Prezesami polskich spółek zostają słupy z Ukrainy
Rodzimi inwestorzy coraz częściej powołują do zarządu firmy obywateli ze wschodu. Dzięki temu unikają odpowiedzialności majątkowej w razie bankructwa
W ostatnim czasie w Krajowym Rejestrze Sądowym pojawia się coraz więcej spółek, w których prezesami zarządu są obywatele ze wschodu, do kancelarii prawnych zaś zgłaszają się klienci, którzy mają problem z odzyskaniem należności od takich firm. Zdarza się bowiem, że będący prezesami zarządu obywatele Ukrainy są jedynie tzw. słupami - potrzebnymi do oszustw gospodarczych. Nie dość, że nie mają majątku, to w dodatku nie da się ich zlokalizować, bo nierzadko wyjeżdżają z Polski tuż po objęciu stanowiska albo znikają, gdy firma zaczyna mieć kłopoty.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.