Kiedy można używać oznaczenia geograficznego w znaku towarowym? Wyrok Sądu UE wyznacza granice
Czy przedsiębiorstwo może zbudować markę wokół oznaczenia geograficznego tak silnego jak Champagne, jeśli sprzedaje wino zgodne ze specyfikacją tej apelacji? Spór o znak NERO CHAMPAGNE pokazuje, że nie ma w tym zakresie swobody. W prawie unijnym liczy się już nie tylko to, co jest w butelce, lecz także to, co nazwa obiecuje klientowi.
W tej sprawie od początku nie chodziło o tanią imitację szampana ani o próbę podszywania się pod produkt z innego regionu. Wniosek złożony do Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) o rejestrację znaku towarowego NERO CHAMPAGNE przez włoską spółkę Nero Lifestyle Srl dotyczył oznaczenia, które miało być używane wyłącznie dla win zgodnych ze specyfikacją chronionej nazwy pochodzenia Champagne. Dlatego sprawa ta ma tak duże znaczenie. Nie chodziło o autentyczność produktu, lecz o to, czy nawet oryginalny szampan można opisać marką, która dopowiada mu cechy nieprzewidziane w dokumentacji apelacji.
Zgłoszenie obejmowało nie tylko wino z klasy 33, lecz także usługi reklamowe, zarządcze i sprzedażowe, w tym sprzedaż detaliczną i internetową win objętych CHNP Champagne, a także działania promocyjne i edukacyjne związane z ich prezentacją.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.