele KNF za pomocą przeprowadzanych przez nich testów z zakresu wiedzy prawniczej i ekonomicznej.

W praktyce więc niedopuszczalna stanie się sytuacja, gdy niekojarzący podstawowych pojęć dorabiający student będzie doradzał klientom w sprawie poczynienia inwestycji rzędu miliona złotych. A jak słyszymy od niektórych praktyków rynku pośrednictwa, takie sytuacje się zdarzały.

- Prawda jest taka, że student jest tańszy niż absolwent, podobnie jak człowiek z podstawową wiedzą niż taki, który ma wiedzę solidną. Dodatkowo gdy ktoś ma większą świadomość, często jest niechętny do realizowania poleceń przełożonych, w tym przede wszystkim polecania konkretnych ofert - mówi nam anonimowo jeden z pośredników.

Paląca potrzeba

Potrzebę uregulowania rynku dostrzegają zresztą także eksperci. Gdy niedawno na łamach DGP opisywaliśmy projekt resortu finansów, jego gorącym orędownikiem był choćby radca prawny Maciej Raczyński z kancelarii Raczyński Skalski & Partners.

- Objęcie pośredników oraz agentów nadzorem KNF jest dobrym rozwiązaniem i naturalną konsekwencją obecnej praktyki rynkowej. Już teraz standardowymi postanowieniami umów agencyjnych zawieranych pomiędzy bankami a pośrednikami kredytowymi są m.in. zapisy o umożliwieniu prowadzenia kontroli przez KNF u pośrednika kredytowego, przekazywaniu przez niego sprawozdań finansowych czy nawet obowiązku rozwiązania umowy z pośrednikiem, jeżeli zażąda tego KNF - twierdzi ekspert.

Rzeczywiście, rozwiązania proponowane przez Ministerstwo Finansów stanowią wyjście naprzeciw praktyce rynkowej, która się wytworzyła w ostatnich latach. Po fali medialnych doniesień, że pośrednicy zamiast polecać klientom najlepsze oferty, często wprowadzają ich w błąd, sprawę w swoje ręce postanowiły wziąć banki. Uznały - zresztą słusznie - że przeciętny klient utożsamia instytucję pośrednika z samym bankiem. Wszelkie zastrzeżenia co do jakości obsługi przez tego pierwszego idą więc na konto tego drugiego.

WAŻNE

Świadczenie usług pośrednictwa kredytowego będzie dopuszczalne dopiero po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez KNF oraz uzyskaniu wpisu do prowadzonego przez komisję rejestru pośredników.

Tajemnica obliguje

Potrzebę wzmacniania kontroli nad pośrednikami na bankach wymusza także brzmienie przepisów ustawy - Prawo bankowe w zakresie regulacji dotyczących tajemnicy bankowej. Jak podkreśla mec. Maciej Raczyński, proces obsługi kredytowej związany jest immanentnie z dostępem do tajemnicy bankowej.

- Nie powinny w nim zatem uczestniczyć podmioty, które nie dają rękojmi należytego wykonywania czynności bankowych. Tym bardziej że w ostatnim czasie na rynku obserwuje się zjawisko tworzenia firm, których postępowanie jest co najmniej wątpliwe pod względem etycznym - uważa ekspert.

Można więc powiedzieć, że ustawodawca chce podążyć za rynkowymi realiami. Tak, by dobry przykład płynący od części banków i niektórych pośredników stał się rynkowym standardem.

Projekt ustawy kilka dni temu został skierowany na posiedzenie Stałego Komitetu Rady Ministrów. Jeśli inne resorty nie będą miały do niego wielu zastrzeżeń, a prace legislacyjne w parlamencie będą toczyły się żwawo, nowe rozwiązania - biorąc pod uwagę 3-miesięczne vacatio legis - mogą zacząć obowiązywać już w II kwartale 2017 r.

PODSUMOWANIE

Rynek pośrednictwa ubezpieczeniowego pełen jest patologii i celowego wprowadzania klientów w błąd - tylko dla korzyści agentów. Proponowany projekt ustawy, choć istotnie wpływa na regulację tego rynku, to zdaniem ekspertów nie jest wystarczający dla polisobiorców. Sama konieczność przedstawienia informacji o charakterze wynagrodzenia wciąż nie umożliwi bowiem klientom zweryfikowania uczciwości pośrednika. Odpowiedzialność za to, czy nowa regulacja faktycznie wpłynie na ograniczenie nieprawidłowości przy sprzedaży polis, spoczywa zatem na Komisji Nadzoru Finansowego oraz po części także na rzeczniku finansowym. Siła tych dwóch podmiotów zadecyduje w najbliższych latach o tym, czy pośrednictwo ubezpieczeniowe rzeczywiście stanie się dla przedsiębiorców i konsumentów wykupujących polisy usługą transparentną, bezpieczną i przede wszystkim - opłacalną.

@RY1@i02/2016/243/i02.2016.243.18300340b.804.jpg@RY2@

Jakub Styczyński

jakub.styczynski@infor.pl

@RY1@i02/2016/243/i02.2016.243.18300340b.805.jpg@RY2@

Patryk Słowik

patryk.slowik@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.