Brak właściwej reakcji władz na homofobiczne wypowiedzi urzędników
Wyrok w sprawie Nepomnyashchiy i in. p. Rosji (skargi nr 39954/09 i 3465/17), który zapadł przed Trybunałem w Strasburgu 30 maja 2023 r. dotyczy nie tylko niedopuszczalności obecności w przestrzeni publicznej homofobicznej mowy nienawiści, lecz również braku istnienia realnych instrumentów prawnych, które pozwalałyby jej ofiarom na skuteczne dochodzenie stwierdzenia naruszenia ich praw w ramach krajowego porządku prawnego. Co istotne, w Polsce występuje ten sam problem, który w swoim orzeczeniu ocenił strasburski trybunał: brak włączenia do przepisów zakazujących mowy nienawiści i przestępstw z nienawiści osób LGBTQ+ jako grupy skutkuje znaczącym obniżeniem poziomu ochrony, jaka oferowana jest innym grupom – definiowanym m.in. ze względu na pochodzenie etniczne czy wyznanie. Choć trybunał nie uznaje wprost istnienia obowiązku włączenia przesłanki orientacji seksualnej i tożsamości płciowej do katalogu cech szczególnie chronionych, jasno wskazuje na konieczność zapewnienia im pełnej ochrony przed dyskryminacją i nienawiścią.
W latach 2008 i 2013 w poczytnej rosyjskiej prasie ukazały się wywiady z politykami, w których poruszono wątki postaw homofobicznych. Gubernator jednego z obwodów powiedział w takiej rozmowie: „Tolerancja? Do diabła z nią! Homoseksualistów trzeba rozrywać na strzępy, a te strzępy rzucać na wiatr!”. Z kolei jeden z członków Zgromadzenia Ustawodawczego w Petersburgu, komentujący atak na przedstawicieli organizacji wspierającej mniejszości seksualne, nazwał osoby nieheteronormatywne „chorymi” i „zboczeńcami”. Usprawiedliwiał również akty przemocy wobec uczestników marszy równości.
Skarżący zainicjowali postępowania karne przeciwko autorom tych wypowiedzi, argumentując, że ich słowa stanowiły nawoływanie do przemocy wobec osób LGBTQ+ i były przejawem penalizowanej w Rosji mowy nienawiści. Otrzymali jednak odmowę podjęcia tej sprawy przez prokuraturę z uzasadnieniem wskazującym m.in. na brak podstawy prawnej do objęcia osób LGBTQ+ ochroną na podstawie rosyjskiego kodeksu karnego. Jak stwierdziła właściwa komisja (a następnie potwierdziły kolejne sądy), art. 282 rosyjskiego kodeksu karnego przewiduje odpowiedzialność karną za popełnione publicznie czyny mające na celu podżeganie do nienawiści lub wrogości oraz naruszające godność jednostki lub grupy osób, m.in. z powodu jej przynależności do „grupy społecznej”. I choć z opinii eksperckich wynikało, że wypowiedzi polityków były homofobiczne i stanowiły nawoływanie do nienawiści, przepisy prawa karnego nie znajdują zastosowania, ponieważ osoby nieheteronormatywne nie stanowią „grupy społecznej”. W jednej ze spraw sąd stwierdził, że „preferencje seksualne i sposób zaspokajania potrzeb seksualnych nie stanowią przesłanki przynależności do odrębnej grupy społecznej”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.