Dostawca internetu też może zostać ukarany
Opinia rzecznika
Sądy krajowe mogą nakazać dostawcy internetu zablokowanie dostępu do strony naruszającej prawa autorskie. Trzeba jednak określić przy tym środki, jakie ma zastosować provider. Ważne jest bowiem utrzymanie równowagi pomiędzy przeciwstawnymi interesami chronionymi przez prawa podstawowe - uznał w opinii przedstawionej wczoraj Trybunałowi Sprawiedliwości jego rzecznik generalny Pedro Cruz Villalón.
Dopuszczalność blokady
Zgodnie z dyrektywą 2001/29/WE w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych państwa członkowskie Unii muszą zapewnić, by podmioty praw intelektualnych mogły żądać wydania nakazu sądowego przeciw pośrednikom, których usługi są wykorzystywane przez innych w celu naruszania ich praw.
Dlatego austriacki sąd najwyższy, rozpatrujący spór między UPC Telekabel a Constantin Film Verleih oraz Wega Filmproduktionsgesellschaft, zwrócił się do TS o ustalenie, czy dostawca internetu dający do niego dostęp jedynie użytkownikom strony naruszającej prawo może zostać potraktowany tak samo jak ten, czyim klientem jest operator takiej naruszającej przepisy WWW.
Winni tylko klienci
W sporze dwóch austriackich firm filmowych z UPC dwie instancje zakazały dostawcy internetu na mocy tymczasowego zarządzenia - bez wskazania konkretnych środków - pośredniczenia w dostępie do Kino.to. Strona ta umożliwiała bowiem użytkownikom internetu dostarczonego przez UPC pobieranie lub streamingowe oglądanie filmów, do których prawa autorskie przysługiwały m.in. Constantin Film i Wega. Działo się to bez zgody tych ostatnich. UPC zaś nie pozostawała w żadnym stosunku prawnym z operatorami inkryminowanej strony. Nie umożliwiała im ani dostępu do sieci, ani nie świadczyła na ich rzecz usług hostingowych. Niemniej austriacki sąd najwyższy uznał, że z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością niektórzy klienci UPC korzystali z oferty Kino.to.
Odpowie także dostawca
Rzecznik generalny doszedł w tej sytuacji do przekonania, że dostawca internetu dla korzystających ze strony naruszającej prawo autorskie powinien być traktowany jako pośrednik, którego usługi są wykorzystywane przez operatora takiej nielegalnie działającej WWW. Dlatego taki provider również może być adresatem nakazu sądowego prowadzącego do zaprzestania naruszeń.
Cruz Villalón podkreślił przy tym konieczność wyważania praw obu stron. Jedna może się bowiem powoływać na własność intelektualną, a druga na wolność działalności gospodarczej i wolność wypowiedzi oraz informacji, które należą się jej klientom. Dlatego rzecznik TS uznał, że konieczne jest nakazywanie w tego rodzaju sytuacjach stosowania konkretnych środków. Może to być więc blokada adresu IP tak, by zapytania skierowane do adresu poddanego takiemu działaniu nie były przekazywane dalej. Praktyczny skutek dookreślenia metod blokady będzie więc taki, że dostawca internetu dla klientów oglądających zakazane strony będzie mógł uniknąć kar przymuszających, wykazując, że zastosował wszystko, co zostało mu zaordynowane.
Cruz Villalón dodał jednak, że podmioty praw autorskich powinny kierować swoje działania przede wszystkim bezpośrednio przeciwko operatorom stron internetowych naruszającym ich własność.
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
dobromila.niedzielska@infor.pl
ORZECZNICTWO
Opinia rzecznika generalnego TS w sprawie C-314/12.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu