Traktat lizboński to nowe kompetencje dla Sejmu
KATARZYNA ŻACZKIEWICZ
ANNA WYROZUMSKA
Nie można mówić o tych sprawach w kategoriach prawidłowego lub nieprawidłowego stanu. W konstytucji są przepisy niezbędne dla naszego członkostwa w UE. Natomiast traktat lizboński wprowadza pewne zmiany wymagające regulacji krajowej.
Na przykład nowe procedury zmiany traktatów założycielskich, które nie polegają na zawarciu nowego traktatu, nowe przepisy dotyczące udziału parlamentów państw członkowskich w procesie decyzyjnym wymagają dostosowania przepisów krajowych. Pewne rzeczy można uregulować w ustawach, inne lepiej uregulować w Konstytucji RP. Przy tej okazji można wyjaśnić nieścisłości w istniejących przepisach konstytucyjnych.
Kwestie związane z prymatem prawa UE nie są najważniejszymi problemami, konstytucja zapewnia już prawu europejskiemu pierwszeństwo przed ustawami i prawem niższego rzędu, a możliwość konfliktu z normą konstytucyjną jest niewielka. Kwestią sporną jest właśnie prymat nad konstytucją. W orzeczeniu z 2005 roku w sprawie zgodności traktatu akcesyjnego z konstytucją Trybunał Konstytucyjny przyjął tezę niezgodną z prawem Unii Europejskiej. Trybunał stwierdził wyraźnie, że konstytucja ma zarówno pierwszeństwo obowiązywania, jak i stosowania.
Niewłaściwie zinterpretował prawo wspólnotowe. A tymczasem wymaga ono zapewnienia prymatu stosowania prawa unijnemu. Obecne przepisy konstytucji można też interpretować inaczej, niż zrobił to Trybunał.
Rozdział europejski powinien zawierać podstawowe postanowienia odnoszące się do członkostwa w UE, tj. np. postanowienia dotyczące wyborów do Parlamentu Europejskiego i do organów samorządu terytorialnego, mechanizmu współpracy między Radą Ministrów a Sejmem i Senatem w sprawach europejskich, procedury zmiany traktatów założycielskich.
Przekazanie kompetencji odbywa się na mocy konstytucji i zgodnie z trudnymi procedurami w niej określonymi. Przekazanie kompetencji, o których mowa w art. 90, nie podważa zatem prymatu konstytucji. Konstytucja upoważnia przekazanie kompetencji na rzecz UE. Konsekwencją tego przekazania jest konieczność wykonywania przyjętych zobowiązań. Ewentualna sprzeczność ich z konstytucją nie może usprawiedliwiać ich niewykonywania. Państwo musi dostosować swoje prawo do zobowiązań, w tym również konstytucję.
Wystąpienie z UE nie wymaga zgody udzielonej w referendum. Artykuł 90 konstytucji, który został zastosowany do ratyfikacji traktatu akcesyjnego, w odróżnieniu od art. 89 konstytucji dotyczącego innych umów międzynarodowych, nie reguluje kwestii związanych z jego wypowiedzeniem. Uregulowano te kwestie w ustawie o umowach międzynarodowych, co można uznać za niewystarczające na potrzeby traktatu lizbońskiego i w miarę już okrzepłego członkostwa Polski w UE. Ustawa przewiduje jedynie wypowiedzenie dokonywane przez prezydenta za uprzednią zgodą wyrażoną w zwykłej ustawie. Referendum ogólnokrajowe w tak ważnej sprawie byłoby obecnie bardziej właściwym trybem.
Traktat lizboński wprowadza nie tylko nowe kompetencje dla parlamentów krajowych odnoszące się do procedury legislacyjnej w UE, ale także nowe procedury zmiany traktatów założycielskich, niepolegające na zawarciu umowy zmieniającej. W wielu obszarach zmiany mogą być dokonywane decyzją Rady. Wymagają one określenia zasad wyrażania zgody na związanie nimi Polski, w tym zasad udziału parlamentu w tych procedurach. Nie chodzi tylko o konsultacje, ale o zgodę parlamentu.
Traktat lizboński nie zmienia co do istoty zasady bezpośredniego stosowania prawa UE, co więcej, rozciąga jej stosowanie na obszar współpracy policyjnej i sądowej w sprawach karnych, tzw. trzeci filar. Trzeba także pamiętać o pewnych wyłączeniach tej zasady. Po wejściu w życie traktatu w odróżnieniu od sędziów innych państw członkowskich polscy i brytyjscy sędziowie nie będą mogli stosować bezpośrednio Karty Praw Podstawowych UE.
@RY1@i02/2009/216/i02.2009.216.183.010a.001.jpg@RY2@
Anna Wyrozumska z Uniwersytetu Łódzkiego
Fot. Wojciech Górski
, kierownik Zakładu Prawa Europejskiego Instytucjonalnego oraz Podyplomowego Studium Prawa Europejskiego UŁ, koncyliator i członek Biura Trybunału Koncyliacyjno-Arbitrażowego OBWE w Genewie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu