Czy Polsce potrzebny jest urząd patentowy?
Od stycznia 2019 r. czekają na obsadzenie już oba stanowiska wiceprezesów Urzędu Patentowego RP. W najbliższym czasie powołany zostanie prezes. Jakiej odpowiedzi osoby te udzielą na tytułowe pytanie?
Czy potrzebne są nam centra transferu technologii, internet, blockchain, system dostępu do danych cyfrowych – DRM, programy dla start-upów, IP-BOX-y, programy komputerowe oraz akademickie inkubatory przedsiębiorczości? Oczywiście tak, ale wcześniej muszą sprawnie działać podstawowe elementy systemu. Podobnie jak w matematyce – konieczna jest znajomość działań podstawowych, aby można było korzystać z całek.
Dlatego porządkowania systemu nie można uniknąć. Powinniśmy dokonać go z całą ostrożnością, pamiętając o tym, że gdyby w pracowni Alexandra Fleminga panował idealny ład, w laboratorium nie doszłoby przez przypadek do wyhodowana pleśni Penicillium, z której w 1938 r. udało się wyizolować substancję czynną. Nawiasem mówiąc, czy wiedzą państwo o tym, że już znacznie wcześniej, w 1897 r., substancję hamującą rozwój niektórych bakterii chorobotwórczych opisał francuski lekarz wojskowy Ernest Duchesne w swojej rozprawie doktorskiej pt. „Antagonizm między pleśniami i mikrobami”? Odkrycie to nie zostało jednak przez nikogo docenione, a sam odkrywca zmarł w 1912 r. na gruźlicę, która mogłaby zostać wyleczona, gdyby wcześniej konsekwentnie ukończono badania prowadzące do wyizolowanie składnika czynnego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.