Warszawa i Budapeszt obroniły swoje daniny
Polski podatek od sprzedaży detalicznej i węgierski podatek reklamowy nie były niedozwoloną pomocą państwa dla najmniejszych przedsiębiorców – orzekł wczoraj Trybunał Sprawiedliwości UE. Wyjaśnił, że poszczególne państwa unijne mogą swobodnie wprowadzać podatki sektorowe, a progresywne stawki, uzależnione od wysokości obrotu, nie dyskryminują największych firm. Teoretycznie oba kraje mogą teraz starać się o odszkodowanie od Komisji Europejskiej za wstrzymanie poboru podatków. Polska mogłaby żądać nawet 6,5 mld zł, ale nieoficjalnie słyszymy, że rząd nie planuje takiego kroku.
Z wyroku w polskiej sprawie zadowolona jest Polska Izba Handlu, która reprezentuje mniejsze i średnie sklepy. Krytycznie ocenia go natomiast Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji. ©℗ B2
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.