Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Antyunijny dryf

28 marca 2025
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Od 20 lat na świecie postępuje proces dedemokratyzacji, któremu towarzyszy demontaż rządów prawa. Ten autorytarny dryf można także zaobserwować – choć na razie na dużo mniejszą skalę – w Unii Europejskiej. Jednym z jego kluczowych przejawów jest niewypełnianie zobowiązań wynikających z członkostwa, czyli podważanie lub otwarte odrzucanie prawa unijnego. Węgry, rządzone od 2010 r. przez Viktora Orbána, stanowią najbardziej radykalny przykład tych negatywnych tendencji. To jedyny w UE kraj, który stał się – używając terminologii organizacji monitorujących systemy polityczne – częściowo wolnym reżimem hybrydowym czy wyborczą autokracją. Na to nakłada się jeszcze bezprecedensowy wzrost korupcji nad Balatonem. Co niepokojące, coraz więcej europejskich przywódców podziwia Orbána i próbuje go naśladować („Budapeszt w Warszawie”). Jednocześnie przybywa polityków głównego nurtu, którzy traktują unijny porządek prawny w sposób selektywny. Te dwie tendencje na pewno się wzmocnią ze względu na ingerencję w sprawy wewnętrzne państw Wspólnoty przez administrację Donalda Trumpa, zagorzałego fana Viktatora, który rozpoczął już demontaż rządów prawa na własnym podwórku.

Polska jest tu szczególnie interesującym przypadkiem. Przestrzeganie zobowiązań wynikających z członkostwa w UE ma fundamentalne znaczenie dla naszej wiarygodności ekonomicznej na arenie międzynarodowej. Niestety spora część polityków kontestuje unijny porządek prawny, w rezultacie stawiając pod znakiem zapytania dalszą modernizację kraju ściśle powiązaną z przynależnością do Wspólnoty. Co więcej, Polska ze względu na zagrożenie ze strony Rosji jest szczególnie podatna na presję USA, która najprawdopodobniej nasili się przed wyborami prezydenckimi. Ewentualne zwycięstwo protrumpowskiego kandydata może oznaczać trzęsienie ziemi i trwałe odrzucenie zobowiązań wynikających z członkostwa w UE.

Polska gospodarka charakteryzuje się wysokim poziomem internacjonalizacji, polegającej na rozbudowanej współpracy z zagranicą. Mam na myśli handel towarami i usługami, bezpośrednie i pośrednie inwestycje zagraniczne, turystykę, mały ruch graniczny, migracje zarobkowe, system bankowy etc. Kluczowa rola UE w rodzimej gospodarce wynika z napływu do nas dużych funduszy strukturalnych oraz przynależności do jednolitego rynku (swobodny przepływ usług, towarów, kapitału i ludzi). Ten ostatni może funkcjonować tylko pod warunkiem respektowania acquis communautaire (wspólnotowy dorobek prawny) przez państwa członkowskie. Acquis reguluje także relacje naszego kraju z ważnymi partnerami ekonomicznymi w Europie, którzy nie należą do Wspólnoty, lecz są z nią blisko powiązani różnymi umowami: z Ukrainą, Wielką Brytanią, Norwegią, ze Szwajcarią i z Turcją. Ponadto członkostwo daje Polsce znaczny lewar na globalnej arenie gospodarczej. Unia jako całość może boksować w kategorii superciężkiej, do czego nasz kraj z pewnością nie jest samodzielnie zdolny.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.