Kolejne pytania frankowe do unijnego trybunału
O interpretację wspólnotowych przepisów postanowił warszawski sąd. Prawnicy reprezentujący frankowiczów uważają, że odpowiedzi są oczywiste, a działanie sądu jedynie wydłuży postępowania
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli postanowił spytać Trybunał Sprawiedliwości UE o postanowienia umowne dotyczące kursu kupna i sprzedaży waluty obcej. W największym uproszczeniu chodzi o to, czy zapis umowny powinien umożliwiać kredytobiorcy każdego konkretnego dnia precyzyjne określenie kursu (np. na podstawie tabel publikowanych przez Narodowy Bank Polski), czy też – skoro umowy kredytu hipotecznego zawierane są najczęściej na dziesięciolecia – wystarczy sformułowanie ogólne odnoszące się do rynkowej wysokości waluty.
Pierwszy wariant jest korzystny dla kredytobiorców. Drugi – już nie, bo w praktyce prowadzi do pewnej dowolności po stronie banku. Co jednak kluczowe, w wielu umowach zastosowano właśnie ten drugi. I sądy obecnie w większości uznają to za klauzulę abuzywną, co może z kolei prowadzić do upadku całej umowy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.