Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyjątki proceduralne muszą być dla wszystkich

27 czerwca 2018

Orzeczenie

Zakaz dyskryminacji ze względu na przynależność państwową, podobnie jak swoboda przemieszczania się, zagwarantowane obywatelom Wspólnoty traktatem o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, nie pozwalają na ograniczenie uprawniające tylko obywateli danego państwa i mieszkańców określonej prowincji do posługiwania się przed miejscowymi sądami językiem innym niż urzędowy - orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.

W ten sposób okazało się, że nawet wyjątki i odstępstwa od zasady stosowania przed wymiarem sprawiedliwości państw członkowskich języka urzędowego w nich obowiązującego, nie mogą być przeznaczone tylko ludności miejscowej.

Kolejny akt dbałości trybunału o wszystkich obywateli Unii w ten sam sposób wywołała sprawa Ulrike Elfriede Grauel Rüffer. Ta niemiecka narciarka uszkodziła sobie na trasie w Bolano bark. Uznała jednak, że winę za jej wypadek ponosi Czeszka, Katerina Pokorna. Dlatego wytoczyła jej sprawę przed sądem okręgowym tej prowincji. Pozew sporządziła po niemiecku. Pokorna dostała odpis po czesku, ale odpowiedziała po niemiecku i nie podniosła zarzutów dotyczących wyboru języka postępowania.

Problem był o tyle z punktu widzenia stron oczywisty, że w tej włoskiej prowincji włoskie prawo pozwalało prowadzić mieszkańcom Bolano postępowania cywilne, karne i administracyjne zarówno w języku urzędowym, czyli po włosku, jak i w języku mniejszości narodowej, tzn. po niemiecku. Rozpatrujący sprawę Rüffer sąd zakwestionował jednak wybór języka przez obywatelkę obcą. Uznał - biorąc pod uwagę wcześniejsze orzecznictwo włoskiego sądu najwyższego - że pozew i odpowiedź na to pismo procesowe należałoby w tej sprawie uznać za nieważne. Ani bowiem powódka, ani pozwana, nie były obywatelkami włoskimi ani nie mieszkały w Bolano. Ten sam sąd powziął jednak wątpliwość, czy sam cel, który przyświecał ustanowieniu wyjątku od zasady stosowania języka urzędowego przed wymiarem sprawiedliwości prowincji, usprawiedliwia takie omijanie regulacji traktatowych Unii, które dla wyrównania szans tworzy nierówność. Prawodawca włoski chciał bowiem chronić niemieckojęzyczną mniejszość kulturową i dlatego przyznał jej możliwość stosowania odstępstwa. Trybunał Sprawiedliwości uznał, że żaden argument podniesiony przez włoski rząd w tej sprawie nie usprawiedliwia obowiązującego w Bolzano uregulowania, które nie pozwala procesować się po niemiecku nawet Włochom mieszkającym na stałe w prowincji, a tym bardziej obywatelom innych państw członkowskich Unii. TS nie przyjął usprawiedliwienia, że posługiwanie się językiem niemieckim przez wszystkich spowodowałoby utrudnienie i podrożenie postępowania. Tym bardziej że sąd okręgowy z Bolano stwierdził, że jest przygotowany do prowadzenia postępowań w obydwu językach.

Trybunał orzekł więc, że nawet gdyby względy ekonomiczne miały jakieś znaczenie, to nie mogą one uzasadniać ograniczenia podstawowej swobody gwarantowanej przez prawo Unii.

Względy ekonomiczne nie mogą uzasadniać ograniczenia podstawowych swobód

Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

 dobromila.niedzielska@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok w sprawie C-322/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.