Polityka drugiej szansy wchodzi w życie za pół roku
Jednoosobowy przedsiębiorca będzie mógł upaść jak konsument – to chyba jedna z najważniejszych zmian, jaką wprowadzi do polskiego prawa ustawa z 30 sierpnia 2019 r. o zmianie ustawy ‒ Prawo upadłościowe i innych ustaw (Dz.U. poz. 1802). Ta obszerna nowela obejmuje gruntowne zmiany postępowania upadłościowego jako całości, nie tylko w zakresie upadłości jednoosobowych przedsiębiorców, lecz także np. przygotowanej likwidacji (pre-pack) oraz przede wszystkim upadłości konsumenckiej. Obecnie ustawa oczekuje na wejście w życie. Okres vacatio legis jest dość długi i wynosi aż sześć miesięcy. Nowe przepisy wejdą w życie 24 marca 2020 r.
Nowelizacja ustawy będzie kolejnym kamieniem milowym w rozwoju instytucji upadłości konsumenckiej w Polsce, która początek datuje się na 2009 r. W pierwszym okresie ‒ do końca 2014 r. ‒ przepisy umożliwiające oddłużenie się osobom fizycznym nieprowadzącym działalności gospodarczej w praktyce prawie nie funkcjonowały. Dopiero 2015 r. przyniósł poważne zmiany i coraz większą liczbę chętnych do oddłużenia w ramach upadłości konsumenckiej. Stopniowy i regularny wzrost liczby upadłości doprowadził do sytuacji, w której w 2018 r. sądy ogłosiły ponad 6,5 tys. upadłości, a szacuje się, że w 2019 r. możemy osiągnąć pułap 8 tys.
Doświadczenia innych krajów europejskich, w tym naszych zachodnich sąsiadów, skłoniły jednak Ministerstwo Sprawiedliwości do gruntownych zmian. W wielu krajach upadłości konsumenckie są liczone w dziesiątkach, a nawet setkach tysięcy. W ocenie urzędników w Polsce cały czas mamy zbyt małą liczbę upadłości konsumenckich w stosunku do liczby osób zadłużonych. Ostatnie szacunki wskazują nawet na niemal 3 mln Polaków, którzy nie spłacają swoich zobowiązań pieniężnych. Jednak nie był to jedyny impuls do zmiany ustawy. Niespójność orzecznictwa w zakresie oddalenia wniosków o ogłoszenie upadłości w poszczególnych apelacjach była nie do zaakceptowania. Bywały sytuacje, że w identycznej sytuacji dłużnik, który złożył wniosek w Poznaniu czy Szczecinie, w ocenie sędziów nie zasługiwał na oddłużenie, ale gdy złożył go w Warszawie czy Krakowie – już tak. Powyższe skutkowało wprowadzeniem przez Ministerstwo Sprawiedliwości jednej z bardziej kontrowersyjnych regulacji, czyli braku badania przesłanek negatywnych (czyli okoliczności, które uniemożliwiają oddłużenie) ogłoszenia upadłości na etapie składania wniosku. Z dniem wejścia w życie nowelizacji znikają negatywne przesłanki ogłoszenia upadłości w postaci umyślności lub rażącego niedbalstwa w doprowadzeniu do niewypłacalności.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.