Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak zdobyć patent na monopol

2 lipca 2018

W czasach, w których najważniejszym źródłem przewagi konkurencyjnej jest innowacyjność, ochrona własności intelektualnej ma szczególne znaczenie

Krajowe podmioty dokonują rocznie średnio ok. 4 tys. zgłoszeń wynalazków i wzorów użytkowych. Ta liczba nie zmienia się od lat. Polska nie jest krajem, w którym co roku rodzi się mnóstwo pomysłów, wartych skomercjalizowania. - Nie ma też kultury pozyskiwania ochrony prawnej - wylicza Mikołaj Lech z Kancelarii Patentowej Lech.

Dotyczy to szczególnie firm z sektora MSP, wśród których panuje też przekonanie, że jest to rozwiązanie drogie, do tego mające niewielkie przełożenie rynkowe. Tymczasem koszt zgłoszenia wynalazku to 550 zł. Do tego dochodzą wydatki związane z ochroną patentu oraz jego przedłużeniem. Opłata za pierwsze trzy lata wynosi 480 zł. Potem wnosi się ją co roku. Czwarty rok kosztuje 250 zł, potem stawka rośnie o 50-100 zł co roku i za dwudziesty, bo na tyle jest udzielana ochrona, wynosi 1550 zł. Dotyczy to jednak tylko kraju. Jeśli więc przedsiębiorca zamierza zarabiać na swoim wynalazku za granicą, powinien postarać się o jego ochronę też w kraju, w którym będzie go oferował. Nie trzeba jednak tego robić od razu. Na rozszerzenie zakresu jest 12 miesięcy od uzyskania patentu w Polsce.

Trzeba się jednak wówczas liczyć z większymi kosztami. Samo zgłoszenie do Europejskiego Urzędu Patentowego to wydatek od 120 do 210 euro, ale dalsze czynności, w zależności od liczby stron zgłoszenia i terytorialnego zakresu ochrony to już znacznie wyższe kwoty, których uiszczenie daje jednak gwarancję, że nikt inny nie skopiuje naszego rozwiązania. - Tylko patent zapewnia przedsiębiorcy monopol na użytkowanie oraz dystrybucję rozwiązania technologicznego - tłumaczy Mikołaj Lech.

Opłaty to jedno, ale jest jeszcze kwestia dość skomplikowanej i długotrwałej procedury rejestracji. Najważniejsze jest sporządzenie opisu wynalazku. Trzeba go zrobić w taki sposób, by w urzędzie patentowym nikt nie miał wątpliwości, iż jest to całkiem nowe i innowacyjne rozwiązanie. - Musi być też czytelny i na tyle szczegółowy, by inny specjalista nie miał problemu z odtworzeniem wynalazku - wyjaśnia Piotr Adamczyk, właściciel Kancelarii Patentowej w Warszawie. Trzeba też sprawdzić, czy ktoś, gdzieś na świecie nie opatentował takiego rozwiązania. A to wiąże się z wertowaniem setek dokumentów. Cała procedura powinna trwać od 2,5 do 3 lat. Najpóźniej po 1,5 roku od daty zgłoszenia informacja o nim jest podawana do publicznej wiadomości, co oznacza ujawnienie rozwiązania. Ma to miejsce po to, by swoje uwagi mogły zgłaszać osoby trzecie, co trwa kilka miesięcy. Potem zgłoszenie podlega merytorycznemu badaniu przez specjalistę, który oceni, czy jest nowe, posiada poziom wynalazczy, czy może być stosowane w przemyśle. Jeśli tak, urząd udziela patentu. - W sytuacji gdy zostaną wykryte błędy formalne czy zastrzeżenia, procedura wydłuża się, każdorazowo o kilka miesięcy. Znane są przypadki rozpatrywania wniosków przez 7 lat - mówi Piotr Adamczyk.

By nie narazić się na poprawianie, uzupełnianie czy wręcz odrzucenie wniosku o ochronę, można skorzystać z pomocy fachowca. Rzecznik patentowy nie tylko pomoże prawidłowo sporządzić opis wynalazku oraz wniosek, ale też doradzi, czy dane rozwiązanie ma w ogóle szansę na patent. Bywa, że zamiast niego lepiej ubiegać się o prawo ochrony na wzór użytkowy, czyli inaczej na nowe, użyteczne techniczne rozwiązanie w zakresie kształtu czy budowy przedmiotu. - Minusem jest krótszy o połowę, bo wynoszący 10 lat okres ochrony - komentuje Mikołaj Lech.

- Korzystając z pomocy fachowca, zyskuje się też gwarancję, że dołączone do wniosku zastrzeżenia patentowe będą trudniejsze do obejścia przez konkurencję - uzupełnia Mikołaj Lech. Rzecznik patentowy przypomni też o konieczności wniesienia opłaty za ochronę i jej odnowienie. Za jego usługę trzeba jednak zapłacić. Średnia stawka to 150 zł za godzinę porady. Przedsiębiorca, który jednak chce przekonać się o tym, czy jego wynalazek ma szanse na patent, zapłaci za konsultację od 1 do 2 tys. zł w zależności od tego, jak skomplikowany jest projekt. Opracowanie wniosku do urzędu patentowego to kolejne 3-4 tys. zł.

Lista rzeczników jest opublikowana na stronach urzędu patentowego. Warto jednak wiedzieć, że na tym rynku też jest specjalizacja. Co oznacza, że pomocy w kwestii opatentowania maszyny podejmie się każdy, ale rozwiązania z dziedziny fizyki czy chemii już nie. Wtedy trzeba pytać o fachowca w danej dziedzinie.

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.