Sądowy totolotek pod lupą trybunału
Czy niezawisły i bezstronny jest sąd, w którego skład wchodzi sędzia wylosowany za pomocą systemu stworzonego przez przedstawiciela władzy wykonawczej, czyli ministra sprawiedliwości? Takie pytanie Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej zadał Sąd Okręgowy w Warszawie.
System Losowego Przydziału Spraw miał gwarantować, że już tylko ślepy los będzie decydować o tym, który sędzia otrzyma do prowadzenia jaką sprawę. Na razie sposób jego działania budzi wiele zastrzeżeń, czego dowodem jest pytanie warszawskiego SO. Sąd w wystąpieniu do TSUE podnosi m.in., że tak naprawdę nikt nie wie, w jaki sposób SLPS działa.
Nie można sprawdzić, czy i w jakim stopniu to narzędzie jest podatne na błędy. Ministerstwo Sprawiedliwości do dziś nie ujawniło kodu źródłowego systemu, mimo że jego obecny szef Adam Bodnar, gdy był rzecznikiem praw obywatelskich, miał zastrzeżenia co do bezstronności systemu z powodu tego, że nie jest znany algorytm stworzony na potrzeby losowania. ©℗ B6
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.