Polska walka o unijne swobody
Dzisiaj komisja Parlamentu Europejskiego rozpatrzy petycję polskiego przedsiębiorstwa, które skarży się na praktyki francuskich inspektorów pracy
Po raz pierwszy polska firma zaszła tak daleko w obronie prawa do delegowania pracowników w UE. Nie pomógł wniosek do Komisji Europejskiej, która ma narzędzia, by takie sprawy rozpatrywać polubownie. Od 14 miesięcy pozostaje bez odpowiedzi. Tymczasem krakowska firma Grupa Aterima w ciągu dwóch lat była kontrolowana 15 razy. I chociaż nigdy nic jej nie udowodniono, to francuscy inspektorzy informowali jej kontrahentów o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, grożąc im, że kontynuując współpracę, mogą zostać uznani za współwinnych.
Eksperci biją na alarm: to nie jest jednostkowy przypadek, lecz działanie systemowe, które dotyka wiele polskich przedsiębiorstw działających na francuskim rynku. Ma ono zmusić firmy do zarejestrowania tam działalności. Wbrew gwarantowanej w UE swobodzie prowadzenia działalności gospodarczej. Dlaczego dzisiejsze wysłuchanie w PE jest tak ważne? – Cechą polskich przedsiębiorców jest zupełnie niczym nieuzasadnione pokorne branie po głowie. Jesteśmy wdzięczni temu przedsiębiorcy, że postanowił sam bronić swoich praw. Znaczenie tej petycji będzie większe, jeśli inni pójdą jego śladem – podkreśla Marek Benio, wiceprezes Europejskiego Instytutu Mobilności Pracy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.