Znane nazwisko nie zawsze da się zarejestrować
W ostatnich latach rozwija się zjawisko rejestracji znanych nazwisk czy pseudonimów artystycznych jako znaków towarowych. Po ochronę prawną sięgają celebryci, politycy, pisarze i inne znane osoby. Bywa, że takie znane nazwiska rejestrują również osoby trzecie – niestety najczęściej w złej wierze. Nic dziwnego, że wraz z liczbą rejestracji rośnie też liczba sporów.
Niedawno głośno było o skutecznym sprzeciwie amerykańskiego rapera Snoop Dogga wobec zgłoszenia znaku towarowego Snoop na obszarze Wielkiej Brytanii. Nieco wcześniej media donosiły o zwrocie w sporze o rejestrację znaku towarowego Messi. Sąd Unii Europejskiej uznał, że EUIPO popełniło błąd, nie godząc się na rejestrację znaku przez słynnego piłkarza Leo Messiego z uwagi na podobieństwo do zarejestrowanego wcześniej słownego znaku Massi.
Przegląd orzecznictwa europejskiego z ostatnich lat wskazuje, że każdorazowo rozstrzygnięcie sporu zależy od wielu czynników. I że osoby trzecie rejestrujące popularne nazwiska lub pseudonimy nie zawsze są skazane na porażkę. Przykład? Zarejestrowanie znaku Dior dla oznaczenia implantów mimo sprzeciwu znanego domu mody. Albo porażka spadkobierców Jimiego Henrixa w walce o znak... Jimi Henrix. ©℗ C4–5
JP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu