Sądy: kary od UOKiK za wysokie
AKTUALNOŚCI Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów planuje zwiększyć sankcje za naruszenia. Tymczasem już te obecnie stosowane przez organ są podważane
Z ostatnio wydanego wyroku Sądu Najwyższego w sprawie PGNiG przeciwko prezesowi UOKiK wynika, że urzędnicy przez wiele lat patrzyli na kluczowy w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów przepis umożliwiający nakładanie kar inaczej, niż powinni.
Chodzi o art. 106 ust. 1 ustawy, w którym czytamy, iż sankcja pieniężna nie może być większa niż 10 proc. obrotu osiągniętego w poprzednim roku obrotowym. Zdaniem urzędników oznacza to, że wskazane 10 proc. stanowi co do zasady podstawę wymiaru kary. I to, czy do naruszenia doszło jedynie w jednym województwie, czy na terenie całego kraju, ewentualnie dotyczy tylko niektórych produktów, a nie wszystkich - ma drugorzędne znaczenie.
W ocenie Sądu Najwyższego tego typu kwestie mogą być jednak kluczowe. I tak było właśnie w sporze PGNiG z prezesem UOKiK. Ten ostatni wymierzył karę w wysokości aż 60 mln zł - bo wziął pod uwagę potencjał ekonomiczny gazowego potentata. Sąd apelacyjny - a za nim Sąd Najwyższy - zwróciły jednak uwagę, że skoro do ewentualnego naruszenia doszło jedynie na terenie województwa mazowieckiego, organ powinien ustawowy 10-proc. limit ograniczyć jedynie do działalności spółki na tym obszarze.Większość prawników w pełni popiera stanowisko zajęte przez sędziów.
- Nie należy niejako z automatu przyjmować najwyższego pułapu kary i traktować go jako punktu wyjścia. W każdej sprawie trzeba przeprowadzić wnikliwą analizę, która powinna się opierać w pierwszej kolejności na stopniu oraz skali zawinienia - przekonuje Piotr Wołejko, ekspert Pracodawców RP.
Różne interpretacje art. 106 ustawy opierają się bowiem w uproszczeniu na kwestii, czy organ powinien najpierw przeanalizować dokładnie sprawę i dopiero wówczas wskazać, jaka kara będzie właściwa, czy też najpierw przyjąć wartość maksymalną i następnie ją obniżać w zależności od okoliczności łagodzących. Wbrew pozorom - co pokazuje praktyka obniżania sankcji przez sądy, hołdujące tej pierwszej koncepcji - nie wychodzi wcale na to samo.
Eksperci podkreślają, że przedsiębiorcy mogą w sądach kwestionować decyzje prezesa urzędu, jeśli kara byłaby kształtowana w oparciu o obrót, bez szerszej analizy skutków samego naruszenia.
Zdaniem UOKiK skala czynu to jedno, a fakt, że kara musi pełnić m.in. funkcję represyjną - drugie. Nawet przy drobnym naruszeniu wielka firma powinna zostać tak ukarana, by to odczuła. Jego zdaniem kary powinny być jeszcze wyższe. ⒸⓅ
64 proc. taki odsetek spraw prezes UOKiK wygrał w sądzie z przedsiębiorcami, którzy w 2015 r. wnieśli odwołanie od decyzji ws. naruszenia zbiorowych interesów konsumentów
Patryk Słowik
C3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu