Komisja nie może ujawniać wszystkiego o ukaranych
Orzeczenie
Zdarza się, że szkoda, którą wyrządziłaby publikacja decyzji Komisji Europejskiej w sprawie ukarania kartelu, ma wprawdzie charakter finansowy, ale z uwagi na to, że nie sposób jej wyliczyć, nie zostanie wyrównana przez ewentualne odszkodowanie. Bywa też - z uwagi na niemożność określenia liczby odbiorców - że nie da się ocenić spustoszenia, jakie wywołałoby w interesach firm ogłoszenie dokładnych informacji o kartelu, który zawarły. Dlatego słuszne jest w takich razach wstrzymywanie przez sądy europejskie publikacji całej decyzji KE o nałożeniu sankcji na zmawiających się - orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.
W interesie rynku
Odwołanie od postanowienia prezesa Sądu UE o zachowaniu poufności fragmentów decyzji KE karzącej kartel na rynku szyb samochodowych wnieśli urzędnicy europejscy. Komisja dążyła do opublikowania wszelkich wyników kontroli, przeprowadzonej w firmach należących do brytyjskiej Pilkington Group. Zaprotestowali przedstawiciele kilku spółek należących do francuskiej grupy Saint-Gobain, japońskiej Asahi oraz belgijskiej Soliver.
Komisja nałożyła bowiem na członków kartelu grzywnę przekraczającą 1,3 mld euro, z czego 370 mln przypadło na Pilkingtona. Wkrótce potem opublikowała - uwzględniwszy wniosek o poufne potraktowanie niektórych informacji - jawną wersję decyzji.
Po czternastu miesiącach poinformowała jednak o zamiarze ujawnienia bardziej szczegółowej decyzji. Tym samym oddaliła niektóre z wniosków kartelu o utajnienie danych. Chodziło o trzy grupy wrażliwych informacji. Do pierwszej należały firmy klientów lub informacje umożliwiające ich identyfikację, a także nazwy i opisy produktów. Druga obejmowała przede wszystkim udział konkretnych konstruktorów aut w zmowie oraz kalkulacje cen. Do trzeciej należały dane umożliwiające identyfikację personelu spółek, który negocjował zmowę. Przedstawiciel kartelu wyjaśnił, że dwie pierwsze grupy danych stanowią tajemnicę handlową, zaś ujawnienie trzeciej naruszyłoby dobra osobiste pracowników.
Urzędnik Komisji nie zgodził się z tym. Dlatego Pilkington wniosła do sądu skargę. Domagała się, by do ostatecznego rozstrzygnięcia sporu Komisja nie miała prawa upubliczniać rozbudowanej wersji informacji. KE dowodziła, że transparentność jej decyzji nie tylko umożliwia dowodzenie w sprawach o odszkodowanie, jakie wytaczają przedsiębiorcy poszkodowani przez kartel, lecz także, że informacje sprzed pięciu lat nie powinny być uważane za tajemnicę handlową. Zwłaszcza że wymiana informacji między członkami kartelu sprawiła, że i tak stały się powszechnie znane.
Tajemnice kartelu
Prezes sądu postanowił jednak po myśli Pilkingtona. Komisja poskarżyła się więc do trybunału. Ten jednak oddalił odwołanie. Jak wyjaśnił, sąd słusznie przyjął, że dodatkowa publikacja mogłaby wyrządzić niepowetowane, bo trudne do wyrażenia w pieniądzu, szkody. Argumentów zainteresowanych spółek nie da się przy tym uznać za oczywiście bezzasadne.
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
dobromila.niedzielska@infor.pl
ORZECZNICTWO
Postanowienie prezesa trybunału w sprawie C-278/13(R).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu