Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Ustawa o ziemi rolnej przeorała pole syndykom

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

AKTUALNOŚCI Ograniczenia w sprzedaży nieruchomości rolnych znacznie skomplikowały przebieg postępowań restrukturyzacyjnych i upadłościowych. Problem uwidacznia się z każdym dniem

Ustawa o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw, która weszła w życie 30 kwietnia 2016 r. - jak się okazuje - mocno utrudniła życie syndykom i doradcom restrukturyzacyjnym.

- Regulacje w zasadzie uniemożliwiają skuteczną restrukturyzację tym przedsiębiorcom, którzy dysponują nieruchomościami rolnymi, a także negatywnie wpływają na poziom zaspokojenia wierzycieli firm znajdujących się w upadłości - wskazuje radca prawny Bartosz Sierakowski, doradca restrukturyzacyjny w Zimmerman Filipiak Restrukturyzacja SA.

Potwierdza to syndyk Krzysztof Gołąb i dodaje, że nowe przepisy szczególnie doskwierają tym syndykom, którzy z określonych względów chcą jednorazowo zbyć całość przedsiębiorstwa. W sytuacji gdy jego częścią jest choćby niewielka nieruchomość rolna, uniemożliwia to im skuteczne działanie. - W istocie wręcz nie można przeprowadzić takiej sprzedaży przedsiębiorstwa - podkreśla Gołąb.

Problem zauważa również adwokat Alicja Sobota z Instytutu Allerhanda oraz kancelarii Labe i Wspólnicy. - Trzeba liczyć się z poważnym ryzykiem, że syndykowi nie uda się sprzedać korzystnie nieruchomości rolnej, a w konsekwencji zaspokoić wierzycieli - mówi mec. Sobota. Tłumaczy, że syndyk musi wystąpić do prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR) o wyrażenie zgody na sprzedaż nieruchomości rolnej osobie, która nie ma statusu rolnika indywidualnego. Skorzystanie z tej procedury przedłuża jednak postępowanie upadłościowe i podwyższa jego koszty.

O wypowiedź poprosiliśmy ANR. Dostrzega problem i z częścią zarzutów się zgadza, ale oficjalnego stanowiska jeszcze w tej sprawie nie zajęła.

Problem jest, szczególnie że ceny ziemi rolnej spadają. - W efekcie syndycy muszą liczyć się z tym, że mniej odzyskają z masy upadłościowej. Niektórzy komornicy i syndycy po wprowadzeniu ustawy zlecili już nawet przeprowadzenie ponownej wyceny nieruchomości ze względu na utratę jej wartości - twierdzi adwokat Marianna Kokowska z Kancelarii Galt.

Największym problemem jest szeroka definicja nieruchomości rolnych. Zaliczane są bowiem do nich również takie, na których działalność rolnicza nie jest prowadzona, ale taki charakter posiadają zgodnie z zapisami w ewidencji gruntów (np. nieużytki rolne, na których planowana jest inwestycja deweloperska, brak jednak ostatecznej decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu). - Z tego też powodu można zaobserwować praktykę odmawiania przez notariuszy sporządzenia umów sprzedaży właśnie na podstawie zapisów w ewidencji gruntów i budynków - mówi mec. Sierakowski.

Sytuację syndyka i wierzycieli dodatkowo pogarsza to, że nawet jeśli uda się znaleźć rolnika z danej gminy, zainteresowanego nabyciem nieruchomości rolnej, to ma on duży problem z uzyskaniem finansowania umożliwiającego taki zakup. Banki (w tym banki spółdzielcze), których klientami są rolnicy, niechętnie kredytują bowiem obecnie nabycie gruntów rolnych - stwierdza mec. Kokowska.

Co ciekawe, pierwotnie projekt ustawy, który wpłynął do Sejmu, zakładał wyłączenie spod jej działania postępowania upadłościowego i restrukturyzacyjnego. Jednakże w trakcie prac parlamentarnych - na skutek poprawek zgłoszonych przez posłów - zapisy korzystne dla firm w tarapatach wykreślono. Wyjątkiem pozostało postępowanie sanacyjne. Jak widać w praktyce, i tak całkowicie nie uchroniło to od problemów przedsiębiorców przechodzących procedurę uzdrawiania. - Brak ograniczeń podmiotowych w nabywaniu nieruchomości rolnych w ramach postępowania sanacyjnego bynajmniej nie wyłącza prawa ANR do skorzystania z prawa wykupu - podkreśla mec. Sierakowski.

W 10 spośród 16 województw między I a II kwartałem 2016 roku cena ziemi rolnej spadła

(Źródło: GUS)

Jakub Styczyński

C3

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.