Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Praworządność w Unii będzie nadzorowana od zaraz

Europarlament sceptycznie podchodzi do postanowień zeszłotygodniowego szczytu Unii Europejskiej
Europarlament sceptycznie podchodzi do postanowień zeszłotygodniowego szczytu Unii Europejskiej
16 grudnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Bruksela zamierza monitorować naruszenia rządów prawa już od 1 stycznia. I wzywa do przyspieszenia sprawy w Trybunale Sprawiedliwości

Ustalenia zeszłotygodniowego szczytu budżetowego nie spodobały się Parlamentowi Europejskiemu. Rezolucja, której projekt przygotowały cztery główne frakcje, a która wczoraj wieczorem miała zostać przyjęta, uznaje konkluzje w sprawie wiązania funduszy z praworządnością za „zbyteczne”. Jak podkreśla izba, procedura została uregulowana w przyjętym wczoraj ostatecznie przez PE rozporządzeniu, a Rada Europejska nie ma uprawnień do stanowienia prawa, więc deklaracja nie może być uznana nawet za jego interpretację.

Zastrzeżenia mają też służby prawne PE. Chodzi zwłaszcza o odroczenie stosowania mechanizmu do czasu wydania wyroku w jego sprawie przez Trybunał Sprawiedliwości UE. Skargę do TSUE zapowiedziały Polska i Węgry. Zgodnie z konkluzjami KE ma się do tego momentu wstrzymać z opracowaniem wytycznych, które mają działać niczym dodatkowa instrukcja obsługi. To oznacza, że mechanizm wiążący fundusze z praworządnością trafi na pewien czas do brukselskiej zamrażarki. Prawnicy PE mówią, że takie postawienie sprawy łamie przepisy samego rozporządzenia, które ma wejść w życie 1 stycznia 2021 r. Godząc się na odroczenie, KE złamie prawo. PE zagrał ostro. W rezolucji deputowani przypomnieli Ursuli von der Leyen, że to oni wybrali ją na stanowisko szefowej KE. Podkreślili, że mają środki do kontrolowania KE, takie jak nieudzielenie absolutorium budżetowego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.