Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Los OFE w rękach europejskich sędziów

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

16 GRUDNIA zacznie się walka o to, czy Polska może zaliczać fundusze emerytalne do sektora finansów publicznych

Wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie limitów w inwestowaniu OFE na rynkach zagranicznych rozstrzygnie de facto spór między Polską a Komisją Europejską o liczenie naszego długu. Będzie też argumentem w sporach wewnętrznych o kształt reformy emerytalnej.

16 grudnia ETS zacznie rozpatrywać skargę KE, która domaga się likwidacji ograniczeń inwestycyjnych dla OFE. Obecne przepisy pozwalają inwestować za granicą jedynie 5 proc. zarządzanych przez fundusze pieniędzy, a to zdaniem KE jest sprzeczne z przepisami o wolnym przepływie kapitału w Unii Europejskiej.

Resorty spraw zagranicznych oraz finansów odpierają tę argumentację. Uważają, że OFE to część publicznego systemu emerytalnego i unijne przepisy m.in. o wolnym przepływie pieniędzy w ramach unijnego rynku funduszy nie obowiązują.

Tego samego argumentu Polska używa, zabiegając o niewliczanie transferów do funduszy emerytalnych do zadłużenia sektora finansów publicznych.

- Korzystny wyrok ETS może nam pomóc zmienić sposób liczenia długu. A wtedy czasowe zmniejszenie składek dla OFE czy zastąpienie ich obligacjami nie byłoby już potrzebne - uważa Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, podkreślając, że wypowiada się we własnym imieniu, a nie Rady Gospodarczej, której jest członkiem.

Obecnie - według zasad KE - dług publiczny Polski wynosi 55,4 proc. To oznacza przekroczenie pierwszego progu ostrożnościowego.

Przy zaliczeniu pieniędzy w OFE do systemu publicznego zadłużenie Polski spadłoby o około 14 punktów procentowych. Oznaczałoby to nie tylko zmniejszenie długu publicznego, ale także deficytu - nawet o 2 proc. według ekspertów resortu finansów. To ułatwiłoby Polsce spełnienie kryteriów z Maastricht (zakładają one m.in. 3-proc. deficyt), czyli przybliżyłoby wejście Polski do strefy euro.

Jeśli jednak Trybunał uzna skargę KE, OFE w obecnym kształcie będą zagrożone.

- Zniesienie limitów inwestycji zagranicznych może wpłynąć na decyzję o obniżeniu składki w gotówce przekazywanej OFE - mówi Aleksandra Wiktorow, była szefowa ZUS, obecnie członek Rady Gospodarczej. Podkreśla, że choć Unia twierdzi, iż pieniądze w OFE to sektor prywatny, to w razie strat poniesionych za granicą i tak polskie państwo musi wypłacić minimalną emeryturę.

Minister pracy Jolanta Fedak zwraca uwagę na sprzeczność argumentacji.

- Unii mówimy, że OFE to pieniądze publiczne, a w Polsce, że to prywatne pieniądze przyszłych emerytów, których trzeba bronić przed nacjonalizacją - przyznaje.

ETS może wydać wyrok jeszcze w grudniu. W sprawie został ustanowiony rzecznik generalny i dopiero po otrzymaniu jego opinii sędziowie ETS wydadzą orzeczenie. Trybunał może jednak tylko podnieść limity do inwestowania za granicą i nie rozstrzygać o statusie OFE.

@RY1@i02/2010/236/i02.2010.236.000.0007.001.jpg@RY2@

Ile procent aktywów OFE inwestują za granicą

Aleksandra Kurowska

aleksandra.kurowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.