Dziennik Gazeta Prawana logo

Solidarna odpowiedzialność za kartel

27 czerwca 2018

Spółka dominująca odpowiada za naruszenia prawa konkurencji popełnione przez spółkę zależną - orzekł Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

@RY1@i02/2009/190/i02.2009.190.087.002a.001.jpg@RY2@

Fot. Arch.

Michał Markowicz, adwokat, LL.M., współpracuje z Schönherr Pietrzak Siekierzyński Bogen

Wystarczy, że Komisja wykaże, że cały kapitał spółki zależnej znajduje się w posiadaniu spółki dominującej, aby przyjąć, że ta ostatnia wywiera decydujący wpływ na politykę handlową spółki zależnej. Komisja będzie mogła uznać spółkę dominującą za solidarnie odpowiedzialną za zapłatę grzywny nałożonej na spółkę zależną, chyba że spółka dominująca, na której spoczywa ciężar obalenia domniemania, przedstawi wystarczające dowody mogące wykazać, że jej spółka zależna działa na rynku w sposób autonomiczny - orzekł 10 września 2009 r. Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS) w sprawie C-97/08 P. Potwierdził tym samym, że grzywna za naruszenie art. 81 (1) Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską (TWE) może być nałożona również na spółkę dominującą, która sama w kartelu nie uczestniczyła.

Postępowanie w ww. sprawie Komisja wszczęła w kwietniu 1999 r. na skutek otrzymania wniosku o złagodzenie kary (tzw. leniency) od jednego z uczestników zabronionego porozumienia. 9 grudnia 2004 r. Komisja wydała decyzję stwierdzającą istnienie przez 7 lat kartelu na rynku chlorku choliny (dodatek do pasz), polegającego m.in. na ustalaniu cen i podziale rynku. Uczestniczyły w nim spółki z grup BASF, UCB, Akzo Nobel, Bioproducts i Chinook. Nałożono grzywny od 10,30 mln EUR (UCB) do 34,97 mln EUR (BASF). W odniesieniu do grupy Akzo Nobel, decyzję skierowano i grzywnę (20,99 mln EUR) nałożono solidarnie na Akzo Nobel BV (spółką dominująca w grupie) oraz pięć innych spółek zależnych pośrednio lub bezpośrednio od Akzo Nobel BV. Komisja uznała, że Akzo Nobel BV i jej spółki zależne stanowiły jedną jednostkę gospodarczą, która jako całość uczestniczyła w kartelu. Powyższe Komisja oparła na ustaleniu braku autonomii rynkowej spółek zależnych od Akzo Nobel BV. W odwołaniu do ETS spółki z grupy Akzo Nobel podniosły m.in., że Sąd Pierwszej Instancji (SPI) niedokładnie zastosował pojęcie "przedsiębiorstwa", przez co błędnie przypisano Akzo Nobel BV odpowiedzialność solidarną ze spółkami zależnymi, choć sama Akzo Nobel BV w kartelu nie uczestniczyła. Ponadto zarzucono, że SPI zmniejszył ciężar dowodu spoczywający na Komisji, przez co naruszył prawo odwołujących się do obrony.

W odpowiedzi na ww. zarzuty Komisja podniosła, iż zbędne jest badanie, czy spółka dominująca rzeczywiście wykorzystywała swe kompetencje do wywierania decydującego wpływu na politykę handlową swej spółki zależnej, skoro spółka dominująca posiada 100 proc. kapitału spółki zależnej. Odpierając zarzut naruszenia prawa do obrony, Komisja stwierdziła, że powiadamiając przedsiębiorstwo o zamiarze oparcia się na domniemaniu, Komisja daje możliwość zajęcia stanowiska i przedstawienia wszystkich dowodów, gdyż to właśnie przedsiębiorstwo posiada wszystkie informacje dotyczące swego wewnętrznego funkcjonowania. Rozłożenie ciężaru dowodu jest więc zupełnie logiczne. ETS nie podzielił argumentów spółek z grupy Akzo Nobel i skargę oddalił.

Omawiany wyrok ETS należy ocenić pozytywnie co do nałożenia grzywny solidarnie na dominanta i jego spółki zależne. Karanie grzywną tylko bezpośrednich wykonawców zachowań kartelowych prowadziłoby bowiem do nieosiągnięcia celów prawa antymonopolowego, tj. karania również pozostającego często w tle sprawcy kierowniczego kartelu. Nie można natomiast aprobująco odnieść się do przerzucenia ciężaru dowodu na spółkę dominującą, która miałaby udowodnić niewywieranie decydującego wpływu na spółki zależne pomimo posiadania całości ich kapitału zakładowego. SPI w orzeczeniu z 26 kwietnia 2007 r. wskazał że, fakt posiadania całości kapitału spółki zależnej, o ile stanowi poważną poszlakę wskazującą na istnienie ze strony dominanta możliwości wywierania decydującego wpływu na postępowanie spółki zależnej na rynku, sam nie jest wystarczający, by dominantowi przypisać zachowanie spółki zależnej. W tym świetle logiczne byłoby, aby to Komisja przypisująca dominantowi zachowanie spółki zależnej przeprowadziła zupełny dowód braku autonomiczności i wykazała, że spółka zależna, mimo zależności kapitałowej od dominanta, nie miała swobody działania na rynku.

W polskim orzecznictwie brak na razie decyzji stwierdzających odpowiedzialność niebędących uczestnikami karteli dominantów i nakładających na nich kary. Przyjmuje się również, choć przepisy nie są jednoznaczne, że karę pieniężną oblicza się jedynie na podstawie przychodów przedsiębiorcy - naruszyciela. Z punktu widzenia funkcji represyjnej prawa antymonopolowego należy obecne rodzime orzecznictwo i stan prawny ocenić jako niedostatecznie gwarantujące, iż karę poniesie "mózg" antykonkurencyjnego zachowania. W praktyce może się bowiem zdarzyć, że uczestnik kartelu o stosunkowo niskich przychodach został "podstawiony", tak aby "chronić" czerpiącego zysk z kartelu dominanta. Przypisanie odpowiedzialności dominantowi za działania spółek zależnych powinno jednak odbyć się przy całkowitym poszanowaniu prawa do obrony i zasad rozkładu ciężaru dowodu.

Michał Markowicz

adwokat, LL.M., współpracuje z Schönherr Pietrzak Siekierzyński Bogen

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.