Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Strasburg nakazał Polsce udzielać ślubów więźniom

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Trybunał w Strasburgu stanął w obronie polskiego więźnia. Sędziowie orzekli, że skazaniec miał prawo wziąć ślub za kratkami i nie było żadnych podstaw, by mu tego zabraniać.

"Nieudzielenie więźniowi przepustki na zawarcie ślubu stanowi naruszenie europejskiej konwencji praw człowieka i podstawowych wolności" - orzekł wczoraj Europejski Trybunał Praw Człowieka. Polskę skarżył Paweł J. odsiadujący wyrok za kradzieże i włamania w zakładzie karnym w Wołowie koło Wrocławia. Jego historię opisaliśmy dwa tygodnie temu.

W 2002 roku Paweł J. poznał w policyjnym radiowozie Martę H., która podobnie jak on jechała do sądu na rozprawę. Potem oboje odsiadywali wyrok we wrocławskim zakładzie karnym nr 1. Regularnie pisali do siebie listy i dawali sobie znaki podczas spacerów na więziennym spacerniaku. Gdy Marta H. została przeniesiona do innego więzienia, para postanowiła się pobrać. - Mieliśmy już nawet dla nich suknię ślubną i garnitur - wspomina Monika Jaremowicz, siostra skazańca. Władze więzienia nie wydały jednak zgody na ślub, powołując się m.in. na "potrzebę zagwarantowania porządku i bezpieczeństwa w zakładzie".

Więzień odwoływał się do sądu penitencjarnego, napisał pismo do ministra sprawiedliwości i wysłał skargę do rzecznika praw obywatelskich. Rzecznik odpowiedział, że jego związek rozwijał się dzięki "grypsom" i "z punktu widzenia społecznej rehabilitacji skazanych nie jest godzien ochrony prawnej". W 2003 roku zdesperowany Paweł J. zwrócił się do Trybunału w Strasburgu.

Wczoraj dowiedział się, że wygrał. "Więzienie pozbawia wolności oraz pewnych praw i przywilejów. Nie znaczy to jednak, że osoba przebywająca w areszcie nie może korzystać z prawa do małżeństwa" - orzekli sędziowie Trybunału. Paweł J. ma otrzymać od Skarbu Państwa 1 tys. euro zadośćuczynienia za straty moralne oraz 1,5 tys. euro tytułem pomocy prawnej. - Szkoda, że mój brat doczekał się sprawiedliwości dopiero po tylu latach. Już dawno mógłby być razem z Martą, a tymczasem ich związek rozpadł się, m.in. na skutek decyzji władz więziennych - komentuje Monika Jaremowicz.

Z podobną sprawą zwrócił się do Trybunału również inny polski więzień, który bezskutecznie ubiegał się o zgodę na ślub w czasie odsiadki. Wczoraj Trybunał orzekł, że Rafał F. ma dostać 5 tys. euro zadośćuczynienia i 1,5 tys. tytułem zwrotu kosztów procesu.

Barbara Sowa

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.