Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Komisja nie musi miarkować kar dla uczestników karteli

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Orzeczenie

Komisji Europejskiej przysługuje szeroki zakres swobodnego uznania przy wymierzaniu grzywien za udział w antykonkurencyjnych porozumieniach. Tym samym nie musi ona miarkować wysokości kar zależnie od wielkości obrotów wszystkich firm uczestniczących w kartelach - orzekł sąd UE pierwszej instancji.

Dwie spółki produkujące płaskie i samochodowe szkło: amerykańska Guardian Industries Corp. i jej stuprocentowa własność - europejska Guardian Europe Sarl, zaskarżyły do sądu decyzję Komisji. Ta uznała je bowiem za winne udziału w trwającym przez kilka lat antykonkurencyjnym truście. Skarżące zażądały uznania za nieważną przynajmniej części karzącej je decyzji, a w najgorszym razie obniżenia grzywny.

Komisja wykazała jednak, że obie spółki Guardian, podobnie jak Asahi Glass, grupa Pilkington i grupa Saint-Gobain naruszyły poważnie zasady konkurencji. Ustalały m.in. podwyżki i zamrażanie cen, ceny minimalne i docelowe, a także inne warunki handlowe dla niepowiązanych klientów, kupujących szkło płaskie wykorzystywane w budownictwie, szkło laminowane czy nieprzetworzone lustra. Poza tym zmawiające się spółki wymieniały między sobą szczególnie ważne informacje handlowe pozwalające na manipulowanie rynkiem.

Komisja, zbierając dowody przeciw spółkom uczestniczącym w kartelu, zajęła w ich siedzibach w czasie niezapowiedzianych kontroli dokumenty. Najważniejsze i najbardziej sporne okazały się odręczne notatki pana B., pracownika grupy Pilkington, ze spotkania z panem K. reprezentującym Guardiana. Ten pierwszy poinformował producenta, de facto amerykańskiego, o uzgodnionych już z europejskimi spółkami grupy Saint-Gobain i Glaverbel praktykach. Przedstawiciele obu spółek uzgodnili, że podniosą ceny płaskiego szkła w różnych krajach EOG.

I nie pomo0gło tłumaczenie przed sądem, że biesiadnicy wymienili jedynie informacje handlowe i że było to pośledniej rangi spotkanie biznesowe w publicznie dostępnej restauracji, po którym pan B. poprosił nawet o zwrot rachunku za kolację...

Sąd dał wiarę tłumaczeniu Komisji, że precyzja i brzmienie znalezionych notatek pana B., zatytułowanych zresztą "sprawozdanie ze spotkania", dowodzi antykonkurencyjnej zmowy. Dokument zawiera bowiem uporządkowane informacje o podwyżkach cen w Anglii i Irlandii, o konieczności dalszych ustaleń dotyczących rynku niemieckiego i włoskiego, a także w sprawie potrzeby zsynchronizowania dni składowania zapasów u handlowców.

Sąd, oddaliwszy żądania skarżących decyzje KE, orzekł, że - co do zasady - Komisja nie musi ani dokładnie określać geograficznego zasięgu rynku, na którym działa kartel, ani nie musi miarkować grzywien, karząc równie wysoko wszystkich jego członków - jak tego zażądały w tej sprawie spółki Guardian.

Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

dobromila.niedzielska@infor.pl

Wyrok Sądu Pierwszej Instancji UE w sprawie T-82/08.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.