Internetowe sklepy z elektroniką są nieuczciwe
Takie są ustalenia z kontroli przeprowadzonych w Unii Europejskiej. E-sprzedawcom, którzy naruszają przepisy, grozi grzywna – lub zamknięcie, jeśli nie usuną nieprawidłowości.
Koordynatorem była Komisja Europejska, a kontrolę monitorowali obserwatorzy z 27 krajów bloku oraz z Islandii i Norwegii. Przebadano setki witryn nastawionych na europejskich konsumentów.
W około 55 proc. skontrolowanych sklepów, prowadzących online sprzedaż artykułów elektroniki, stwierdzono poważne nieprawidłowości – od wprowadzających w błąd informacji o całkowitym koszcie produktu, po uchybienie obowiązkowi dokładnego poinformowania klienta o przysługujących mu prawach, zwłaszcza o prawie do zwrotu towaru. Uważa się, że to lawina skarg konsumentów skłoniła unijne władze do wzięcia pod lupę internetowej sprzedaży elektroniki, która w 2007 roku osiągnęła wartość blisko 7 mld euro.
UE skontrolowała 369 witryn, wśród których znalazło się około 200 spośród największych w Unii sprzedawców elektroniki i 100 stron wytypowanych na podstawie skarg klientów. Wybór pozostałych miał odzwierciedlać miejscowe warunki, m.in. przewagę drobnych firm handlowych w niektórych krajach.
Teraz tymi e-sklepami zajmą się krajowe organy. Za nieusunięcie nieprawidłowości grozi kara pieniężna albo nakaz zamknięcia. Efekty owej akcji egzekwowania przepisów mają być ogłoszone w połowie 2010 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.