Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Podobieństwo znaków towarowych wynika z ich całości

29 czerwca 2018

Orzeczenie

Podobieństwo złożonych znaków towarowych wolno oceniać na podstawie samego elementu dominującego tylko wtedy, gdy pozostałe składniki nie mają znaczenia dla całościowego wrażenia - orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.

O rejestrację znaku MAGNEXT w dwóch wersjach - graficznej i tekstowej - ubiegała się w Unii Europejskiej szwajcarska spółka MEGA Brands International. Chciał jej w tym przeszkodzić inny przedsiębiorca - Diset, który pięć lat wcześniej zarejestrował hiszpański słowny znak towarowy MAGNET 4. Obydwa oznaczenia były przeznaczone dla tej samej klasy towarów - zabawek.

Diset w wydziale sprzeciwów i w Izbie Odwoławczej Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego w dziedzinie znaków towarowych i wzorów (OHIM) dowodził, że konkurent podobnym znakiem będzie wprowadzał w błąd konsumentów. OHIM uwzględnił sprzeciwy. Wówczas MEGA Brands poskarżyła się na te decyzje do luksemburskiego Sądu. Ten - orzekając w pierwszej instancji - stwierdził, że wnosząca odwołanie zwraca się do podobnego kręgu dostatecznie uważnych i rozsądnych przeciętnych konsumentów hiszpańskojęzycznych, do których kieruje swoje częściowo identyczne towary Diset. Doszedł jednak do przekonania, że skoro nowy znak składa się z dwóch słów "mag" i "next", to mimo że są one napisane razem - choć w innych kolorach - oznaczenie wykazuje przeciętne podobieństwo wizualne i fonetyczne do wcześniejszego znaku towarowego. Gdy zaś chodzi o stronę graficzną, Sąd dopatrzył się bardzo niewielkiego podobieństwa.

Wyprowadził z tych ocen wniosek, że choć wcześniejszy znak jest słabo odróżniający, to identyczność oznaczanych towarów powoduje prawdopodobieństwo wprowadzania klientów w błąd. Dlatego dopuścił rejestrację nowego znaku graficznego, ale nie znaku słownego.

W tej sytuacji MEGA Brands odwołała się do TSUE.

Trybunał uznał, że Sąd powinien uzupełnić swoją ocenę okoliczności faktycznych po to, by była możliwa całościowa ocena wprowadzenia konsumentów w błąd po ewentualnej rejestracji nowego znaku. Europejscy sędziowie, orzekając w pierwszej instancji, nie wzięli bowiem w ogóle pod uwagę, że wcześniejszy znak prócz słowa zawiera cyfrę 4. Dlatego też TS skierował sprawę do ponownego rozpoznania przez Sąd. Dodał przy tym, że zasadą jest rozpatrywanie porównywanych znaków w całości. Ocena wyłącznie elementów dominujących musi pozostać wyjątkiem.

Sędziowie podkreślili przy okazji, że nawet prawidłowe uzasadnienie wyroku nie polega na osobnym i wyczerpującym rozpatrzeniu każdego argumentu stron, czego nierzadko domagają się skarżący. Uzasadnienie może być dorozumiane, jeżeli tylko pozwala zainteresowanym zapoznać się z przyczynami nieuwzględnienia ich argumentów.

Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

dobromila.niedzielska@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok TS w sprawie C-182/14P. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.